Kiedy zaczyna się życie człowieka? Niepokojące wyniki sondażu - zdjęcie
15.02.21, 09:15Fot. via Pixabay - Free-Photos

Kiedy zaczyna się życie człowieka? Niepokojące wyniki sondażu

160

Większość Polaków uważa, że życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia – wynika z badania przeprowadzonego przez pracownię Social Changes. Niestety jednak, odpowiedzi udzielone przez Polaków wcale nie napawają optymizmem…

Według sondażu przeprowadzonego na zlecenie portalu wpolityce.pl, dokładnie 53 proc. Polaków jest zdania, że życie rozpoczyna się wraz z momentem poczęcia. Wydaje się, że można się tylko cieszyć z takich wyników – to ponad połowa badanych.

Martwi jednak fakt, że aż 41 proc. respondentów jest zdania, że życie człowieka rozpoczyna się… w chwili narodzin. Wynikałoby zatem z tego, że prawie połowa rodaków uznałaby „prawo” kobiety do aborcji i to nawet na późniejszych etapach ciąży!

Co więcej, 6 proc. badanych jest zdania, że życie człowieka zaczyna się „w innym momencie”.

Jeśli chodzi o podział odpowiedzi ze względu na sympatie polityczne, wśród wyborców Zjednoczonej Prawicy aż 88 proc. Badanych uważa, że życie rozpoczyna się w chwili poczęcia. W przypadku Koalicji Obywatelskiej jest to już tylko 28 proc. Tak odpowiada też zaledwie 35 proc. wyborców Polski 2050.

dam/wpolityce.pl,Fronda.pl

Komentarze (160):

Ryszard2021.02.23 18:45
Najlepiej zróbmy referendum z takim pytaniem. Ciemna masa zagłosuje na barabasza..
Ona2021.02.15 17:19
Proponuję sondaż w temacie, czy pracownicy Social Changes mają mózgi. Może demokratycznie to ustalimy. będzie ciekawie....
Cool2021.02.16 8:06
Przy okazji zapytajmy czy katolicy mają prawo do życia! ... Demokratyczny mandat rozwiązałby wiele problemów, nieprawdaż?
LKL2021.02.15 14:54
To wszystko zależy jakie pytanie padło.
MaxFiend2021.02.15 14:34
Społecznie zaczyna się z chwilą narodzin. Wtedy noworodek staje się pełnoprawnym obywatelem i nabiera związane z tym prawa. Biologicznie do końca nie wiadomo, bo co wynika ze stwierdzenia, że życie rozpoczyna się po "umownym poczęciu", skoro i tak dopiero pomyślny poród jest warunkiem społecznego zaistnienia tego życia?
opty2021.02.15 15:36
"PO umownym POczęciu" jest sałatą, gnidą, robakiem...???
MaxFiend2021.02.15 16:10
Jak wcześniej pisałem: jest przedstawicielem osobnika gatunku homo sapiens we wczesnym stadium rozwoju, lub upraszczając: człowiekiem we wstępnym nieautonomicznym stadium rozwoju. O jego losie decyduje jedyny i unikalny żywiciel, czyli biologiczna matka.
Cool2021.02.15 16:35
... a kto może/powinien decydować o życiu inwalidy niezdolnego do samodzielnej egzystencji?
MaxFiend2021.02.15 16:44
To jest pełnoprawny autonomicznie funkcjonujący obywatel państwa i państwo ma konstytucyjny obowiązek opieki nad nim. Jak się z tego obowiązku w większości trudnych przypadków wywiązuje, wiemy wszyscy i ma całkowicie wywalone na to, czy ten inwalida jest np. w ciąży zagrażającej jego zdrowiu i życiu.
Cool2021.02.15 17:38
No ale kumasz, że niektórzy niepełnosprawni, bez opieki umrą, bo nie są zdolni do samodzielnej egzystencji. Dziecko w zyciu płodowym też jest prawnie chronione ... hmm chyba brakuje logiki w tym twoim, nazwijmy to na wyrost "myśleniu" ... i nie siej demagogi z tą ciążą zagrażającą życiu.
MaxFiend2021.02.15 17:52
Masz najwyraźniej problem z logiką. Niepełnosprawni wymagający opieki są pełnoprawnymi obywatelami podlegającymi pełnej ochronie i powinni zostać zaopatrzeni w warunki umożliwiające im przeżycie. Ich życie nie zależy od organizmu jednej osoby, tylko są zależni od państwowego systemu opieki zdrowotnej. Jak jest w praktyce, wszyscy wiemy. Dziecko w życiu płodowym nie ma takiego komfortu, bo zależy i jest odżywiane wyłącznie w organizmie matki. Ona, jak każdy, ma swoje niezbywalne prawa i prawo do indywidualnej decyzji o swoim organizmie a zwłaszcza, czy chce urodzić.
Anonim2021.02.15 19:09
Nie ma takiego prawa. Prawo do decydowania o "ciele" (nb nic nie wartym) ma zawsze niższą rangę od prawa do życia. Inaczej twierdza TYLKO mordercy.
Maria Błaszczyk2021.02.15 19:48
No nie. Nie ma obowiązku oddania nerki. Ani nawet krwi. Chociażby miało to zaskutkować czyjąś śmiercią. Czyli Twoje prawo do nieoddania krwi ma wyższą rangę niż prawo osoby potrzebującej krwi czy szpiku do życia.
Cool2021.02.16 8:11
Skoro moje potrzeby cielesne są ponad prawe do życia ... to oznacza, ze mam prawo zabić człowieka dla zdobycia posiłku, chociazby!?... No noo to juz chyba wyższy lewel komunizmu! .... albo bardziej zaawamsowany stan twojej choroby!
MaxFiend2021.02.16 15:33
To tego nie oznacza, bo niby dlaczego?
Maria Błaszczyk2021.02.16 21:50
??? A potrzebujesz zabić człowieka, dla zdobycia posiłku? Bo wiesz, w prawdziwym życiu to wygląda tak, że ludzie zabijają innych dla zdobycia posiłku. Jest to absurdalne, biorąc pod uwagę, że sami Rockefellerowie są w stanie zapewnić całej ludzkości wyżywienie przez ponad 2 lata, ale to nie ja wymyśliłam. Więcej. My, Europejczycy, zabijamy ludzi, bo nam się nie podoba, by zbyt wielu kolorowych chodziło po ulicy. I tak się zabawnie składa, że to nie cywilizacja śmierci zainicjowała ten proceder. Tylko Polska. Szwecja, Niemcy czy inne Holandie, z całym swoim poglądem, że kobiety to ludzie, próbowali im pomóc. Ale pamiętasz, Polska powiedziała, że nie. Niech zdychają.
Cool2021.02.17 7:42
Twoje zasady! ... Potrzeby ciała ponad prawem do życia! ... I przypominam, to ty walczysz o te prawa!!!
Maria Błaszczyk2021.02.17 20:14
Ale o jakie zasady? Ja stwierdziłam, że tak się dzieje. Ot, konstatacja faktu. Walczę o coś wręcz przeciwnego - żeby każdy miał co jeść. A prawo do ciała to coś ważniejszego - o zakaz niewolnictwa. Bo wiesz, jeśli wolno ludzi bezkarnie niewolić, to i zabijanie ich ujdzie. Zwróć uwagę chociażby na to, jak często zabijane są ofiary handlu ludzi i jak rzadko ktokolwiek w ogóle ściga ich zabójców. Bo co kogo obchodzi jakaś pracwnica seksualna bez nazwiska i narodowości.
MaxFiend2021.02.16 15:32
Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem kobieta, która dokona aborcji, nie łamie żadnego prawa. Może to zrobić gdzie chce i kiedy chce.
