Kościół zapomina o swojej tradycji! - zdjęcie
07.11.14, 21:01Kard. Raymond Leo Burke (fot. YouTube)

Kościół zapomina o swojej tradycji!

27

Niezwykle smutne słowa padły ze strony wspaniałego i cenionego przez Benedykta XVI kardynała, J. E. Raymonda Leo Burke.

Amerykański purpurat będąc we Wiedniu zaprezentował niemieckojęzyczne wydanie książki jego i kilku innych kardynałów, która broni katolickiej nauki na temat małżeństwa. Przy tej okazji kard. Burke mówił o niebywałych wprost rzeczach, do jakich doszło na ostatnim synodzie.

Hierarcha powiedział, że na synodzie po prostu zapomniano o Magisterium. „To było zupełnie tak, jakby Kościół po raz pierwszy zajmował się kwestią małżeństwa i nauczania na jego temat” – stwierdził. „Tymczasem Kościół posiada zarówno w swojej doktrynie jak i w dyscyplinie jedno z najbogatszych dowartościowani małżeństwa, jakie można znaleźć” – dodał. Purpurat wskazał tu na Familiaris Consortio świętego Jana Pawła II, Humanae Vitae błogosławionego Pawła VI oraz Casti connubii Piusa XI.

Kardynał przypomniał, że Kościół posiada tradycję mającą już 2000 lat. „A dziś zachowujemy się, jakbyśmy tworzyli Kościół z niczego!” – stwierdził.

Hierarcha odniósł się też do niesławnego Relatio post disceptationem, dokumentu, który miał podsumować pierwszą część obrad synodu. W ocenie kard. Burkego był to „jeden z najsmutniejszych dokumentów, jakie mogę sobie wyobrazić, które kiedykolwiek wyszły z Kościoła”.

„Wielu z nas było przerażonych ideą, którą tam zaprezentowano: że mogą być w jakiś sposób dobre elementy w aktach śmiertelnie grzesznych. To jest niemożliwe” – ocenił purpurat.

Kardynał uznał też, że propozycje kard. Waltera Kaspera o dopuszczeniu niektórych rozwodników w nowych związkach do sakramentów, oznaczają wprost zaprzeczenie nierozerwalności małżeństwa. I chociaż sam kard. Kasper twierdzi, jakoby nikt tej nierozerwalności nie poddawał w wątpliwość, to nie jest to prawda. Niemiecki purpurat stara się stworzyć rozróżnienie między dyscypliną a doktryną. Tymczasem kard. Burke mówi jasno: nie może być takiego rozróżniania!

„Każda dyskusja, która próbuje powiedzieć, że Kościół może podtrzymać swoje nauczanie na temat małżeństwa i jego nierozerwalności, a zarazem praktykować przeczenie tej prawdzie – po prostu nie jest katolicka. Tak się nie da. To jest nie do zaakceptowania” – uznał.

Zarazem kard. Burke powiedział, że podobne do jego stanowisko absolutnie nie może zostać uznane za przeciwne wobec Ojca Świętego Franciszka. „Media po prostu próbują sportretować mnie jako człowieka, który żyje w opozycji do papieża Franciszka. Tak w żadnym razie nie jest” – zaznaczył.

pac/gloria/catholic culture

Komentarze (27):

anonim2014.11.7 21:24
Bardzo mi odpowiada co mówi kard.Raymond Burke. Pozdrowienia:)
anonim2014.11.7 21:36
Następny papież.Daj Boże!
anonim2014.11.7 21:37
Boże dzięki za takiego pasterza.
