Czy ksiądz może odmówić chrztu dziecka? O. Jacek Salij OP - zdjęcie
26.11.20, 10:20Fot. via Pexels, CC 0

Czy ksiądz może odmówić chrztu dziecka? O. Jacek Salij OP

32

CZY KSIĄDZ MOŻE ODMÓWIĆ OCHRZCZENIA DZIECKA?

Miałam być chrzestną matką dziecka koleżanki, ale ksiądz nie chce ochrzcić dziecka, dlatego że koleżanka żyje tylko na ślubie cywilnym. Jesteśmy wszyscy oburzeni. Czy dziecko ma pokutować za winy rodziców?

Najpierw, zupełnie jeszcze nie nawiązując do opisanej przez Panią sytuacji, spróbuję odpowiedzieć na pytanie: Czy dziecko ma pokutować za winy rodziców? Pani je postawiła czysto retorycznie, ale myślę, że jest ono warte większego zastanowienia, niż zwykliśmy poświęcać pytaniom retorycznym.

Czy dziecko ma pokutować za winy rodziców? Na pewno jest to wielka krzywda, ale niestety dzieci często pokutują za winy rodziców. Nie trzeba nawet sięgać do przykładu ojca pijaka, kiedy pokuta dziecięca może być tak ciężka, że dziecko powie nawet: "Wolałbym, żeby tatusia nie było". Czasem dziecko może nawet nie wiedzieć, jak wiele traci z winy rodziców. Jeśli na przykład rodzice lekceważą to, co w życiu najważniejsze -- sprawiedliwość, prawdę, swoją godność -- przecież to musi się jakoś odbić na dziecku.

Dlatego na pytanie: "Czy dziecko ma pokutować za winy rodziców?", odpowiedziałbym: "Należy się starać, żeby pokutowało jak najmniej". Oczywiście, przede wszystkim winni się o to starać sami rodzice. Niekiedy osoby postronne mogą realnie wpłynąć na rodziców, aby swoim mało rzetelnym sposobem życia nie zaciągali winy wobec własnego dziecka. Z drugiej strony, przyjście dziecka na świat często mobilizuje rodziców do pracy nad sobą, a niekiedy jest nawet powodem prawdziwych nawróceń. (Oto jeszcze jeden przyczynek do prawdy, że dziecko jest wspaniałym darem Bożym i nie tylko wymaga poświęceń, ale samo -- już od pierwszej chwili swojego istnienia -- obdarza swoich rodziców).

Oczywiście, nie inaczej rzecz się przedstawia na płaszczyźnie religijnej. Dziecku rodziców mało wierzących trudno będzie pokochać Chrystusa i odnaleźć w Nim pierwszy i najpiękniejszy cel życia. Dziecko więc siłą rzeczy ponosi konsekwencje tego, że rodzice są mało wierzący.

Przejdźmy teraz do podanej przez Panią sytuacji. Oto rodzice żyjący bez ślubu kościelnego przynoszą dziecko do chrztu. Czy ksiądz ma prawo chrztu odmówić?

Postawmy inne pytanie: Co ksiądz ma w takiej sytuacji zrobić? Udzielanie sakramentów to nie są, jak wiadomo, "usługi dla ludności", tutaj nie można stosować zasady "ja płacę, ja żądam". Kapłan z racji samego powołania powinien troszczyć się o dobro duchowe przyjmujących sakrament, ale także o godność sakramentu. Zresztą jedno ściśle łączy się z drugim. Jeśli naruszona zostanie godność sakramentu, można wątpić, czy sakrament służy wówczas dobru przyjmującego. I przeciwnie, im głębiej godność sakramentu zostanie uszanowana, im rzetelniej przyłożymy się do jak najlepszego przyjęcia łaski sakramentalnej, tym więcej sakrament przyniesie nadprzyrodzonych owoców.