Kato2021.02.15 14:16
Jak zwykle odezwał się zajadły, nienawistny ciemnogród. Mnie to dotknęło osobiście, pochowaliśmy dziecko nienarodzone. I byliśmy wyjątkiem, inni nie mieli skrupułów. Skoro restrykcje karne obowiązują w przypadku aborcji niezdolnych do życia płodów, to bezwzględnie należy wprowadzić obowiązek zadbania o godny pochówek ciał zmarłych, nienarodzonych LUDZI. W przeciwnym wypadku proszę nie wycierać sobie facjat katolicyzmem na pokaz.
Kato2021.02.15 13:35
Przy radykalizmie antyaborcyjnym trzeba wyjaśnić kwestię chrztu i pochówku 2, 3 4, 5 itd. miesięcznych dzieci (płodów) po naturalnych poronieniach. Istotę ludzką zgodnie z religią chrześcijańską należy pogrzebać. O ile wiem takie ciałka się pali i nikt nie dostrzega problemu. Tylko proszę bez chamskich komentarzy.
Cool2021.02.15 13:46
Bzdura nie ma żadnych przeszkód w pochówku poronionych dzieci! ... ŻYJESZ SWOIMI WYOBRAŻENIAMI DURNIU!
leszczyna2021.02.15 13:47
W kwestii chrztu, to zwłok się nie chrzci. Jeśli dziecko jeszcze żyje, to natychmiast może być ochrzczone. Natomiast prawo do pochówku poronionym dzieciom zapewniają odpowiednie przepisy, wg których USC wystawia akt zgonu z datą taką samą, jak akt urodzenia i dziecko może być formalnie pochowane na cmentarzu.
Kik2021.02.15 14:08
"O ile wiem takie ciałka się pali i nikt nie dostrzega problemu". Od razu widać kto zacz i gdzie się obraca, że o innych możliwościach nie słyszał. To od ciebie zależy czy zostawisz poronione dziecko w szpitalu do utylizacji i "nikt nie dostrzeże problemu", czy też godnie i po ludzku pochowasz. Masz wtedy prawo do zasiłku pogrzebowego, a matka dziecka również do urlopu macierzyńskiego. Dotyczy to również dzieci poronionych poza szpitalem.
genus2021.02.15 12:43
Moment poczęcia to uruchomienie biologicznego programu tworzenia życia i w chwili urodzenia dopiero staje się człowiekiem , z tym momentem przypisana jest niezbywalna godność człowieka
leszczyna2021.02.15 12:54
Opisz proces przejścia z niebycia człowiekiem do bycia człowiekiem. Zabiegi wewnątrzmaciczne na czym/na kim są wykonywane?
Maria Błaszczyk2021.02.15 14:42
A proces przechodzenia dnia w noc? To, że nie ma wyraźnej granicy, nie oznacza jeszcze, że dni i noce nie istnieją. Istnieje wiele kategorii, ktorych granice są nie do określenia. Gatunek biologiczny. Strefa klimatyczna. Lewicowość. Itd. Tak samo jest z człowieczeństwem - to nie jest coś, co się pojawia z wtorku na środę i o jakimś bycie możemy powiedzieć, że w tym i tym momencie stał się człowiekiem. Co nie oznacza, że ludzie nie istnieją. A co do zabiegów wewnątrzmacicznych - wykorzystujesz ekwiwokację. Wykonuje się je na płodach. A one są ludźmi w takim samym sensie jak człowiek z obumarłym mózgiem - owszem, należy do gatunku Homo Sapiens, ale nie jest człowiekiem w sensie prawnym czy statusu moralnego, co w tej dyskusji miałoby być kluczowe. Choć oczywiście, moją opinię znasz - uważam to za kompletnie nieistotne w przypadku oceniania tego, czy aborcja jest OK. Bo tu jedynym wartym rozważenia faktem jest, czy kobiety są ludźmi. Ale takie upraszczanie z lenistwa - skoro nie ma wyraźnej granicy, to wybieramy jedyną, którą potrafimy jakkolwiek, choć nieprecyzyjnie wyznaczyć, nic nie rozwiązuje, bo życie toczy się zupełnie gdzie indziej, jest jak te linie na mapie wyznaczające strefy klimatyczne, a jak komuś taka przechodzi przez środek sypialni, to jedna z osób śpi w jednej, a druga w zupełnie innej. To tylko pozwala pławić się w samozadowoleniu, jakim to rygorystą moralnym się jest. Nic w tym chwalebnego...
leszczyna2021.02.15 15:42
Odnośnie przechodzenia dnia w noc rozpytaj astronomów i matematyków, którzy publikują zadania szkolne, gdzie z dokładnością co do sekundy określają porę wschodu i zachodu Słońca i wyznaczają astronomiczne pory roku. Żywy płód to jak "człowiek z obumarłym mózgiem" - już Twoje odniesienie do zrywania truskawki było groteskowe, to określenie wykracza już poza pewien standard pogardy, by rzecz jakoś określić. Nie nie ma to nic wspólnego z pławieniem się w rygoryzmie moralnym, to nawiązanie do faktów biologicznych.
Maria Błaszczyk2021.02.15 18:38
Wschód i zachód Słońca to nie to samo co granica dnia i nocy. I np. muzułmanie rozpoznają go nie po wschodach i zachodach, ale po tym, czy można rozpoznać nitkę białą od czarnej. Jeśli mówisz, że musisz teraz wyjść, żeby gdzieś dojść "za dnia", to bynajmniej nie masz na myśli, że koniecznie przed wyznaczonym co do sekundy zachodem, tylko "żeby było w miarę jasno". Itd... A kwestia aktywności mózgu wydaje mi się - choć oczywiście może to być kwestia mojego zboczenia zawodowego jako psycholożki - kompletnie kluczowa. I zupełnie biologiczna. Skoro nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że człowiek jest osobą do chwili śmierci ostatniej swojej komórki - przecież to jest kompletny absurd - to akurat twierdzenie, że podjęcie przez mózg jego funkcji jest całkiem rozsądnym, choć bardzo ostrożnie wyznaczonym momentem, kiedy naprawdę zachodzi jakaś jakościowa zmiana. I porównanie do truskawki nie ma nic wspólnego z moralnością - jest to oczywista oczywistość. Cierpienie truskawki i moruli czy innego kilkutygodniowego zarodka wraz z jego pięknym ogonem związane z ich oddzieleniem od organizmu "matki" jest identycznie takie samo. Zerowe. Prawda - a to zdanie jest prawdziwe, chyba się zgodzimy - nie podlega ocenie moralnej. Sama w sobie jest lepsza niż możliwości alternatywne.
Cool2021.02.15 15:03
Życie zaczyna się wraz z pierwszym podziałem komórki i rozwija się do momentu śmierci, takie sa fakty! .... logiczną konsekwecją więc, jest uznanie zycia od momentu zapłodnienia.... Uznaniowe teorie bazujące na eugeniczno -ideologicznych przesłankach, to czysty FASZYZM!
Maria Błaszczyk2021.02.15 15:19
Ale nikt nie zaprzecza istnieniu życia. Tylko "życie" nie jest tym samym, co prawo do "eksploatacji cudzego ciała". A akurat faszyści aborcji zabraniali, więc to chyba nie ja byłam chora na lekcji historii.
leszczyna2021.02.15 15:37
Twój argument o "eksploatacji cudzego ciała" miałby sens, gdyby zarodek przemocą zajął łono kobiety. Ale on się tam nie wepchał sam, to ktoś go tam umieścił drogą seksu albo implantacji in vitro. Zatem albo kobieta nie wie, skąd się biorą dzieci, więc trzeba ja uświadomić, albo poddała się zabiegowi czy współżyciu, a teraz jej się skutek tych czynności nie podoba i chce się skutku pozbyć drogą zabicia płodu. Nawet wskutek gwałtu płód się siłą nie dostał do macicy i karanie go za cudzy czyn jest niemoralny. Ale dla Ciebie zabicie płodu to jak zerwanie truskawki z krzaczka, więc nie ma o czym z Tobą rozmawiać dalej.
