Kard. Segreccia: 'Eutanazja dzieci to nie prawo. To koniec prawa' - zdjęcie
11.08.17, 08:04Fot. Pixabay, CC0

Kard. Segreccia: 'Eutanazja dzieci to nie prawo. To koniec prawa'

Eutanazja nie jest rozwiązaniem. Nigdy. Warto przypomnieć zatem słowa kard. Segreccia, które wypowiedział w 2014 roku. Hierarcha skomentował w ten sposób w wywiadzie dla włoskiego tygodnika Tempi projekt ustawy legalizującej w Belgii eutanazję dzieci. Został on zaakceptowany w pierwszym głosowaniu belgijskiego senatu. Będą nad nim głosować jeszcze raz obie izby parlamentu.

Tzw. ‘łagodna’ śmierc nie służy temu, by zmniejszyć cierpienie chorych, ale by zdjąć ciężar z barków zdrowych. Europa wkroczyła na drogę samobójstwa. To, co dzieje się w Belgii, jest znakiem dramatycznej utraty człowieczeństwa.” – powiedział.

Eutanazja jest wielką zbrodnią. Twierdzenie, że to dzieje się w imieniu ‘godności chorego’ jest tylko wymówką. Nikt nie jest panem swojego życia, bo nikt sam go sobie nie podarował. (...) Gdy mówimy o dzieciach zbrodnia jest jeszcze większa.”

Według projektu belgijskiej ustawy dziecko może zostać poddane eutanazji, jeżeli samo tego chce i otrzyma „pozytywną” opinię psychologa. Ostro krytykuje to kard. Segreccia: „Dzieci nie są w stanie oceniać ani decydować. Dotąd zawsze były kimś szczególnie chronionym. Ponieważ nie mogą decydować ‘z pełną odpowiedzialnością’ nie pozwala im się podpisywać umów, głosować w wyborach i prowadzić samochodów. Tymczasem proponowana ustawa nie zna żadnej granicy wiekowej. W zgodzie z prawem będzie można zabić nawet niemowlę lub dwuletnie dziecko. Wprowadzenie zgody psychologa jest po prostu sztuczką”.

Kardynał wyjaśnił, że gdy spotyka się człowieka, który chce skoczyć z mostu, to nikt nie wzywa psychologa, by ten ocenił, czy będzie to czyn świadomy, czy nie. „Decyzja o zabiciu jest zawsze niesprawiedliwością, a prawo do życia jest zawsze więcej warte od opinii jakiegoś psychologa.” Taka opinia jest zdaniem kardynała po prostu sztuczką, która ma wprowadzić pozór legalności i profesjonalności.

Kardynał ocenił, że legalizacja eutanazji dzieci przyczyni się do jeszcze szybszego wymarcia ludności Europy. „Populacja Europy wymiera. Jeżeli te nieliczne dzieci, które się jeszcze rodzą, będą zabijane, to przyspieszy to jedynie proces samounicestwienia”.

Hierarcha odniósł się też do wymaganej przez projekt prawa zgody rodziców na eutanazję dziecka. „O czym my mówimy? Rodzice zawsze chcą dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Nigdy nie jest tym zabijanie.” Zauważył też, że rodzicom odbiera się dziś wiele praw i stawia pod ścisłą kontrolą państwa. A teraz mają otrzymać prawo do zabijania swoich dzieci.

Kardynał powiedział, że cywilizacja śmierci, której przejawem jest także eutanazja, ma swoją podstawę w kulturze przyjemności. „Przyjemność bez odpowiedzialności. Z tego powodu jeżeli ciąża nam przeszkadza, dokonujemy aborcji. Przeszkadza nam życie innego człowieka, zgadzamy się na eutanazję.” Odpowiedzią na te problemy jest wiara w Boga. „Jak mówią dokumenty Drugiego Soboru Watykańskiego, gdy kurczy się zaufanie do Boga, kurczy się też człowiek. Życie jest warte przeżycia, bo zawiera w sobie doniosłość wieczności”.

Pac/katholisches.info