Otóż przy chrzcie dziecka, jak przy żadnym innym sakramencie, widać, do jakiego stopnia bliźni mogą nam pomóc albo przeszkodzić w otwarciu się na łaskę Bożą. Swoje pierwsze odpowiedzi na dar chrztu dziecko będzie przecież dawało Bogu zależnie od tego, jak rodzice je do tego przygotują. Kapłan ma więc oczywisty obowiązek troszczenia się o to, aby pierwsi bliźni dziecka, którymi są rodzice, byli raczej strażnikami łaski chrztu niż jej niszczycielami. Toteż chrzest dziecka zawsze stanowi dla jego rodziców rodzaj wezwania, aby oni sami pogłębiali się w wierze. Nie można bowiem innych prowadzić do Boga, jeśli samemu jest się od Niego daleko. Trudno zaś sobie wyobrazić bardziej nienormalną sytuację od tej, kiedy dziecko rodziców wierzących ma z winy tychże rodziców utrudniony dostęp do Chrystusa.

Weźmy teraz sytuację, kiedy o chrzest dziecka proszą rodzice nie związani sakramentem małżeństwa. W tym wypadku Kościół czuje się jakby szczególnie zobowiązany wezwać tych ludzi do odnowy duchowej. Punktem wyjścia jest tu religijne dobro dziecka, o którego chrzest proszą przecież sami rodzice. Otóż interes duchowy dziecka leży m.in. w tym, żeby jego rodzice byli możliwie blisko Chrystusa, bo tylko wówczas mogą dawać swojemu dziecku prawdziwe świadectwo wiary. Tymczasem rodzice, nie mający ślubu kościelnego, znajdują się w sytuacji niewątpliwie niezgodnej z wolą Chrystusa. Kościół ma więc prawo oczekiwać od nich, że przybliżą się do Chrystusa przynajmniej tyle, na ile ich aktualnie stać. Jeśli ludzie ci nie mają istotnych przeszkód do zawarcia sakramentu małżeństwa, Kościół ma wówczas prawo oczekiwać od nich, że wzgląd na duchowe dobro dziecka skłoni ich ostatecznie do przyjęcia tego sakramentu.

Z drugiej strony wydaje mi się, że zasada odmawiania chrztu dzieciom urodzonym z małżeństw niesakramentalnych gdyby ją ktokolwiek gdziekolwiek stosował -- byłaby jakimś koszmarnym nieporozumieniem. Kościół może i niekiedy powinien robić "trudności" z ochrzczeniem dziecka, żeby możliwie jak najlepiej zabezpieczyć mu duchową przyszłość, zwłaszcza zapewnić religijne wychowanie. W zasadzie jednak każde dziecko przyniesione przez rodziców do chrztu powinno być ochrzczone. Toteż Kościół jedynie zupełnie wyjątkowo odmawia ochrzczenia dziecka: jeśli rodzice proszą o chrzest z powodów jawnie i wyłącznie pozareligijnych, a zwłaszcza jeśli okazują lekceważenie dla samego sakramentu.

Wypadek przedstawiony przez Panią skłania do pytania, skąd się bierze to najzupełniej niesłuszne mniemanie -- bo spotkałem się z nim już niejednokrotnie -- jakoby księża nie chcieli ochrzcić dzieci, których rodzice nie mają ślubu kościelnego. Myślę, że rozmowa księdza z takimi rodzicami jest wyjątkowo trudna, bardzo tu łatwo o niezrozumienie i nieporozumienia. Staram się wczuć w dość częstą zapewne reakcję rodziców: "Chcemy ochrzcić dziecko, a ksiądz nie wiadomo dlaczego zaczyna interesować się naszym życiem religijnym". Taka rozmowa wymaga -- obustronnie -- wiele taktu, delikatności, wczucia się w cudzy punkt widzenia. Wystarczy, jeśli jedna strona zawiedzie, aby rozmowa nie osiągnęła swego celu lub nawet spowodowała jakieś nieporozumienia.

Podsumowując: Nie mogę uwierzyć, żeby jakiś ksiądz mógł odmówić ochrzczenia dziecka, jeśli rodzice proszą o to w dobrej woli, nawet jeśli są to ludzie w jakimś stopniu religijnie obojętni. Z drugiej jednak strony, kapłan sprzeniewierzyłby się swoim obowiązkom, gdyby w związku z chrztem dziecka nie próbował rodziców -- a takich rodziców szczególnie -- jakoś do Pana Boga przybliżyć.