Maria Błaszczyk2021.02.15 18:55
A niby dlaczego? Niby czemu fakt uprawiania seksu sprawia, że tracisz prawo do swojego ciała? Kwestia zgwałcenia jest tu poboczna, nie sądzę, by tylko osoby zgwałcone miały być chronione przed niewolnictwem. Aha, i np. w sytuacji, gdy sama sprzedasz się do niewoli, to nie oznacza, że ktoś ma prawo Cię niewolić. Po prostu - prawo do dysponowania sobą przysługuje nawet, jeśli zrobisz coś głupiego lub antykoncepcja Cię zawiedzie. Nie bardzo rozumiem koncepcję kary, ale jednego jestem pewna - ma służyć sprawieniu cierpienia, czasem w jakimś niby wyższym celu. Zarodki nie odczuwają cierpienia, zatem nie ma możliwości ich ukarania. Jest to absurdalne postawienie sprawy. Aha, i nie - nigdy nie twierdziłam, że "zabicie płodu" to jak zerwanie truskawki, bądź łaskawa nie kłamać. Twierdziłam, że zarodkowi sprawia taką samą różnicę, że zostanie poroniony, co truskawce zerwanie z krzaczka. I dalej idąc za tym tokiem rozumowania. "Mona Lizie" spalenie sprawi dokładnie taką samą różnicę, co truskawce jej zdeptanie. Czy to znaczy, że uważam, że jest to to samo? Być może, ale to nijak nie wynika i takie twierdzenie byłoby bardzo grubą nicią szytą manipulacją. I tak się akurat składa, że uważam, że wartość "Mona Lizy" przewyższa w sposób istotny wartość truskawki, a co za tym idzie, że nie uważam zniszczenia truskawki i "Mona Lizy" za to samo. Mimo że żadna z nich nie ma żadnych interesów, które należy chronić.
Cool2021.02.15 15:43
Niech ci tatuś wytłumaczy skąd biorą sie dzieci!
Maria Błaszczyk2021.02.15 19:02
Mnie? Edukatorce seksualnej i matce wielodzietnej? No cóż, mój tata też ma dużo dzieci, mogę go spytać, jak Ci zależy...
Cool2021.02.16 0:21
Tak ... tobie!
Maria Błaszczyk2021.02.16 2:02
Dobrze, spytam.
Cool2021.02.16 8:13
Tylko oszczędź szczegółów lekcji!
Cool2021.02.15 16:02
W krajach okupowanych w tym w Polsce aborcji, nie zabraniali! ... A teraz pomyśl dlaczego? ... MYŚL! MYŚL! MYŚL! MARYSIU.
Maria Błaszczyk2021.02.15 19:00
W Polsce nie. Bo uważali tutejszą ludność za niższą i chcieli się jej pozbyć, zabranianie aborcji więc nie miałoby sensu. Ale w innych okupowanych krajach, w których mieszkali "Aryjczycy", czyli w zdecydowanej większości - jak najbardziej zabraniali, więc chyba nadal nie byłeś na właściwej lekcji.
Anonim2021.02.15 19:11
Skoro 'aryjczycy' zabraniali, to znaczy tylko tyle, że mimo swoich zbrodniu stali moralnie wyżej od dzisiejszych lewaków.
Maria Błaszczyk2021.02.15 21:09
Nie, no jasne. Mordercy na skalę przemysłową mniejszości etnicznych, seksualnych, osób z niepełnosprawnosciami itd. przeciwników politycznych z pewnością stoją moralnie wyżej od rzeczonych przeciwników politycznych i zwolenników równości dla mniejszości etnicznych, seksualnych i osób z niepełnosprawnościami. Także w kwestii traktowania kobiet jako maszyn do rodzenia dzieci. Lewacki pomysł, że kobieta jest istotą inteligentną, moralnie wrażliwą, zdolną do podejmowania racjonalnych decyzji czyni wyznawców tego poglądu niżej moralnie stojącymi od ich oprawców...
Cool2021.02.15 13:01
Ale zdajesz sobie sprawę, że sam sobie zaprzeczasz?
MaxFiend2021.02.15 14:45
Nie do końca. Prawo UE nadało zarodkom cechę posiadania godności ludzkiej i nakazało jej ochronę. Rozwijający się zarodek jest przedstawicielem osobnika gatunku homo sapiens we wczesnym stadium rozwoju. Problem w tym, że osobnik musi się jeszcze urodzić, ale o jego losie decyduje wyłącznie matka.
leszczyna2021.02.15 16:49
Czyli 27-tygodniowy wcześniak jest człowiekiem, a 37-tygodniowy płód nie jest człowiekiem? Macica jako miejsce pobytu stanowiące o człowieczeństwie przedstawiciela Homo sapiens - o to Ci chodzi?
MaxFiend2021.02.15 17:16
Nie. Skąd taki wniosek? Gdzie napisałem, że płód nie jest człowiekiem?
leszczyna2021.02.15 17:20
To losem człowieka może zarządzać jego matka i wedle swojej woli zadać mu śmierć?
MaxFiend2021.02.15 17:26
W trakcie życia płodowego oczywiście. Tak to urządziła natura i tylko od biologicznej matki zależy jak potraktuje życie, które się w niej rozwija. Co więcej, żadne obowiązujące w Polsce prawo jej tego nie zabrania i nie ponosi za swoje decyzje żadnych konsekwencji.
XYZ2021.02.15 12:15
Najwięcej aborcji powoduje natura( wierzący powinni czytać BÓG ) w postaci poronień.
Cool2021.02.15 13:06
Każda smierć bez udziału czynnika zewnętrznego jak na przykład "julka aborcjonistka" ... jest śmiercią naturalną.
Maria Błaszczyk2021.02.15 14:46
No ale np. smog sprzyja poronieniom. Tu już człowiek się dokłada. Konkretnie ten człowiek, co ogrzewa swoje mieszkanie, jedzie gdzieś autem, kupuje jakieś dobra. Czynnik zewnętrzny jest.
Cool2021.02.15 15:05
... no i?
Maria Błaszczyk2021.02.15 15:20
No to zarodki umierają nie śmiercią naturalną, tylko w efekcie Twoich, drogi Coolu, wyborów.
Cool2021.02.15 15:46
Twoich również! ... i co dalej?
Maria Błaszczyk2021.02.15 18:57
No jasne, tylko nie ja gadam bzdury o naturalnej śmierci bez udziału czynnika zewnętrznego. Więc proponuję - przestać to robić. I zadbać o stan środowiska.
Cool2021.02.16 0:15
To nie ja bredzę o smogu w kontekście aborcji! ... Moja propozycja MYŚLEĆ!
Maria Błaszczyk2021.02.16 1:44
To jest w kontekście poronień. O tym było w pierwszym poście w tym wątku, pamiętasz? Oraz Twojej własnej koncepcji "śmierci naturalnej".
Cool2021.02.16 8:18
Nie jesteś w stanie przewidzieć i uniknac wielu czynników zewnetrznych ... i nie każdy czynnik zewnetrzny obarczony jest cudza winą, sadziłem, że manipulujesz celowo, ale teraz widze, że ty tego po prostu nie rozumiesz ...
Maria Błaszczyk2021.02.16 21:34
Tylko że smog nie należy do czynników, których nie możemy przeidzieć i uniknąć. Jest to wyłącznie kwestia priorytetów. Ale widzę, że albo tego nie rozumiesz albo Ci nie o żadne dzieciątka nienarodzone chodzi, tylko o niewolenie kobiet...
Cool2021.02.17 7:48
Bzdura! ... na smog składa sie wiele czynników w tym niezależne od człowieka, jak chociażby, kierunek i prędkość wiatru, ukształtowanie terenu, temperatura ciśnienie atmosferyczne, pora roku itd itd.