anonim2014.11.7 21:54
L.Twardowski następna skamienialina z nory wylazła z przyśpiewkami z poprzedniej epoki,
anonim2014.11.7 22:02
Księże Raymondzie Kardynale, wyrządzasz krzywdę Kościołowi, przypisując sprzeciw wobec homoseksualizmu i utrzymywanie zasady nierozerwalności małżeństwa - jego tradycji. Przecież ani potępienie homoseksualizmu, ani zasada nierozerwalności małzeństwa nie są wymysłem Kościoła ani jego tradycji! Właśnie dlatego środowiska wrogie uderzają w Kościół, gdyż mają takie przekonanie, że to sobie Kościół wymyślił, więc na ich życzenie może i powinien to zmienić. A gdyby pasterze Kościoła stale i niezmiennie wskazywali na Ewangelię jako źródło odpowiednich prawd i zasad w tej sprawie, to niechętni Kościołowi ludzie nie wojowaliby tak ostro z nim i łatwiej by przyjęli to, co wydaje się im ponad sily. Jeżeli ja stale jako jedyne (dla np. niewierzących) uzasadnienie powyższych zasad widzę powoływanie się tylko na niezmienną naukę i tradycję Kościoła, to wszystko we mnie się przewraca (z wyjątkiem oczywiście samej wiary, co do której wiem, że nie jest wymysłem Kościoła, ani tworem jego tradycji!).
anonim2014.11.7 22:35
Niech Pan błogosławi kard.Raymond Burke.I zgadzam się z "sct" , "Polipid3"
anonim2014.11.7 22:43
@Częstochowski > Jestem zaskoczony - Fronda piszę imię najważniejszego ze świętych, św. Tradycji, z małej litery... To nie Fronda, to ja osobiście! Świadomie napisałem małą literą, bo już nie wiem, co lefebrystyczni autorzy mają na myśli, myląc często takie sobie zwyczaje kościelne z Tradycją apostolską.
anonim2014.11.7 22:47
Dodam jeszcze, że jeżeli ktoś nie wiąże czytelnie Tradycji z Ewangelią, to czuję, że ma na myśli tylko jakąś tradycję (czytaj: zwyczaj).
anonim2014.11.8 0:20
@Atimeres A co powiesz na ten fragment Ewangelii, który mówi o tym, że biskup powinien mieć żonę i dzieci, być dobrym mężem i ojcem, i dobrze zarządzać swoim domem, aby mógł też dobrze zarządzać Kościołem? Dlaczego ten fragment tak jasny, wyraźny, bez niedomówień i bez żadnych abstrakcji czy jakichś niejasnych symboli nie ma zastosowania w życiu Kościoła już od bodaj X w., o ile dobrze pamiętam? Pytam Ciebie, bo wiem, że jesteś księdzem. Pamiętam Cię z KWPINŚ również pod Twoim drugim nickiem. Pozdrawiam.
anonim2014.11.8 10:35
@emilian > A co powiesz na ten fragment Ewangelii, który mówi o tym, że biskup powinien mieć żonę i dzieci, być dobrym mężem i ojcem, i dobrze zarządzać swoim domem, aby mógł też dobrze zarządzać Kościołem? W Polsce w klasie VI składają egzamin kompetencji, to znaczy umiejętności czytania i rozumienia tekstu. Ci, kórzy we wskaznym przez Ciebie tekście widzą nakaz ożenku dla biskupa i posiadania przez niego dzieci (rzekomo dla nabycia doświadczenia w zarządzaniu Kościołem) nie zdali egzaminu z kompetencji!!! Tekst 1Tym 3,2-7 zaczyna się od słów: "Biskup więc powinien być bez zarzutu: mąż jednej żony, trzeźwy..." Apostoł zgodnie z wymogami stawianymi apostołom przez Jezusa (mieć w "nienawiści" ojca i matkę; "każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matke i dzieci lub pole stokroć więcej otrzyma..."; "oto my opuściliśmy wszystko...") nie może dolmagać się małżeństwa i dzieci i prowadzenia domu przez biskupa. Natomiast na tle ówczesnych niektórych zwyczajów rzymskich i żydowskich w tym tekście jest UPOMNIENIE dla ewentualnie zonatych, by biskup nie był bigamistą i CO NAJWYŻEJ RAZ żonaty. Na tym ma polegać jego życia "bez zarzutu". Nawiasem mówiąc strasznie podłe byłoby to pojęcie małzeństwa i posiadania dzieci - dla doświadczenia służącego zarządzaniu Kościołem!! I jeszcze jedno, odkąd to pojedyncze i niepowtarzalne przeżycie jest DOŚWIADCZENIEM? Ktoś napisał taką pochwałę (pojedynczego) doświadczenia, że to taka fajna rzecz, bo dzięki niej możemy robic nowe błędy, zamiast powtarzać stare! Wyobrażasz sobie skutki doświadczenia biskupa w zarządzaniu Kościołem, gdyby jego żona okazała się Ksantypą, albo wymagajacą nieustannej opieki chorą, a dzieci z ciężkimi obciążeniami genetycznym?
