Przemyślmy pomysł na rozmowę z ateistą, którego pragniemy nawrócić.

My: "Pozwól, że zapytam cię o coś całkowicie niezwiązanego z dowodami na istnienie Boga"
Ateista: "Oczywiście."
My: "Czy byłbyś zadowolony, gdyby ateizm był prawdą?"
Ateista: "Oczywiście, że jestem zadowolony, że to prawda! "
My: "A co sprawia, że ​​cieszysz się?"

Przemyślmy to razem:

Jeśli ateizm jest prawdą, to jesteśmy tylko momentem w ciągu ewolucyjnym materii, nasze wszelkie działania są bezsensowne.
Jeśli ateizm jest prawdą, nie istnieje coś takiego jak dusza, a nasza świadomość jest złudzeniem.
Jeśli ateizm jest prawdą, nasi umierający bliźni nie mają nadziei na życie wieczne.
Jeśli ateizm jest prawdą, nikt nie ma ostatecznej władzy decydowania, co jest dobre a co złe.
Jeśli ateizm jest prawdą, nie ma znaczenia, jak kto żyje, ponieważ nasze ostateczne losy są nicością.
Jeśli ateizm jest prawdą, nikt z nas nie posiada żadnej woli, nie mówiąc już o wolnej woli, bo wszystko determinują prawa materii.

Biorąc pod uwagę wszystkie te rzeczy, jak może ktokolwiek być zadowolony ze światopoglądu ateistycznego? Przecież ateizm tak naprawdę likwiduje logikę wszelkich systemów etycznych, prowadzi do beznadziei, anarchii i bezprawia.

Odpowiadamy ateiście:

"Nie, ja nie byłbym zadowolony, sądząc że ateizm jest prawdą. To jest ciemna, ponura rzeczywistość. Ja chciałbym bardzo i wierzę że tak jest,  że moje życie ma ostateczny sens i wyższy cel. Odnajduję ten cel w Bogu.

Inspiracja pochodzi ze strony „HARD-CORE CHRISTIANITY, Apologetics, Worldview, and a Pebble in the Shoe” „HARD-COROWE CHRZEŚCIJAŃSTWO, Apologetyka, Światopogląd i kamyk w bucie”

MP/hcchristian.wordpress.com