Jacek Salij OP

Mateusz.pl

Komentarze (32):

Henryk2020.11.29 16:30
Moji znajomi mieli też podobny problem,to załatwiłem im chrzest w innej parafii.Ze swojej po tym problemie się wynieśli
Tomek2020.11.28 16:19
coraz więcej ludzi odchodzi od was, faceci w kieckach. Niedługo na kolanach będziecie prosić, aby się u was pojawić!!!
Pio2020.12.10 12:55
Lepiej, żeby ci nijacy odeszli i to jak najszybciej.
Damian2020.11.28 10:49
Czy ksiądz może odmówić chrztu dziecka ? Oczywiście że może bo ma wolną wolę wyboru. My także mamy wolną wolę wyboru i np. możemy za to że ksiądz nie chce udzielić chrztu dziecku, kopnąć go ze złości ale będziemy się liczyć z konsekwencjami prawnymi danego czynu w państwie prawa. Ale i tak ta kara nie będzie adekwatna do kary jaką poniesie ten ksiądz który nie dał chrztu, bo Bóg wszystko widzi przed nim się nic nie ukryje, teraz będzie dobrze ale za kilka lub kilkanaście lat poniesiemy konsekwencje błędnych decyzji. Jezus się narodził dla wszystkich ludzi na ziemi i za wszystkich ludzi umarł i za złych i dobrych nie tylko dla wybranych, wybranym zesłał dar ducha świętego by nauczali pozostałych. Jeżeli to małżeństwo żyło w grzechu to oni poniosą tego grzechu konsekwencje a potem to dziecko gdy będzie ich słuchać i pójdzie w ślady rodziców albo i nie bo akurat chrzest dziecka by był momentem zwrotnym w ich życiu na coś lepszego a tak to ksiądz swoim zachowaniem i widzi misiami mógł jeszcze bardziej spotęgować niechęć do Boga u tych ludzi. Resztę sami sobie wyobraźcie jakie są konsekwencje występowania przeciwko Bogu i Bliźnim. Ja jako katolik uważam że ksiądz podjął fatalną decyzje która na tych ludzi nie wpłynie pozytywnie tylko negatywnie ale moja rada poszukajcie innego księdza ten widać nie służy rzetelnie Bogu i Ludziom tylko własnym interesom.
Kwak2020.11.28 0:30
W sumie nie rozumiem do końca problemu. Chrzest jest jedynym sakramentem którego nie musi udzielać ksiądz a może każdy katolik. Ksiądz nie może odmówić chrztu - bo sądzę, że wówczas popełnia ciężki grzech nie tylko wobec wiary a wobec tego dziecka. Jezus mówił, że wszystko co najmniejszym uczyniliście mnie żeście uczynili więc odmowa sakramentu chrztu dziecku jest odmową ochrzczenia samego Chrystusa czyli w zasadzie rzecz nie pojęta.
Chrzestny2020.11.27 20:46
Rodzice mają zapewnić warunki do życia, rozwoju dziecka, Jeśli nie uważają za stosowne by dziecko dorastało w rodzinie sakramentalnej to za sprawy duchowe odpowiadają rodzice chrzestni. Po to są. Rodzice mogą nie pływać kajakiem czy żaglówką bo wychowywali się w górach i nie umieją pływać. Ale wujek/ciocia mogą zabrać dziecko nad wodę bo dlaczego dziecko ma być pokrzywdzone i tego nie zaznać. Ale wujek/ciocia muszą umieć pływać/być odpowiedzialni, że dziecku pokażą tak pływanie by nie trzeba było dzieci wyciągać z wody, ratować a potem wyprowadzać z traumy bo boją się wody. A jak dziecko się nauczy pływać, polubi, zrobi uprawnienia to kiedyś zabierze rodziców na łódki i to ono stanie się ich nauczycielem.
do administartora2020.11.27 17:18
warto od czasu do czasu wyrzucić niektóre chamskie komentarze
Irena2020.11.27 12:55
kochani skupiamy się na chrzcie dziecka i słusznie, ale może warto również pochylić się nad chrzestnymi którzy żyją z dala od Pana Boga, ale za wszelko cenę i wszystko zrobią by być chrzestnym. Przy tym oczernią księdza który jest nie dobry oraz Pana Boga. Kochani czy dacie wiarę temu dziecku ???????