anonim2014.11.8 11:29
@ Listwa "następna skamienialina z nory wylazła z przyśpiewkami z poprzedniej epoki" Słuchaj Ty Listwa, zatem i Chrystus Pan jest skamienieliną z poprzedniej (jeszcze poprzedniejszej) epoki? Wszak ta "skamieniała" epoka od Niego się zaczęła. ••• Kardynał Burke – dzielny, wierny i prawy. Modlić się trzeba, by nie podzielił losu Kardynała Lefebvre.
anonim2014.11.8 12:10
Atimeres Lis 7, 2014, 10:02 po południu Zwykłą głupią naiwnością jest sądzić, że jeśli ktoś pragnie deprawacji innych i uznania za słuszne tego co robi, to zrezygnuje z tej deprawacji tylko dlatego, że powie mu się, że czyny których się dopuszcza i które promuje są sprzeczne z Ewangelią, a nie sprzeczne z Tradycją. Błędem też jest też sądzić, że nauka Kościoła nie jest stała. Posiada ten sam jedyny, niezmienny fundament. I każdy, nawet ksiądz, który mówi że można coś przyjąć spoza tego fundamentu sam błądzi i wyrządza krzywdę Kościołowi. A Ewangelia jest elementem Tradycji, a nie należy zrownywć własnych przemyśleń z Tradycją i Ewangelią. Elpis Lis 8, 2014, 11:29 rano Słuchaj Ty Elpis, Chrystus Pan nie jest żadną skamienialiną, żebyś sobie pozwalał na używanie jego imienia do obrony kogoś , kto ewidentnie ma złą wolę i swymi wpisami jedynie opluwa innych w sprawach w których wielokrotnie miał przytaczane liczne argumenty przeciw swoim bredniom które wypisuje. Abp Lefebre nie był kardynałem, popaprany znawco jego losu.
anonim2014.11.8 14:39
Elpis > Kardynał Burke – dzielny, wierny i prawy. Modlić się trzeba, by nie podzielił losu Kardynała Lefebvre. Myślę, że nie podzieli losy kardynała Lefebvre, czyli nie stanie sie herezjarchą, jeżeli będzie umiał rozróżnić zwyczaje liturgiczne i prawne w Kościele od zakorzenionej w Ewangelii i nauce apostolskiej Tradycji Kościoła. Musi się po prostu strzec (on i jego zwolennicy!) wprowadzania hinduizmu do Kościoła katolickiego. O czym myślę? Istotą hinduizmu jest pojęcie tzw. Wielkiej Tradycji. W hinduiźmie wystarczy, że ktoś wykaże, że jakieś wierzenie lub system etyczny trwa od niepamiętnych czasów, czyli stanowi Wielką Tradycję, a wtedy to staje się częścią repertuaru wierzeń hinduizmu. I dlatego dotąd nikt nie doliczył się, ile tam bóstw, obrzędów i zasad etyczno-kultowych... W chrześcijaństwie zaś nie wolno dogmatyzować jakichś starych dawnych zwyczajów kultowych czy prawnych tylko na podstawie że sa dawne i stare, których korzenie nie tkwiłyby w zasadach i prawdach Ewangelii i nauki Apostołów. Lefebvre tego nie pojmował.