Maria Błaszczyk2021.02.17 20:18
Eeee... No nie. Żadne ukształtowanie terenu ani wiatr nie powoduje emisji spalin i dymu. To powodują ludzie. To, że w jednych warunkach smog się ukształtuje a w innych nie, to inna sprawa, ale że powstanie - to możemy przewidzieć... Ale po prostu większości nic to nie obchodzi, bo mają ludzkie - i nie tylko ludzkie życie - gdzieś.
leszczyna2021.02.17 23:49
Ty masz gdzieś życie ludzkiego płodu i nie wadzi Ci dym z jego spalonych zwłok. Pardon, zutylizowanych.
widz2021.02.15 11:23
W polskim prawie jest zapis o prawie do dziedziczenia dla dziecka nienarodzonego. Kto ma rozum, niech POmyśli.
MaxFiend2021.02.15 16:19
Jest jeden problem: co mu z tego prawa jeżeli się nie urodzi np. z przyczyn naturalnych? Skoro warunkiem wyegzekwowania tego prawa jest jego urodzenie się, to nie oznacza automatycznie, że jest pełnoprawnym człowiekiem i obywatelem w świetle obowiązujących przepisów.
leszczyna2021.02.15 16:43
Bycie człowiekiem warunkuje bycie obywatelem, ale bycie obywatelem nie warunkuje bycia człowiekiem. Kim jest "pełnoprawny człowiek i obywatel w świetle obowiązujących przepisów"? Np. szlachcic i chłop pańszczyźniany nie byli równi wobec prawa, ale to nie znaczy, że nie byli ludźmi. Za zabicie szlachcica chłop płacił życiem, za zabicie chłopa szlachcic płacił grzywnę, ale czy zabicie chłopa było dozwolone, jakoś neutralne światopoglądowo? Nie. Swoją drogą urodzenie nie daje pełni praw, np. nie daje praw wyborczych.
MaxFiend2021.02.15 17:40
Masz problem z ogarnięciem podstawowych pojęć. Etap rozwoju, na którym znajduje się człowiek warunkuje społecznie przysługujące mu prawa. Dlatego embrion/płód mają inne prawa niż noworodek/dziecko/nastolatek i człowiek uznany za dorosłego. Przyjęto, że prawa wyborcze przysługują od ukończenia określonego wieku, ale również mogą być sądownie odebrane. W konkretnym przypadku płodu ma prawo dziedziczenia pod warunkiem, że się urodzi. Ma prawo do ochrony zdrowia i leczenia jeżeli tego chce matka i w obecnym prawie matka może zabić własny płód bez żadnych prawnych konsekwencji. Dlatego to państwo ponosi całkowitą odpowiedzialność i za warunki społecznej i zdrowotnej ochrony matki i dziecka. Nie może jednak zmusić matki do rodzenia wbrew jej woli.
leszczyna2021.02.15 20:11
Żadne prawa nie mają znaczenia, gdy nie jest zagwarantowane prawo do życia. Po co płodowi prawo do ochrony zdrowia, jeśli jego matka ma prawo go zabić? Słusznie zwracasz uwagę, że obecne prawo zapewnia kobiecie bezkarność w razie spowodowania poronienia, ale to jest luka prawna. Gdyby to było pozytywne uprawnienie do zabijania płodu, pomocnictwo w tym czynie nie byłoby karane i nie byłoby określania warunków, przy zachowaniu których samo wykonanie poronienia byłoby dopuszczalne. A tak się dzieje w Polsce od lat: są warunki dopuszczalności aborcji. Zarzucasz mi problem z podstawowymi pojęciami, ja dostrzegam u Ciebie uzależnienie zasad moralnych od panujących przepisów. Zapewne jeśli przepisy zostałyby zmienione i kobietę karano by za aborcję, Ty również byś uznał, że aborcja jest zła i bezprawna. To potwierdza stanowisko p. Godek, że prawo wpływa na myślenie ludzi.
Maria Błaszczyk2021.02.15 22:05
Ale nie ma "gwarancji prawa do życia". Po pierwsze, nawet gdybyśmy chcieli, nie potrafimy go zagwarantować. Po drugie, nawet tam, gdzie możemy, tego nie robimy w wielu sytuacjach. Chociażby ostatni przykład, trwająca epidemia. Co ciekawe, w cywilizacji życia, Polsce, nadumieralność w zeszłym roku, w porównaniu do średniej z ostatnich 5 lat, wyniosła powyżej 17%. Większa w Europie była tylko w Bułgarii. Wszystkie pozostałe kraje - a wszystkie pozwalają na aborcję - miały niższą. Czyli można zapobiegać umieraniu na covid, ale tego w Polsce się nie robi z jakiegoś powodu. Inny przykład - Polska jest w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o rozjeżdżanie ludzi na pasach. Wystarczyłoby na nie nie wjeżdżać, kiedy ktoś po nich idzie i ci ludzie by żyli. Ale nie. Wolimy trochę szybciej dojechać i przy okazji zabić kilkaset osób rocznie. Kolejny przykład. Wyjątkowo duży w Polsce odstetek reintegrowanych rodzin po konieczności umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej. I potem mamy te wszystkie zakatowane dzieci, jak Bianka z Olecka, Szymonek z Legnicy, Victor z Bielszowic i wiele innych... Nawet nienarodzone dzieciątka w Polsce ma się gdzieś - mogą sobie niewiniątka ginąć od smogu, w końcu nikt nam nie będzie mówił, czym mamy ogrzewać domy i że diesel powinien mieć filtry. I nie, zasady moralne nie zależą od przepisów, ale pogląd, że prawie cała reszta świata to banda moralnie zdegenerowanych psycholi, i tylko Ty, no i może abp Jędraszewski i pani Godek wiecie, co jest moralne, jest nieudowadnialne. Zwłaszcza w świetle owoców, po których mamy to poznawać... Pomijając już nawet podane przez mnie przykłady wyjątkowej pogardy dla ludzkiego życia, w tym życia dzieci i samej pani Godek noszącej ażurową "maseczkę, sam fakt, że wskaźniki aborcji silnie korelują z drakońskością jej zakazów, pokazuje, że chodzi tylko o samopoczucie zakazujących - no może z wyjątkiem tych, którzy za to kupują sobie poparcie polityczne.
Cool2021.02.16 0:21
"gwarancja prawa do życia" oznacza gwarancje prawa a nie gwarancję życia! ... Masz bardzo poważne problemy z logicznym myśleniem i rozumieniem tekstu Marysiu! ... po prostu głupiutka jesteś! :-))
Maria Błaszczyk2021.02.16 2:14
Eeeee... Całe szczęście, że Ty jesteś taki mądry. I dzięki temu zaraz mi jasno wytłumaczysz, jak to możliwe, że cywilizacja życia, czyli Polska, z małą pomocą przyjaciół, czyli Węgier, tak dba o gwarancję prawa do życia, że wymusza spychanie łodzi na wody międzynarodowe, co oznacza śmierć sporej liczby ludzi. To bardzo ciekawe zagadnienie. W części zresztą nienarodzonych, bo w tych łodziach jest naprawdę dużo kobiet w ciąży. A jak utopimy kobietę w ciąży, to płód też zginie.
Cool2021.02.16 8:21
Twoja troska o nienarodzone dzieci w Afryce jest wzruszajaca! ... szczególnie w kontekście twojej nieugietej walki o prawo zabijanie dzieci w Polsce.
Maria Błaszczyk2021.02.16 21:54
Ty chyba nie wiesz, co to jest Morze Śródziemne. Wyjasniam - nie jest ono w Afryce... I to do Twojej troski o dzieci nienarodzone się odnosiłam. Dla mnie wystarczająco straszna jest śmierć dzieci narodzonych oraz kobiet i mężczyzn. Aha, i o zabijanie jakich konretnie dzieci ja walczę?