Maciej2020.11.27 5:47
Ksiądz który odmawia chrztu dziecku krzywdzi to dziecko i pozbawia kościół nowego wiernego, nowego chrześcijanina. To tylko i aż głupota i pycha księdza który podejmuje samowolnie decyzje o odrzuceniu dziecka od kościoła. Za komuny, po nocach chrzcili dzieci komunistów i nie wydziwiali. Teraz, chyba dla pieniędzy stosują segregację na lepszych i gorszych. Tylko co dziecko winne głupocie i nie znajomości wiary ksiedza?
Wierząca2020.11.27 11:31
Proszę czytać dokładnie. W artykule napisano: Toteż Kościół jedynie zupełnie wyjątkowo odmawia ochrzczenia dziecka: jeśli rodzice proszą o chrzest z powodów jawnie i wyłącznie pozareligijnych, a zwłaszcza jeśli okazują lekceważenie dla samego sakramentu. I to nie jest wydziwianie, to jest ochrona sakramentu. Sakramenty są jednym z darów, które powinniśmy przyjmować ze świadomością - rodzice powinni być świadomi swoich obowiązków: jeśli chrzczą dziecko, ich obowiązkiem jest prowadzenie go do Boga. Jeśli ksiądz się interesuje życiem religijnym pary, to ze względu na dobro dziecka. Życie bez ślubu niekoniecznie zawsze jest złym przykładem, bo są różne sytuacje - jednak jest to grzech. Jeśli do tego jeszcze w rodzinie nie ma miłości i miejsca na wiarę, to dziecko po prostu wyrośnie na katolika, który niekoniecznie będzie rozumiał cud Eucharystii, sakramenty, nie pozna Boga, nie znajdzie go w swoim życiu. Skoro już przynoszą dziecko do chrztu, to powinni zadbać o wzrost jego wiary. Powinni pokazać mu co to znaczy być dobrym człowiekiem, dawać przykład miłości do bliźniego, nauczyć modlitwy... Miłość do Chrystusa powinna rodzić się w domu, tylko ciężko żeby tam się narodziła, jeśli rodzice zawalają sprawę, a ochrzcili dzieciaka z nieczystych pobudek, np. z chęci dostania "kopert" i potrzebnych aktualnie rzeczy dla dziecka.
Kazimierz2020.11.26 21:27
Komuna strasznie ludziom namieszała pod kapeluszami. Roszczenie, arogancja i chamstwo. Obrzydliwość.
Nie, dziękuje2020.11.26 20:17
W życiu nie dam chrzcić swojego dziecko woda, w której wcześniej klecha mył kütasa po tym jak odbył analny stosunek z ministrantem (oczywiście bez prezerwatywy bo to grzech).
Chrzest? Buhahaha2020.11.26 20:14
Po co chrzcić dziecko? Przecież to nic innego jak prymitywny zabobonom, który nikomu do niczego nie jest potrzebny a tylko kosztuje. Już lepiej kupić dziecku jakaś zabawkę.
Mary2020.11.26 22:26
GŁUPIŚ TY, OJ GŁUPI!!!
jjr2020.11.26 16:26
Autor pisze "Nie mogę uwierzyć, żeby jakiś ksiądz mógł odmówić ochrzczenia dziecka, jeśli rodzice proszą o to w dobrej woli".... Cóż, deklarowanie niewiary w istnienie zjawisk powszechnych i codziennych - to taka sobie metoda dyskusji. Ciekawe, czy w to, że woda jest mokra - szanowny autor też "nie może uwierzyć"??
Bogdan2020.11.26 13:35
Niektórzy księża zachowują się z chrzestem dzieci karygodnie, wręcz głupio. Żądania zaświadczenia, że jest się praktykującym katolikiem jest kpiną. To jeden z powodów, że młodzi odchodzą od kościoła. Moje wnuki i wnuczka mieli problem. Dopiero mój proboszcz dał radę. Pytałem go co się dzieje. Powiedział, że kościół się podzielił, zalezy mu tylko na "głęboko wierzących" To będzie mniej niż 5%. Wszystkie dzieci sam ochrzciłem, a w kościele była opłata za ceremonię i zapis w metryce.
Anonim2020.11.26 14:03
" Młodzi odchodzą od Kościoła" bo im niewierzący a udający wierzących rodzice NIC nie przekazali.