anonim2014.11.8 15:50
Atimeres Lis 8, 2014, 2:39 po południu Macie jakieś trudności z ustalaniem prawdy i jej akceptacją. Abp Lefebre nie był kardynałem. Dociera, czy nadal nie dociera "znawcy" tematu. ? Abp Lefebre nie był herezjadą i nie dopuścił się żadnej herezji - kto twierdzi inaczej dopuszcza się najzwyklejszego kłamstwa. Nawet Jan Paweł II tego nie stwierdził. Porównywanie Tradycji katolickiej z tradycjami wierzeń hinduistycznych to nonsens do "szpiku kości", jakiś głupawy twór spaczonego myślenia. Abp Lefebre nigdy nie popadł w tego typu twory jaki wymyśliłeś i płonne twe zabiegi. I nikt (on i jego zwolennicy!) nawet nie patrzą w tamtą stronę nie mówiąc aby iść w tym kierunku. Jest t równie absurdalne jak oskarżenia ze stał się piewcą soborowych niedomówień i błędów. Abp Lefebre pojmował więcej niz ty, znał osobiście kilku papiezy i bardzo dobrze sytuację wewnątrz Kościoła. Był mianowany przez papiezy na ważne stanowiska w Kościele, pełnił je przez wiele lat z sukcesami. W przeciwieństwie do ciebie trzymał bardzo dobre wykształcenie katolickie.
anonim2014.11.8 17:24
Listwo, jeśli chcesz dyskutować poważnie o poważnych sprawach (a sprawa różnic między Tradycją Kościoła a zwyczajami jest ważna!), to nie dołączaj do nich ataków "ad personam" , bo one tylko Cię ośmieszają i deprecjonują Twoją argumentację. ..... > Macie jakieś trudności z ustalaniem prawdy i jej akceptacją. Abp Lefebre nie był kardynałem. Dociera, czy nadal nie dociera "znawcy" tematu? ..... Ależ przecież ta informacja (przejęta automatycznie z innej wypowiedzi) lub nawet nieznajomość nie wnosi nic do dyskusji! Po co to uniesienie? ...... > Abp Lefebre nie był herezjadą i nie dopuścił się żadnej herezji - kto twierdzi inaczej dopuszcza się najzwyklejszego kłamstwa. ......... Napisałem "herezjarchą", co dosłownie znaczy twórcą, inicjatorem albo początkiem herezji (niepotrzebne skreslić!). ........ > Nawet Jan Paweł II tego nie stwierdzil. ....... No, można dyskutować i dyskutuje się, czy nauczanie przeciwne wyraźnym i jednoznacznym dekretom Soboru, a więc faktycznie całego Kościoła, jest już, czy jeszcze nie jest herezją. A myślę o niekórych zwolennikach abpa Lefebvre, także tych, którzy wylądowali w sedewakantyźmie. ..... > Porównywanie Tradycji katolickiej z tradycjami wierzeń hinduistycznych to nonsens do "szpiku kości", jakiś głupawy twór spaczonego myślenia. ....... Ale ja mówię raczej o sposobie myślenia tych, którzy niektóre ZWYCZAJE kościelne traktują jak dogmat wiary i nie pozwalają samemu Kościołowi ich naruszyć. ...... > Abp Lefebre nigdy nie popadł w tego typu twory jaki wymyśliłeś i płonne twe zabiegi. ...... Jestem tu tylko komentatorem a nie "zabiegaczem". Zbyt już długo dyskutuję z niekórymi lefebrystami, żeby nie wiedzieć, jaki jest ich sposób myslenia (łącznie z podfałszowywaniem teksów soborowych - głośna swego czasu sprawa na forum Tygodnika). ...... > I nikt (on i jego zwolennicy!) nawet nie patrzą w tamtą stronę nie mówiąc aby iść w tym kierunku. ..... Nie pisałem tego > Abp Lefebre pojmował więcej niz ty, znał osobiście kilku papiezy i bardzo dobrze sytuację wewnątrz Kościoła. Był mianowany przez papiezy na ważne stanowiska w Kościele, pełnił je przez wiele lat z sukcesami. W przeciwieństwie do ciebie trzymał bardzo dobre wykształcenie katolickie. > "w przeciwieństwie do mnie" nie potrafil jednak pojąć ewangelicznej zasady o wolności religijnej, o prawie Kościoła do formowania rytów liturgicznych, które przecież sa tylko jego dziełem itd... Takie proste i oczywiste sprawy!