Cool2021.02.17 7:52
Sorry! zapomniałem, że umierające dzieci w Afryce, cię nie interesują.
MaxFiend2021.02.16 16:19
Znowu wymyślasz coś, co nie istnieje. Np. kobieta w ciąży, nawet prowadzona w polskim systemie opieki zdrowotnej, która zrobi "turystyczną" aborcję, nie podlega żadnym prawnym restrykcjom. Z czym masz jeszcze problem?
Cool2021.02.15 11:20
Moja kobieta ma nogę w gipsie.
nol2021.02.15 11:36
masz niewolnicę?
ryszard2021.02.15 11:13
Sprawa jest bezdyskusyjna, świadomość (nie mylić z wiedzą oczywiście) towarzyszy człowiekowi od chwili poczęcia, rozwija się w miarę rozwoju organizmu z którego może korzystać. Ten rozwój świadomości objawiający się m. innymi jako sumienie, trwa gdzieś do 14 roku życia dopóki głupi dorośli go skutecznie nie wyhamują (stąd właśnie, pojawiający się wtedy tzw. konflikt pokoleń) wciskając dominację rozumu nad sumieniem. Od tego mniej więcej momentu, człowiek kieruje się dalej mocno już zdeformowaną świadomością. Trwa ona do ostatniego tchnienia, (stąd przekazy świadomości co się do okola dzieje od ludzi którzy przeżyli własną śmierć).
zorro2021.02.15 11:54
Naprawdę miał Pan świadomość od poczęcia? Czy mogę zapytać co u Pana myślało gdy nie było wykształconego mózgu?
Anonim2021.02.15 11:59
A co ma tu mózg do życia? Takie niesporczaki nie maja mózgu przez całe życie, a żyją.
rett2021.02.15 12:51
To ile za zabicie niesporczaka? A może zawiasy?
ryszard2021.02.15 12:59
Staram się wypowiadać ściśle więc przecież napisałem: "... rozwija się w miarę rozwoju organizmu z którego może korzystać...". Ale korzystając z okazji - świadomość (nie mylić z wiedzą, która wymaga zdolności zapamiętywania, tak samo w komputerze jak i u człowieka) musi przechodzić razem z duszą na tamten świat, bo musi być świadoma za co siedzi w piekle lub czyścu.
Maria Błaszczyk2021.02.15 15:11
Ale Ty wiesz, że mnóstwo ludzi nawet nie uważa, żeby coś takiego jak dusza istniało? Chociażby wszyscy materialiści. Wielu innych uważa, że istnieje, ale nie sądzą, by była nieśmiertelna - dla przykładu sporo animistów. I póki co nie istnieją żadne przekonujące powody by sądzić, że ktoś w tym sporze ma rację. Więc należałoby zacząć od udowodnienia, że w ogóle byty zwane duszami istnieją, w sposób przynajmniej uprawdopodobniony wykazać ich własności, a dopiero potem tworzyć prawa dotyczące wszystkich na podstawie twierdzenia, że on istnieją.
Cool2021.02.15 15:49
A ty wiesz, że mnóstwo ludzi uważa, że dusza istnieje?
Maria Błaszczyk2021.02.15 19:06
No ale to najpierw trzeba by udowodnić, zanim się zacznie narzucać na tej podstawie cokolwiek całej reszcie. Bo wiesz, różnica polega na tym, że ja Ci nic nie narzucam, uznając Twoje prawo do wierzenia w duszę. Chcesz wierzyć, że bezmózgowiec ją ma i urodzić, przez cesarskie cięcie, istotę niezdolną do życia i skazaną na nieprzyjemną agonię, w celu ratowania jej duszy - proszę bardzo. Ale tak samo ja mam prawo nie wierzyć w duszę i sądzić, że to jest idiotyczna głupota, kosztująca niewinne stworzenie kupę niepotrzebnego cierpienia, a mnie pozbawiającą części sprawności na resztę życia.
Anonim2021.02.15 19:13
Jest cała masa dowodów że dusza istnieje. Oczywiście dla pato-lewaków nic nie jest dowodem, co godzi w ich dogmaty.
Maria Błaszczyk2021.02.15 19:57
Jakich niby? Przedstaw je, proszę. I lewackość nie ma tu nic do rzeczy. Można być prawicowcem ceniącym sobie tradycję, wolny rynek i uważającym, że człowiek jest kowalem własnego losu i nie wierzyć w istnienie duszy. Można być lewicowcem ceniąceym sobie idee równościowe, naukę i postęp i jednocześnie uważać, że istnieje coś jeszcze. Brak wiary w istnienie duszy nie ma związku z poglądem na podatek progresywny, podobnie jak można sobie cenić stabilną strukturę społeczną i nie wpływa to na przekonania w kwestii duszy. A przy tym brak wiary w istnienie duszy to nie dogmat. Czy określiłbyś jako dogmat swój brak wiary w, dajmy na to, strzygi i utopce?
leszczyna2021.02.15 20:16
Co to jest wg Ciebie "niewinne stworzenie"?
Maria Błaszczyk2021.02.15 22:10
Jakaś istota nikomu niechcąca celowo zrobić żadnej krzywdy. Która powinna być przez nas chroniona przed bezsensownym cierpieniem, na które nie miała żadnego wpływu. Dla przykładu dziecko. Zwierzę. Niewolnik.
leszczyna2021.02.15 22:40
Ależ niewolnik może komuś chcieć zrobić celowo krzywdę, dziecko też może, np. w Anglii dwóch chłopców wepchnęło 2-latka pod pociąg, czym niewątpliwie zrobili mu krzywdę. Zwierzę też może zrobić krzywdę, np. pogryźć kogoś śmiertelnie. Natomiast dziecko w łonie matki nie robi nikomu krzywdy ani jej nie zamierza, ale zupełnie Ci nie przeszkadza, jak się je pozbawia życia. Taka postawa w obronie kobiet jako "inteligentnych, moralnie wrażliwych, podejmujących racjonalne decyzje", jak wyżej pisałaś.
Maria Błaszczyk2021.02.16 0:02
"Celowo" to słowo klucz. Trzeba umieć przewidzieć i móc zrozumieć konsekwencje.Dzieci tego nie potrafią, podobnie jak zwierzęta, niewolnik może nie mieć możliwości odmówić. I w łonie matki nie ma "dzieci", a co do tego, co mi zupełnie nie przeszkadza, to się w ogóle nie wypowiadałam - więc przestań, z łaski swojej, konfabulować. Wiele razy pisałam, że mój osobisty stosunek do zagadnienia jest zupełnie nieistotny. Ja w ogóle nie czuję się w obowiązku mieć w tej sprawie własnej opinii. Opinię mam w sprawie tego, czy kobiety są ludźmi, bo to ma wpływ na miliony osób i mam sporo całkiem przekonujących argumentów za tą tezą. Potrafię wykazać, że kobiety są inteligentne - tzn. mają zupełnie niezłe wyniki w stosownych testach, mierzących ten konstrukt. Znane mi są badania wykazujące, że rozumieją pojęcie dobra i zła i na ogół się nim kierują. Znam również takie, ktore wykazują umiejętność podejmowania decyzji przez kategorię osób zwanych kobietami. A tylko osoba w ciąży ma kompetencje, żeby ocenić swoją sytuację - w przeciwieństwie do uzurpatorów, uważajacych się za jej panów i panie, a także władców i władczynie. W tym dzielnych obrońców pedofilów, opętanych przez chciwość lub żądzę władzy nałogowych kłamców, sędziów słynących z tego, że zasądzają, co im się każe oraz ludzi tak przepełnionych nienawiścią, że pełnymi garściami czerpią ze spuścizny Goebbelsa, bo co się takie dobre "zarazy", "obce światy intelektualistów" i "pasożyty" mają marnować...
