Krzysztof Zanussi buduje kościół - zdjęcie
28.07.14, 12:54Budowa Kościoła we wsi Bochotnica (fot. Print Screen za Dzień Dobry TVN)

Krzysztof Zanussi buduje kościół

11

Państwo Zanussich bardzo mocno zżyli się z polską wsią Bochotnicą. Wybudowali tutaj dom, ale coś nie dawała im spokoju: brak w tej wsi kościoła. Bochotnica przeżyła straszne chwile podczas II wojny światowej i to z tego powodu do dziś nie wybudowano tutaj kościoła. Krzysztof Zanussi mówi: „Ta wieś zyskałaby na kościele i na jakimś miejscu przy kościele, gdzie mogliby się ludzie spotkać”.

Warto wiedzieć, że Państwo Zanussi budują kościół z własnych środków. Pani Zanussi sprzedała rodzinne klejnoty, różne, bardzo osobiste pamiątki, by uzyskać pieniądze na kościół, którego „nikt we wsi nie chciał, nie potrzebuje”. Elżbieta Grocholska-Zanussi mówi: „Wydaje mi się, że im bardziej ktoś mówi, że nie potrzebuje kościoła, tym mu jest potrzebniejszy”. Jednak potrzeba więcej środków na ukończenie budowy, dlatego Państwo Zanussi szuka końcowego inwestora.

Niektórzy mieszkańcy wsi nie byli przychylni pomysłowi Państwa Zanussich, dlatego walka o budowę kościoła trwała bardzo długo: „Nie wszyscy są za tym, że trzeba budować kościoły. I to trzeba zrozumieć” - mówi Krzysztof Zanussi. Jednak jak budowa kościoła nabrała tempa, wielu mieszkańców wsi zmieniło zdanie i przyłączyli się do budowy świątyni. Nawet założyli komitet ds. budowy kościoła. Widać, że ziarno posiane przez Zanussich przynosi plony.

To też piękny przykład ewangelicznego zachowania osób wierzących. Nie tylko słowa ale i czyny! Brawo dla Państwa Zanussich za podjęcie trudu budowy kościoła we wsi Bochotnica!

Philo

Źródło: Dzień Dobry TVN

Komentarze (11):

anonim2014.07.28 13:05
gdzie ta Bochotnica, chyba na Białorusi? Bo normalni Polacy zawsze chcą budować kościoły!
anonim2014.07.28 13:54
Obok Kazimierza Doln. -3 km. W Kazimierzu są trzy kościoły...Zupełnie tego nie rozumiem.
anonim2014.07.28 14:19
Matka-Polka. Dlaczego nie rozumiesz — ot taki pomnik dla zaspokojenia próżności, tak jak Licheń, 30 metrowy Chrystus czy ogromny JPII w Częstochowie. Każdy stawia sobie takiego bałwana do czczenia, na jakiego go stać. Jeśli Bóg jest wszechmogący to nie potrzebuje takich hołdów tylko woli dobro czynione przez ludzi. Ale dobro nie nabija kabzy kapłanom
anonim2014.07.28 14:27
O tym właśnie myślę bart_ek.
anonim2014.07.28 14:38
Pan Krzysztof Z. usiłuje pozostawić po sobie jakieś niekompromitujące go "dobra kultury" czyli po prostu budują sobie cele grobowe ? Sprzedaż rodzinnych klejnotów na cele charytatywne? ciekawe jak się zmieniają podatki od takich działań
anonim2014.07.28 14:46
Budowa tego kościoła trwa już kilka lat..............zabrakło im środków. http://kazimierzdolny.naszemiasto.pl/artykul/elzbieta-zanussi-przeprosila-mieszkancow-bochotnicy,2184368,t,id.html
anonim2014.07.28 15:11
bardzo pięknie
anonim2014.07.28 17:53
nie chcieli Kosciola - ale jak juz zaczela sie budowa to ci przeciwnicy to tak najlepiej przyrobic , no i tak najlepiej na czarno jeszcze w niedziele, no bo w sobote to do 22.00 robia.
anonim2014.07.29 1:37
Za jakie grzechy ten Zanussi to robi?
anonim2014.07.29 2:39
"Krzysztof Zanussi oraz jego żona Elżbieta Grocholska-Zanussi postanowili wybudować kościół w Bochotnicy. To piękny przykład, który miejmy nadzieję znajdzie naśladowców." Czytałam wywiad z p. Zanussim - w tej informacji jest gruba przesada. Swoje precjoza rodzinne na budowę świątyni przeznaczyła żona reżysera, natomiast p. Zanussi jest tej budowie zdecydowanie przeciwny. Zresztą z wywiadu wynika, że Krzysztof Zanussi jest osobą niewierzącą - z żoną żyje zgodnie, poza tym biżuteria i środki pieniężne były jej własnością, to on poprzestał jedynie na wyrażeniu swojego zdania, co do tej inicjatywy; chodziło mu głównie o to, iż nie wszystkim mieszkańcom wspomniana budowa się podoba.
anonim2014.07.29 2:46
@buff , Gabbi W info jest napisane, że: "Jednak potrzeba więcej środków na ukończenie budowy, dlatego Państwo Zanussi szuka końcowego inwestora." Nie p. Krzysztof, a p. Elżbieta - nie wiem co nią kieruje, może po prostu jest bardzo pobożna. Nic dziwnego, że zabrakło środków na budowę, jak mówiła p. Zanussi w wywiadzie - te klejnoty kiedyś były bardzo cenne, ale w czasach współczesnych nie przedstawiały już wielkiej wartości materialnej. PS: Redakcja po raz kolejny wygłupiła się tytułem.