anonim2014.11.8 18:12
Atimeres Lis 8, 2014, 5:24 po południu Dyskutować o poważnych sprawach to można z kimś kto traktuje te sprawy poważnie m.in. trzyma się prawdy i jej nie wypacza. W moim wpisie nie było żadnych ataków w tym "ad personam" , chyba że do takich ktoś zalicza stwierdzenia typu "Lefebvre tego nie pojmował". i nie pokazuj swojej obłudy martwiąc się rzekomo o ośmieszenie i deprecjacje argumentów. Sam się nie unoś, zacznijcie od pisania poprawnie "abp Lefebvre", nie "kardynał Lefebre", jak na razie nie wiecie czy Marcel François Lefebvre był kardynałem czy biskupem , a porywacie się na ocenę jego życia i poziomu pojmowania spraw. Abp Lefebvre - nie był twórcą, inicjatorem i nie zapoczątkował żadnej herezji. Z twojej wypowiedzi skreślic należy wszystko. Nawet Jan Paweł II tego nie stwierdzil - i twoje " No, można dyskutować i dyskutuje się," pokazuje ignorancję. Abp Lefebvre nigdy nie przyjął stanowiska sedewakantystycznego i nikt kto stał sie sedewakantstą nie brał z niego przykładu. A oni sami abp Lefebvre to wyrzucają, więc obłudnie nie deprecjonuj jego ocen posługując sie sedewakantystami Dokonałeś tragicznie głupiego porównania tradycji hinduistycznych z Tradycją katolicką. Jest to też przykład skrajnej nieuczciwości, gdy sugerujesz że akceptujący linię Abp Lefebvre zbliżają się do jakiś wierzeń hinduistycznych i hinduistycznego traktowania Tradycji katolickiej. I nikt z nas nie traktuje zwyczajów kościelnych jako dogmat wiary - kolejny bzdet. Nie potrafisz pojąć, w przeciwieństwie do Abp Lefebvre że niektóre sformułowania i tezy soboru są sprzeczne ze wcześniejszym nauczaniem Kościoła. I dlatego jest negowane. Takie proste i oczywiste sprawy! Reforma abp Buginiego była sprzeczna z praktyką Kościoła, który nigdy takich reform nie robił. Ale to juz zbyt nieuchwytne dla ciebie.
anonim2014.11.8 20:24
@Listwa > Zwykłą głupią naiwnością jest sądzić, że jeśli ktoś pragnie deprawacji innych i uznania za słuszne tego co robi, to zrezygnuje z tej deprawacji tylko dlatego, że powie mu się, że czyny których się dopuszcza i które promuje są sprzeczne z Ewangelią, a nie sprzeczne z Tradycją. ........... Listwo, nie chodzi w tej duskusji o konkretnego grzesznika, jakiego argumentu użyć, by go nawrócić. Chodzi o to, by biskupi, arcybiskupi i jeszcze wyżsi nie wysyłali w świat fałszywego sygnału, że to wszystko, co Kościół głosi, to on sobie sam wymyślił. Bo to tak wygląda w oczach "świata", jeśli nie cytuje się Ewangelii, nie powołuje na Jezusa i Apostołów, lecz tylko powtarza się: "taka jest nauka kościoła" "taka jest tradycja Kościołóa" > Błędem też jest też sądzić, że nauka Kościoła nie jest stała. Posiada ten sam jedyny, niezmienny fundament. I każdy, nawet ksiądz, który mówi że można coś przyjąć spoza tego fundamentu sam błądzi i wyrządza krzywdę Kościołowi. .... Nauka Kościoła jest w istocie taka sama. Ale ona ulega stałemu rozwojowi. Ubogaca się, otrzymuje pogłebione wyjaśnienia itd. Ale świat powinien byc świadomy, że nauka Kościoła nie jest wymysłem Kościóła. I tyle. Koniec. Kropka. Nie ma o czym dyskutować! NIE JEST WYMYSŁEM KOŚCIOŁA! ...... > A Ewangelia jest elementem Tradycji, ..... Nie wiem,. jak to rozumieć. Wiem natomiast, że źródłem treści Ewangelii jest OBJAWIENIE BOŻE w JEZUSIE i APOSTOŁACH. Koniec. Kropka!