Cool2021.02.15 11:11
Człowiek jest człowiekiem od momentu połączenia się komórki jajowej z plemnikiem! ... W tym momencie zaczyna sie ciąg rozwojowy, który może przerwać tylko śmierć. I trzeba być bardzo głupim człowiekiem, żeby tego nie rozumieć ... albo bardzo złym człowiekiem, żeby temu świadomie zaprzeczać.
Maria Błaszczyk2021.02.15 15:22
A co jeśli człowiek powstał przez klonowanie? Albo przez rozszczepienie zarodka? Nie jest człowiekiem?
Cool2021.02.15 15:48
Jakie to ma znaczenie?
Po 11 ...2021.02.15 15:58
Ma wtedy połowę duszy? Czy Bóg dosyła brakującą? Który ma nową, a który starą? Robią losowanie?
Cool2021.02.15 16:24
... nie widzę związku z biologicznym rozwojem poczętego dziecka.
Maria Błaszczyk2021.02.15 19:01
Twiedzisz, że "Człowiek jest człowiekiem od momentu połączenia się komórki jajowej z plemnikiem". To się pytam, czy jak powstanie w inny sposób, bez udziału świętego plemnika, to nie jest człowiekiem?
Cool2021.02.16 0:34
Ok! ... życie zaczyna się od podziału zapłodnionej komórki, nawet nie koniecznie jajowej! Teraz może być?
Maria Błaszczyk2021.02.16 2:01
Nie. Nadal z jednej strony nie obejmuje "młodszego" z bliźniaków jednojajowych, klonów i paru innych kategorii, a z drugiej, przez fetyszyzację roli plemnika, włącza do kategorii "życie" chociażby zapłodnione ciałka kierunkowe. A także, to już w przypadku jajeczek, także zaśniady czy kosmówczaki. Serio poświęcisz kobietę dla ratowania "życia" takiej neoplazji?
Cool2021.02.16 8:29
Obejmuje, każde życie zaczyna się rozwijać i wzrastać, poprzez podział komórowy! ... To ty szastasz ludzkim zyciem. Nie projektuj!
Maria Błaszczyk2021.02.16 21:59
Ale Ty pisałeś o "zapłodnionych komórkach". Sprawdź sobie. A jeśli wprowadzasz już kategorię "każdego życia", to jest to już w ogóle absurd - przecież mnóstwo organizmów rozmnaża się wyłącznie lub częściowo bezpłciowo...
Cool2021.02.17 8:03
"każde życie zaczyna się rozwijać i wzrastać, poprzez podział komórkowy" ... serio nie rozumiesz tego zdania?! :/ ... P.s. istnieją również bezpłciowce rozmnażające sie przez adopcje.
Natalja Siwiec2021.02.15 10:59
A jak to wygląda w świetle opinii św. Tomasza z Akwinu? Wszak jest uznany za doktora Kościoła.
Cool2021.02.15 11:08
A kto to jest św. Tomasza z Akwinu?
leszczyna2021.02.15 11:28
A jak to wyglądało w świetle ówczesnych nauk przyrodniczych, których ustaleniami się św. Tomasz kierował?
Maria Błaszczyk2021.02.15 15:00
A to nauki przyrodnicze zajmują się kwestią animacji? Chyba chora byłam na tej lekcji...
Cool2021.02.15 15:07
Przechorowałaś chyba wiele lekcji, logiki przede wszystkim ...No i niewątpliwie historii!
Maria Błaszczyk2021.02.15 15:13
To bądź tak dobry i opowiedz mi, co mówi współczesna nauka o animacji. Bardzo proszę...
Cool2021.02.15 15:52
Nie interesuje mnie co inni sadzą ... kieruje się własną oceną i podstawowywi zasadami logiki. Czego i tobie życze.
Maria Błaszczyk2021.02.15 22:16
Ale ja nie pytam, co inni sądzą. Pani leszczyna zasugerowała, że gdyby Tomasz z Akwinu miał obecną wiedzę przyrodniczą, to nie twierdziłby, że do pełnej animacji dochodzi w zależności od płci po 40 lub 80 dniach, co zresztą samo w sobie jest bardzo zabawne i stanowi pomieszanie z poplątaniem biblijnej i średniowiecznej mizoginii. Nic tu nie ma o Tobie ani o jakichś "innych", tylko o naukach przyrodniczych i kwestii tego, co mają do powiedzenia na temat animacji płodu. Moja teza jest taka, że tezy Tomasza nie znoszą konfrontacji z naukami przyrodniczymi, ale nie z tego powodu, który sugeruje pani leszczyna.
leszczyna2021.02.15 22:57
Mylisz się w kwestii św. Tomasza. Poglądy przedstawione w jego pismach nie są "pomieszaniem z poplątaniem biblijnej i średniowiecznej mizoginii", ale wynikiem błędnej interpretacji epigenetycznej teorii Arystotelesa, która uchodziła za pewien punkt odniesienia nauk przyrodniczych przez wiele wieków. I właśnie echo tej teorii jest w Biblii, nie jakieś biblijne twierdzenia wprowadzono do obiegu naukowego. Rozwój mikrobiologii pomógł w zrozumieniu szeregu zjawisk związanych z rozrodem, a sama teoria epigenetyczna została doprecyzowana i przedstawiona w dziele Theoria Generationis w XVIII wieku. Mój wpis zrozumiałaś inaczej niż ja go sformułowałam: zupełnie nie chodziło mi o kwestię animacji, ale o to, co jest w poście @Natalji Siwiec, czyli o początek życia w nawiązaniu do tytułu artykułu. Tu nie ma mowy o animacji. Pytałam, jaką bazą naukową dysponował Tomasz.
Maria Błaszczyk2021.02.16 0:08
No więc mnie te 40 i 80 dni przypomina do złudzenia te okresy nieczystości w Biblii po porodzie. I nie pochodzą od Arystotelesa. A Tomasz ten termin wyznaczył właśnie dlatego, że wg niego wtedy animacja, którą opisywał jako fazową, była zakończona. Tylko że wg mnie nauki przyrodnicze w ogóle się tym nie zajmują. Więc nijak nie mogą potwierdzić ani wykluczyć żadnego z tych terminów - ani twierdzenia, że dusza zostaje wlana w zygotę w momencie poczęcia - co także nie ma zresztą sensu, z powodu nie wystąpienia tego "momentu".
leszczyna2021.02.16 1:07
Złudzenie - to dobre określenie Twojego komentarza do Tomasza.
Maria Błaszczyk2021.02.16 2:04
Tzn. to 40 i 80 dni jest u Arystotelesa?
leszczyna2021.02.16 10:54
U Arystotelesa jest, licząc od poczęcia, które miało nastąpić 7 dni po stosunku, dla chłopca 40 dni, a dla 90 dni okresu, po którym z pewnością można rozpoznać kształt ciała jako po ludzku uformowanego, czyli zjawisko zoe, na podstawie lekarskich obserwacji wyglądu i czynności żywo poronionych płodów. Wg greckich wyobrażeń samo życie miało być przekazywane przez mężczyznę, stąd określenie "nasienie", a kobieta miała je "pochwycić" - czyli dokonać conceptio. To były ówczesne twierdzenia lekarsko-naukowe, na ich podstawie ferowano wyroki: za zabójstwo ojca kara była większa niż za zabójstwo matki. Arystoteles uznawał kształtującą rolę nasienia, a "materiałem na dziecko" była krew kobiety, to była alternatywa dla teorii preformacji. Wywołanie poronienia uznawał za niedopuszczalne po 40 dniach od poczęcia, bo mógł być zabity chłopiec, a płci podczas ciąży nie wykrywano. Na to nakładały się zarówno greckie pogańskie, żydowskie, jak chrześcijańskie teorie animacji płodu, czego "wypadkową" zawierają pisma Tomasza. Greckie teorie lekarsko-naukowe zawiera biblijna Księga Mądrości, późniejsza od Tory.