Anonim2020.11.26 14:06
Bogdan - z szacunkiem ale Ty NIC z wiary katolickiej nie zrozumiałeś do dzisiaj. W ten sposób to i psa można ochrzcić i wybierzmować.
Stefan2020.11.26 11:44
Kiedyś chrzczono ludzi dorosłych, którzy przygotowywali się do przyjęcia chrztu i świadomie wyznawali swoją wiarę. Z uwagi na to, że teraz chrzci się małe, nieświadome dzieci, rękojmie wiary katolickiej powierza się rodzicom. Jeśli rodzice nie mają przeszkód w zawarciu sakramentu małżeństwa, a nie zawierają go, oznacza to, że nie dają rękojmi wychowania dziecka w wierze. Tak więc, słusznie taki chrzest powienien być odłożony w czasie, do momentu kiedy już osoba jest świadoma i sama będzie pragnęła dostąpić tego sakramentu.
verizanus2020.11.26 12:37
A jak mają przeszkodę do zawarcia małżeństwa bo są w związku cudzołożnym to co? Przecież w ten sposób żyją w grzechu którego POWINNI się na poważnie wyrzec i w przyjaźni z szatanem. Jak to pogodzić?? ;)
Anonim2020.11.26 11:27
1 . Ludzie bezbożni nie pojmują co to jest sakrament, co się za tym kryje i jego znaczenie. 2. Jeżeli rodzice nie chcą dla siebie sakramentu małżeństwa to po co im sakrament chrztu dla dziecka. Jeżeli nie wierzą to po co udają przed rodziną , sąsiadami, znajomymi ,że wierzą. Sakrament złożony w złej wierze ( bez wiary) jest grzechem ciężkim , a wręcz świętokradztwem , a zrobiony świadomie ociera się o grzech przeciw Duchowi Świętemu - co już jest nie rozgrzeszalne tu na ziemi przez nikogo.
man.of.Stagira2020.11.26 11:04
Kościół Katolicki nie da się pomyśleć bez ludzi. Atak na kościół to MOWA NIENAWIŚCI!..
antoni.s2020.11.26 11:01
A wydawało się że to proste pytanie, a tu cały referat, teologia, eh...
Anonim2020.11.26 11:31
Dobry referat gdyż wielu chodzi do Kościoła i nie wie po co chodzi. Może im to trochę oczy na wiarę otworzy.
MT (‿ˠ‿)2020.11.26 10:58
Wypędzania Polaków z KK ciąg dalszy. TAK TRZYMAĆ KLECHY ;)
verizanus2020.11.26 11:20
Bardziej oczyszczania z plew. W końcu KK to nie powinna być lewacka jaskinia zbójców
pp2020.11.26 13:34
W Holandii ostało się 2%. Ile się u nas zostanie? Czy będzie chociaż 1%?
Anonim2020.11.26 11:34
A kto powiedział ,że w KK polskim ma być ileś milionów "ludzi" ( nie wierzących tylko ludzi). Niech będzie garstka ale prawdziwie wierzących - bo o to chodzi.
verizanus2020.11.26 10:49
Jak ktoś kto żyje w związku niesakramentalnym może na serio i bez kłamstwa powiedzieć, że wyrzeka się grzechu, że wyrzeka się szatana skoro w praktyce żyje z szatanem w przyjaźni na co dzień??? A te pytania paść w obrzędzie chrztu katolickiego paść powinny.Tego jakoś mądry jezuita nie wyjaśnił chyba dostatecznie ;).
prosty2020.11.26 10:43
Ksiądz i wierni podlegają prawu kanonicznemu, to mówi jasno: "Kan. 868 - § 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się: 1) aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują; 2) aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie. § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców." Jeśli nie widać szansy na wychowanie dziecka po katolicku, to żadna kara, chrzest należy odłożyć. Pokuta za winy rodziców? - pytanie, z jakiej religii ta pokuta?
Anonim2020.11.26 10:29
Nie ma takiego grzechu, którego nie udałoby się odpuścić za pomocą skończonej ilości pieniędzy.
verizanus2020.11.26 11:00
To zależy w jakiej religii albo od godziwości szafarza, który może wprowadzić  w błąd ;)