anonim2014.11.8 20:59
@Listwa: >W moim wpisie nie było żadnych ataków w tym "ad personam" , chyba że do takich ktoś zalicza stwierdzenia typu "Lefebvre tego nie pojmował". ..... Jeśli nie wiesz, to atak "ad personam" jest atakiem tylko na osobę partnera dyskusji, wykorzystywaniem przeciw niemu zarzutów niezwiązanych z treścia dyskusji, np. "nie masz wykształcenia". ...... > zacznijcie od pisania poprawnie "abp Lefebvre", nie "kardynał Lefebre", jak na razie nie wiecie czy Marcel François Lefebvre był kardynałem czy biskupem , ............ No właśnie, tu nie będzie ataku "ad personam", jeśli Ci zarzucę pieniactwo, bowiem to ocena metody. Co to jest pieniactwo? Pojawia sie wtedy, gdy kto chce się tylko sprzeczać i powtarzać zarzuty, nie zwracając uwagi na odpowiedzi i wyjaśnienia partnera. Przecież już wyjaśniłem, skąd pochodzi ten "kardynał" (przeczytaj wcześniejszy post innego autora). A Ty znów wracasz do tego. ..... > Abp Lefebvre - nie był twórcą, inicjatorem i nie zapoczątkował żadnej herezji. Z twojej wypowiedzi skreślic należy wszystko. ..... Niekoniecznie, skoro jego zwolennicy odrzucają naukę Soboru Kościoła Powszechnego. .... > Nawet Jan Paweł II tego nie stwierdzil - i twoje " No, można dyskutować i dyskutuje się," pokazuje ignorancję. .... Jan Pawerł II nie czyta wszystkich wypowiedzi poszczególnych lefebrystów w internecie. A nadto - była jakaś ekskomunika, były i są nadal jakies suspensy... ..... > Dokonałeś tragicznie głupiego porównania tradycji hinduistycznych z Tradycją katolicką. Jest to też przykład skrajnej nieuczciwości, gdy sugerujesz że akceptujący linię Abp Lefebvre zbliżają się do jakiś wierzeń hinduistycznych i hinduistycznego traktowania Tradycji katolickiej. I nikt z nas nie traktuje zwyczajów kościelnych jako dogmat wiary - kolejny bzdet. .............. No własnie. Powtórka zarzutu, mimo mojego wyjaśnienia, że porównuję tylko sposób myślenia podobny do hinduistów: Jeśli stary zwyczaj i tradycja, to dogmat.. Pieniactwo! ..... > Nie potrafisz pojąć, w przeciwieństwie do Abp Lefebvre że niektóre sformułowania i tezy soboru są sprzeczne ze wcześniejszym nauczaniem Kościoła. ........ No i właśnie w tym zdaniu może być herezja. Bowiem co innego jest zmiana praktyki liturgiczej, zmiana metody apostołowania i duszpasterstwa, zmiana podejścia do innowierców czy ateistów, co innego "zmiana nauczania Kościoła" (to nie sprawa samego Buginiego!). Tradycji ewangelicznej i apostolskiej zmiana?
anonim2014.11.8 21:23
Oj, muszę sie znów pokajać przed Tobą, Listwo! Napisałem "Buginiego" zamiast "Bugniniego". Ale to znów u jakiegoś nieuka :-)) wypatrzyłem i automatycznie powtórzyłem. Heu me miserum!