Maria Błaszczyk2021.02.16 21:46
Czyli nie było akurat 40 i 80 dni. Zgadza się? Gotowa jesteś przyznać, że 80=/=90? Czyli Twoje nad wyraz merytoryczne uwagi o "złudzeniach" to tylko tak sobie? Ot, taki katolicki "sposób dyskusji? Za to DOKŁADNIE 40 i 80 dni pojawia się w tym fragmencie:1 Dalej powiedział Pan do Mojżesza: 2 «Powiedz do Izraelitów: Jeżeli kobieta zaszła w ciążę i urodziła chłopca, pozostanie przez siedem dni nieczysta, tak samo jak podczas stanu nieczystości spowodowanego przez miesięczne krwawienie. 3 Ósmego dnia [chłopiec] zostanie obrzezany. 4 Potem ona pozostanie przez trzydzieści trzy dni dla oczyszczenia krwi1: nie będzie dotykać niczego świętego i nie będzie wchodzić do świątyni, dopóki nie skończą się dni jej oczyszczenia. 5 Jeżeli zaś urodzi dziewczynkę, będzie nieczysta przez dwa tygodnie, tak jak podczas miesięcznego krwawienia. Potem pozostanie przez sześćdziesiąt sześć dni dla oczyszczenia krwi". DWA TYGODNIE+66 DNI. Prawda, że to nie jest DZIEWIĘĆDZIESIĄT? Czy będziesz się upierać, że 14+66 to nie 80 albe też że u apologety chrześcijańskiego tekst biblijny nie mógł wpłynąć na to zabawne pomieszanie, o którym wspominałam?
Cool2021.02.17 8:14
Zafiksowałaś sie! ... przeczytałem i zrobiło mi się ciebie żal, niestety nie pierwszy raz :(
Maria Błaszczyk2021.02.17 20:19
Straszna to fiksacja, być zdania, że 80 to nie 90...
leszczyna2021.02.17 12:35
Przecież wyżej napisałaś: ".... do pełnej animacji dochodzi w zależności od płci po 40 lub 80 dniach, co zresztą samo w sobie jest bardzo zabawne i stanowi pomieszanie z poplątaniem biblijnej i średniowiecznej mizoginii." Nie chodzi w żadną mizogynię, ale o filozoficzno-przyrodniczą refleksję nad rozwojem i animacją płodu, więc gdzie tu "zabawne pomieszanie" i "katolicki sposób dyskusji"?
Maria Błaszczyk2021.02.17 16:29
Nie. Mamy, prawdopodobnie, dwa źródła tych liczb. Jednym jest Księga Kaplańska. Drugim - koncepcja animacji u Arystotelesa Jego tok myślenia w dużej części kopiuje Tomasz, więc zakładam, że to są jego własne mizoginiczne poglądy, odpowiadające wielu jego innym tezom. Średniowieczne zatem. Tylko że liczby bierze z tego pierwszego źródła. Zupełnie bez uzasadnienia je podmienia, mimo że tam chodzi o co innego. Łączy te fragmenty jedno - mizoginia. W biblijnym obok szykan, jakim kobieta jest poddawana z racji bycia kobietą w ogóle, cyli faktu, że miesiączkuje i rodzi dzieci, są dodatkowe, za urodzenie dziewczynki. W przypadku chłopca są one o połowę mniejsze. U Tomasza widzimy"gorszość" dziewczynek, które są po prostu opóźnione w rozwoju względem chłopców. Obie te rzeczy są mizoginiczne, prawda? A "katolicki sposób dyskusji" to zarzucenie mi, kompletnie od czapy, od czapy złudzeń. To nie jest kwestia złudzeń, tylko proste spostrzeżenie faktu, że liczby się nie zgadzają. Bo się nie zgadzają, prawda? Aha, i nie ma to nic wspólnego z naukami przyrodniczymi - tzn. mniej więcej tyle, co wspólnego z refleksjami przyrodniczymi ma twierdzenie, że "homoseksualizm jest wynaturzeniem". Jest to projektowanie własnych uprzedzeń i oczekiwań na rzeczywistość i snucie na tej podstawie opinii na jej temat. A uprzedzenia to bardzo kiepskie podstawy do wyciągania wniosków.
leszczyna2021.02.17 23:45
Dla Ciebie wszystko, co względem kobiet nie jest zgodne z tym, co głoszą feministki, to mizoginizm. A homoseksualizm jest wynaturzeniem i nic tego nie zmieni, żadne głosowanie. Uprzedzenia? Nikt mnie nie uprzedzał negatywnie do homoseksualizmu, samo zjawisko jest odrażające, nikt nie musi do niego zniechęcać. Płeć z natury rzeczy jest odmienna, szkoda, że za mało doceniasz tę naturalną, prawidłową różnorodność zrównując ją z kopulowaniem osobników tej samej płci.
Tymczasem w prawdziwym świecie2021.02.15 10:22
W zestawieniu grup, jakie zaproponowano do opodatkowania w projekcie założeń ustawy znalazły się wyroby medyczne. Kategoria, w której umieszczono wyroby medyczne dotyczy reklamy między innymi napojów słodzonych, leków (OTC) i suplementów diety. O ile można jakoś uzasadnić opodatkowanie napojów słodzonych, leków OTC czy suplementów diety, to wyroby medyczne ze względu na swoje znaczenie zdrowotne, często konieczne w procesie terapeutycznym, nie powinny być w ogóle rozważane w kontekście takiego podatku. https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Wyroby-medyczne-w-reklamowej-grupie-smierci-To-blad-czy-nadgorliwosc-urzednikow,218800,1.html
Anonim2021.02.15 9:59
A w którym momencie zaczyna się śmierć? Trzeba bronić śmierci od poczęcia.
XD2021.02.15 9:57
Czyli połowa Polaków oblała biologię i myśli, że dwie komórki to już dziecko XD Druga połowa Polaków wie co oznacza rozwój i że jajko nie jest jeszcze kurą.
BoBunia2021.02.15 11:49
Jajo nie jest kurą ale zarodek w jaju tak bo ma geny kury. Kiedy urośnie i nabierze sił przebija skorupkę i jest mała kurą czyli kurczakiem. Nie powstał wilk ani mucha tylko kurczak.Prawda? Z POŁĄCZENIA dwóch komórek rozrodczych człowieka: męskiej i żeńskiej powstaje człowiek nie komar czy mysz. Spałeś na biologi? Doucz się.
XD2021.02.18 15:19
Kiedy urośnie. Jeśli urośnie. Bo wcześniej możesz z niego zrobić jajecznicę. I nie robisz jajecznicy z kurczaka tylko z jajka. Czas jest istotnym elementem w tym procesie. Ergo dokonując aborcji nie zabijasz dziecka tylko usuwasz zarodek tak żeby nie rozwijał się dalej i nie stał dzieckiem. Już rozumiesz czy za mało szarych komórek masz tam w tej swojej niedouczonej głowie?
Anonim2021.02.15 11:57
Jajko nie jest kurą, tak jak noworodek nie jest 40-latkiem. Ale z całą pewnością zapłodnione jajko jest organizmem gat. gallus domesticus, lewaku głuPtaku.
XD2021.02.18 15:21
Noworodek jest noworodkiem. Zarodek jest zarodkiem. Czterdziestolatek jest czterdziestolatkiem. Dokonując aborcji usuwasz zarodek, bo nie chcesz żeby w wyniku procesu rozwoju powstało z niego dziecko. Na tym polega aborcja i nie ma nic wspólnego z zabijaniem. Nie da się zabić kogoś kogo jeszcze nie ma.