anonim2014.11.8 23:09
Atimeres Lis 8, 2014, 8:24 po południu kard. Raymond Burke powiedział tak : "Zachowujemy się, jakbyśmy tworzyli Kościół z niczego. 2000 lat tradycji zostało zapomniane - mówił kard. Raymond Burke. Hierarcha powiedział, że na synodzie po prostu zapomniano o Magisterium. „To było zupełnie tak, jakby Kościół po raz pierwszy zajmował się kwestią małżeństwa i nauczania na jego temat” – stwierdził. „Tymczasem Kościół posiada zarówno w swojej doktrynie jak i w dyscyplinie jedno z najbogatszych dowartościowani małżeństwa, jakie można znaleźć” – dodał. Purpurat wskazał tu na Familiaris Consortio świętego Jana Pawła II, Humanae Vitae błogosławionego Pawła VI oraz Casti connubii Piusa XI." Twoje komentarze i reakcje są po prostu głupie i nie na temat : "Księże Raymondzie Kardynale, wyrządzasz krzywdę Kościołowi, przypisując sprzeciw wobec homoseksualizmu i utrzymywanie zasady nierozerwalności małżeństwa - jego tradycji A gdyby pasterze Kościoła stale i niezmiennie wskazywali na Ewangelię jako źródło odpowiednich prawd i zasad w tej sprawie, to niechętni Kościołowi ludzie nie wojowaliby tak ostro z nim i łatwiej by przyjęli to, co wydaje się im ponad sily." Więc : "Zwykłą głupią naiwnością jest sądzić, że jeśli ktoś pragnie deprawacji innych i uznania za słuszne tego co robi, to zrezygnuje z tej deprawacji tylko dlatego, że powie mu się, że czyny których się dopuszcza i które promuje są sprzeczne z Ewangelią, a nie sprzeczne z Tradycją". A jeśli ci nie chodzi o konkretnego grzesznika, więc: Zwykłą głupią naiwnością jest sądzić, że jeśli grzesznicy pragną deprawacji innych i uznania za słuszne tego co robią, to zrezygnują z tej deprawacji tylko dlatego, że pasterze Kościoła stale i niezmiennie będą wskazywali na Ewangelię jako źródło odpowiednich prawd i zasad w tej sprawie, a nie na powoływanie się, że taka jest tradycja Kościoła. A Ewangelia jest elementem Tradycji - masz jakieś wątpliwości ? " nauka Kościoła nie jest wymysłem Kościóła. I tyle. Koniec. Kropka. Nie ma o czym dyskutować! NIE JEST WYMYSŁEM KOŚCIOŁA!" - więc nie dyskutuj z nią i jej nie zmieniaj. "Wiem natomiast, że źródłem treści Ewangelii jest OBJAWIENIE BOŻE w JEZUSIE i APOSTOŁACH. Koniec. Kropka!" - kolejna bzdura. Napisałem : "W przeciwieństwie do ciebie trzymał bardzo dobre wykształcenie katolickie" - nie wyrywaj z kontekstu , cytowac nie potrafisz ?,. Zdecyduj się co chcesz pieniacko zarzucić, bo albo "odrzuca nauczanie soboru" albo "głosi , czego jednak Jan Paweł II nie czytał" I albo mówisz o abp. Lefebvre albo o lefebrystach piszących w internecie- twoje wieśniackie zagrywki to u siebie na wiosce stosuj. Nie wiesz co to jest herezja i kto może zostać uznanym heretykiem - idź sie doucz. "No własnie. Powtórka zarzutu, mimo mojego wyjaśnienia, że porównuję tylko sposób myślenia podobny do hinduistów: Jeśli stary zwyczaj i tradycja, to dogmat.. Pieniactwo!" - brednie synku głosisz, przyjmujący linię abp. Lefebvre nie praktykują takiego myślenia , a juz szczeglnie nie : "Jeśli stary zwyczaj i tradycja, to dogmat . To są twoje wymysły z brudnego palucha ssane . "Nie potrafisz pojąć, w przeciwieństwie do Abp Lefebvre że niektóre sformułowania i tezy soboru są sprzeczne ze wcześniejszym nauczaniem Kościoła." - nie ma w tym zdaniu zadnej herezji. "zmiana praktyki liturgiczej, zmiana metody apostołowania i duszpasterstwa, zmiana podejścia do innowierców czy ateistów" negowanie słuszności tych zmian nie jest herezją, Nie mam zamiaru tracić więcej swego czasu na pseudodyskusji tobą i na twoje wieśniackie zagrywki.
anonim2014.11.9 10:35
@"Zachowujemy się, jakbyśmy tworzyli Kościół z niczego. 2000 lat tradycji zostało zapomniane - mówił kard. Raymond Burke. ... O właśnie, Księże Kardynale, zróbcie jeszcze jeden krok dalej i nie zatrzymujcie sie na samej tradycji, żeby swiatu nie dawać fałszywego sygnału, że Kościół i te 2000 lat jego tradycji powstało z niczego i jest czystym wymysłem Kościoła. Niech świat wie i ma prawo od nas sie dowiedzieć, że powstało ono z BOŻEGO OBJAWIENIA w nauce i dziełach Chrystusa, a tekst Ewangelii i pisma apostołów oraz naczanie Kościoła zwane Tradycją są tylko przekaźnikami Bożego Objawienia. (P.S. Znów ktoś, pisząc Tradycja małą literą, dał mi niezrozumiały syngał i biedny mój adwersarza będzie się denerwował!)
anonim2014.11.9 17:35
Atimeres Atimeresie (zdezorientowany), musisz wiedzieć, że bagatelizowanie Tradycji Kościoła katolickiego na rzecz samego Pisma św jest protestanckim błędem. To Tradycja Kościoła jest nośnikiem Depozytu wiary mającego swe źródło w Bożym Objawieniu. Twoja chęc do porzucania i pomijania Tradycji , z czasem sprowadza błąd i schizmę (może tez prowadzić do herezji)
anonim2014.11.10 1:32
Do Listwy od Elpis Elpis Lis 8, 2014, 11:29 rano Słuchaj Ty Elpis, Chrystus Pan nie jest żadną skamienialiną, żebyś sobie pozwalał na używanie jego imienia do obrony kogoś , kto ewidentnie ma złą wolę i swymi wpisami jedynie opluwa innych w sprawach w których wielokrotnie miał przytaczane liczne argumenty przeciw swoim bredniom które wypisuje. ••• Wybacz Przyjacielu, zrobiłam haniebny błąd, za który Ciebie bardzo przepraszam. Zezłościłam się tak bardzo, bo pomyślałam, że swój komentarz odniosłeś do osoby kardynała Burke., a Ty… przepraszam. "Abp Lefebre nie był kardynałem, popaprany znawco jego losu" – żeby było już całkiem jasno – do Abp Lefebre'a mam jak największy szacunek i uległość. Jest dla mnie autorytetem i to wielkim. Po prostu, kompletnie się nie zrozumieliśmy. Z szacunkiem, a tak a propos, jestem kobietą :) e
anonim2014.11.10 8:43
@ Elpis ... Kochaną kobietą ... fakt , że mogłem się jaśniej wyrazić i po części nasze niezrozumienie leży po mojej stronie, dlatego też Ciebie przepraszam . Ale teraz już się rozumiemy. Kard. Burke należy się szacunek.
anonim2014.11.10 13:50
Do Listwy Słuchaj Ty Listwa… :))))) O matko, niekiedy jestem sarkastyczna, ale rzadko się tak obcesowo do ludzi odzywam, czekałam z niepokojem na Twoją odpowiedź… a teraz kamień spadł mi z serca :))))) Bardzo, bardzo się cieszę! Warto wyjaśniać nieporozumienia! Listwa, z Panem Bogiem zostań. e
anonim2014.11.10 14:20
Elpis Lis 10, 2014, 1:50 po południu Słuchaj Ty Elpis ... jesteś kochaną kobietą i jaki ze mnie kmiot, że tak obcesowo mogłem do Ciebie napisać. Przepraszam dzielna niewiasto. Warto też tak pisać, aby do nieporozumień nie dochodziło i nie dochodziło do wzajemnych oskarżeń bezsensownych. Także ucieszyły mnie twe wpisy i poruszyły pozytywnie. Ciebie niech strzeże Matka Boża.
anonim2014.11.11 8:39
A teraz drogi Kardynale do dzieła Ad maiorem Dei gloriam! http://www.bibula.com/?p=77683http://www.bibula.com/?p=77683