XYZ2021.02.15 9:53
Co to znaczy zaczyna się życie od poczęcia.Zarówna plemnik jak i komórka jajowa muszą by żywe by się połączyć i potem rozwijać.Czy w chwili połączenia to już jest człowiek,szczerze wątpię.
nol2021.02.15 11:25
Z połączenia nic innego nie urodzi się, tylko człowiek.
XYZ2021.02.15 12:09
Z wielu takich połączeń następuje poronienie.Czy to wtedy Bóg przeprowadza aborcje?
nol2021.02.15 13:24
Nie widzisz różnicy?
AAAtomek2021.02.15 9:43
Polska konstytucja, 34. Obywatelstwo polskie nabywa się przez URODZENIE z rodziców będących obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego określa ustawa. Obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie
leszczyna2021.02.15 9:53
Obywatelstwo jest dla Ciebie tożsame z człowieczeństwem? Jeśli nie jesteś obywatelem jakiegoś państwa, to na jego terytorium nie jesteś człowiekiem? Cudzoziemcy w Polsce to nie ludzie?
AAAtomek2021.02.15 10:14
Nic o poczęciu w konstytucji nie ma. Jest tylko o urodzeniu, równoznaczne z ochroną takiej osoby. A czy ktoś uważa cztery komórki tuż po zapłodnieniu za człowieka, to już jego indywidualna sprawa.
Qwerty2021.02.15 10:24
A jakie masz argumenty Aaatomku za tym, ze Ty jesteś człowiekiem? :)
leszczyna2021.02.15 11:34
Zatem ustawa o ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży wg Ciebie była od początku nielegalna jako niekonstytucyjna, bo coś w niej było o ochronie płodu ludzkiego?
Maria Błaszczyk2021.02.15 15:17
A od kiedy to tylko człowiek jest chroniony przez prawo? Przecież wiele innych rzeczy również jest. Chociażby własność. Dziedzictwo kulturowe. Przyroda. Niby gdzie w Konstytucji jest zapis, że chronić można tylko osoby?
Cool2021.02.15 15:54
A jaki to ma związek!?... leszczyna wykazała tylko, że nie trzeba posiadać obywatelstwa, by być prawnie chronionym. Swoje wypociny kieruj do tego lewackiego imbecyla, który człowieczeństwo uzależnił od "polskiego obywatelstwa" (sic!)
Maria Błaszczyk2021.02.15 22:22
Nie trzeba być w ogóle człowiekiem ani w ogóle być żywym, by być chronionym przez prawo. Ale to jeszcze nie znaczy, że jest to "ochrona bezwzględna". To w ogóle nie byłoby możliwe.
Cool2021.02.16 0:31
No przecież to ten debil na górze twierdzi, że prawo ochrony należy się tylko POLSKIEMU OBYWATELOWI PO NARODZENIU ... czytaj ze zrozumieniem!
Kik2021.02.15 11:54
Dorzucę jeszcze jedno pytanie. Skoro wg. ciebie ochrona człowieka rozpoczyna się od urodzenia, to po jaką cholerę powstała taka dziedzina medycyny, jak chirurgia prenatalna, po co operuje się dzieci wewnątrzmacicznie i ratuje się im życie i zdrowie? I to wszystko z naszych podatków przy tak kulejącej służbie zdrowia. Pewnie jesteś oburzony.
Cool2021.02.15 11:15
Według tej definicji tylko osoby z polskim obywtelstwem są ludźmi!?! ... yebana skąd się biorą tacy idioci jak ty.
BoBunia2021.02.15 11:57
Ale Kodeks Rodzinny mówi, że dziecko poczęte może dziedziczyć pod warunkiem, że urodzi się żywe. Chociaż jak twierdzisz nie jest jeszcze obywatelem Polski. Jest już człowiekiem i ma zdolności prawne."przepis art. 927 § 2 kodeksu cywilnego, który stanowi, że dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeśli urodzi się żywe". Zabójstwo człowieka jest przestępstwem. Mylę się?
Anonim2021.02.15 12:02
Obawiam się, że głosisz teorię wg której osoby bez obywatelstwa mogą być bezkarnie zabijane.
ostorze2021.02.15 9:40
W amerykańskim stanie Tennessee trwa procedowanie prawa, które ma dać biologicznym ojcom możliwość zablokowania aborcji swego dziecka. Taki zakaz zabicia swego nienarodzonego dziecka mieliby otrzymywać sądownie.
nol2021.02.15 11:28
Wśród tych młodych ,rozkrzyczanych, wytatuowanych...ilu znajdziesz świadomych ojców?zmarnowane pokolenie pod hasłem "róbta co chceta".
Zocha2021.02.15 9:38
Prosty eksperyment myślowy: wybucha pożar w klinice leczenia niepłodności z oddziałem położniczym. Jesteś w stanie wynieść na własnych rękach z płonącego budynku dwa noworodki albo dwie lodówki, w każdej po sto zarodków. Co wybierzesz?
Po 11 ...2021.02.15 9:41
Co za głupie pytanie? Zdecydowanie lodówki! W lodówkach lekarze trzymają flaszki, te co to im wdzięczni pacjenci przynoszą.
Zocha2021.02.15 11:54
No tego eksperyment myślowy nie przewiduje... od razu widać, że to nie Polacy go wymyślili.
leszczyna2021.02.15 13:28
Nowozelandczycy też nie wymyślili, oni by brali lodówki z dbałości o flaszki, by nagrzane nie wybuchły, jak spirytus w samolocie. Oni wolą płacić odszkodowanie za katastrofę niż zabronić wnoszenia alkoholu na pokład, bo zyski sklepów duty free na obrocie gorzałą są ważniejsze niż życie i zdrowie ludzi w samolotach. Pokazało to National Geographic.
leszczyna2021.02.15 9:57
Ja wybiorę to, co zdołam udźwignąć. Lodówka jest dla mnie za ciężka i za duże ma gabaryty, żebym ją mogła wynieść skądkolwiek dokądkolwiek. Więc wzięłabym maluchy pod pachy i w nogi.
Zocha2021.02.15 11:52
Wyraziłam się nieprecyzyjnie. Chodzi o małe, przenośne lodówki, eksperyment zakłada, że dasz radę udźwignąć dwie.
leszczyna2021.02.15 13:10
W takim razie biorę noworodki, bo nie mają takich zabezpieczeń jako zarodki w lodówkach, np. zginą od tlenku węgla. Ja też mogę, więc trzeba się spieszyć. Poza tym o zarodkach są przepisy co do implantacji, więc ratowanie lodówek może im nie pomóc, a noworodki są bieżąco zagrożone. Rozgrzane lodówki same są zagrożeniem, a noworodki nie. Widzisz, ile kłopotów jest przy in vitro, kiedy coś pójdzie nie tak.
Cool2021.02.15 11:20
Oczywiście, że noworodki, bo dzieci w ciekłym azocie, mają większe szanse przetrwania.
Po 11 ...2021.02.15 9:34
Człowiek zaczyna się w momencie zesłania nieśmiertelnej duszy, katolickie debilki. A Bóg zsyła duszę po 20 tygodniu od poczęcia.
BoBunia2021.02.15 12:22
Jak to sprawdziłeś? Skąd taka wiedza, że dopiero w 20 tygodniu. Przecież ateiści twierdzą, że duszy nie ma.
Po 11 ...2021.02.15 13:34
Polecę teraz prawicową "logiką": Skoro uważasz, że Bóg nie zsyła duszy w 20 tygodniu to TO UDOWODNIJ. Co tam słyszę? Że co? Że nie potrafisz udowodnić? Ok. więc ten brak dowodu jest dowodem na to, że w 20 tygodniu Bóg zsyła duszę. CBDO :)
Grizzly2021.02.15 9:32
Wow, fronda odkryła że nie wszyscy w Polsce są zygotarianami.
Cool2021.02.15 11:43
Pora żeby lewackie bydło zrozumiało, że jest w mniejszości!
Grizzly2021.02.15 14:08
Nie jest