Czuchnowski: wiedziałem, ale nie pisałem, bo się znamy - zdjęcie
27.02.20, 10:26Fot. yt.

Czuchnowski: wiedziałem, ale nie pisałem, bo się znamy

17

Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” opublikował w środę tekst, który uderza w żonę ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry. Przyznał, że użytymi materiały dysponował od lat. Zapytany dlaczego nie pisał o tym wcześniej, odpowiedział, że z powodu znajomości z żoną ministra.

„Gazeta Wyborcza” opublikowała tekst o rzekomych powiązaniach z przeszłości żony Zbigniewa Ziobry. Wedle tego artykułu świadek koronny Piotr K. ps. „Broda”, miał w czasie przesłuchania 1 lipca 2009 roku wyznać, że Patrycja Kotecka była związana z warszawskim półświatkiem przestępczym, głownie z gangiem mokotowskim. Według tych zeznań miała ona służyć przestępcom do rozpracowywania różnych środowisk. Również sam kontakt z obecnym ministrem miała nawiązać na polecenie mafii.

Zdumiewa jednak fakt, że dziennikarz „Wyborczej” owe zeznania byłego gangstera opisał dopiero pięć lat po ich zdobyciu. Żona Ziobry informowała, że przed publikacją tekstu Czuchnowski napisał do niej: „Mam te akta od 5 lat. Nie chciałem o tym pisać, ale teraz nie mam wyjścia”.

Czuchnowski przyznał, że napisał do Koteckiej, w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl. Powiedział, że wcześniej ze względu na znajomość miał opory aby o tym pisać. Drugim powodem, który wymienił, jest jego wiara, „że ludzie mogą się zmieniać”.

Jeden z internautów na Twitterze szybko zauważył, że przyznanie się do „wiem, ale nie pisze, bo się znamy”, to „kompromitacja dziennikarza śledczego, podważająca jego teksty”.

Patrycja Kotecka oświadczyła, że zaprzecza „kłamliwym informacją” i zamierza wobec gazety te informacje rozpowszechniającej, podjąć zdecydowane kroki prawne.

kak/ wyborcza.pl, Twitter, Wirtualne Media

Komentarze (17):

Barbar2020.02.27 21:10
A co? Teraz się przestał znać? Obrzydliwy hipokryta i damski bokser do wynajęcia.
Zniszczą ci komputer!!!2020.02.27 18:06
Nie znasz strony internetowej - NIE OTWIERAJ!!! Mendy blogowe podsyłają strony pornograficzne zainfektowane wirusami. Zniszczą ci komputer moga się dostać do twoich kont bankowych, email, itp.
anonim2020.02.27 17:24
Cześć kotku, szukasz seksu, przelotnej znajomości lub związku? Nie czekaj tylko dołącz do nas na www.lexlale.com.pl --------------- ------------------ Tysiące samotnych kobiet czeka aż wreszcie ktoś zrobi krok w ich kierunku! Specjalny lokalizator pomoże Ci znaleźć Twoją kobietę w zasięgu co do 10km Nie daj im czekać tylko dołącz za DARMO!
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.27 16:32
To też będzie szok, jak po latach Maciek Rewicz przypomni sobie, że kiedyś zapomniał opublikować raport o zamachu smoleńskim i nagle OPUBLIKUJE :))
***2020.02.27 13:49
.....aaaach następny "molestowany". "Przypomniał" sobie po latach.
poPO=kurw..i z\\305\\202odzieje2020.02.27 13:22
fajna babeczka ten czuchowski w meskich okularach!!!
poPO=kurw..i z\\\\305\\\\202odzieje2020.02.27 13:22
moze to siorka lesbymamy Holland!!??? taka podobna ta czuchowski do niej
anonim2020.02.27 13:11
czy ktoś zna większego J---U----C-----H----A ---niż ten nienormalny cham ?
Grizzly2020.02.27 11:59
Każdy pedał to kłamca, oszust i hucpiarz!
Matwiej Bej2020.02.27 11:55
PAJACU Czuchnowski w Prokuraturze będziesz się TŁUMACZYŁ.Co za MORALNY ŚMIEĆ. Obrzydzenie na takiego ,,znajomka".
jula2020.02.27 11:11
Była w przedszkolu wyliczanka: A ja wiem, nie powiem, odgadnijcie sami. Czuchnowski merytorycznie i profesjonalnie tkwi w tej piaskownicy. Blamaż z nutą małego szantażu.
Jahu2020.02.27 11:06
" Nie chciałem o tym pisać, ale teraz nie mam wyjścia”. .. hehehe .. a co, Pis odebrał ci niezależność i zmusił cię do napisania tego? wyborcza szmatą była jest i będzie.
Joanna2020.02.27 10:54
Pan Czuchnowski - dziennikarz, a właściwie funkcjonariusz pracował w kilku redakcjach, zarówno lewackich, jak i "prawackich", zanim trafił do jedynie słusznej "Gazety Wyborczej". I - jak sam oswiadcza publicznie - jest człowiekiem na usługi. Bo jak zinterpretować fakt, że redaktor dziennika przetrzymuje w szufladzie rzekomo bombowy materiał, by go w PEWNYM MOMENCIE wykorzystać, bo taka jest "potrzeba chwili", a właściwie czyjeś zlecenie. Osobnym tematem jest wiarygodność tej dokumentacji czyli zeznania skruszonego przestępcy, który w obronie własnej może mówić, co mu ślina na język przyniesie. Ale dla mnie istotna jest tu sprawa CZUCHNOWSKIEGO, który jest symbolem dziennikarskiej "wiarygodności" "Gazety Wyborczej", nie mówiąc już o własnej "wiarygodności" dziennikarza. To jest funkcjonariusz a nie dziennikarz, podobnie jak "GW" jest ośrodkiem produkcji newsów na zamówienie, które czekają w szufladach (vide: afera Rywina) na dogodny moment. Ale to dobrze, że Czuchnowski opisał pragmatykę swojej "dziennikarskiej pracy", bo teraz już nie ma wątpliwości z KIM i z CZYM mamy do czynienia.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.27 10:38
Grubo. Jakie to szczęście, że pan Naczelnik, nie ma żony. Ma kota. Kot jest wprawdzie zamieszany w sadystyczne pogwałcenie praw do integralności cielesnej jednej myszki, ale sprawa jest już przedawniona, więc nie ma sprawy. Ale ta druga Kotunia, no, no no, grubo, grubo ....
jula2020.02.27 11:07
Zoologiczne argumenty, znać myślenie.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.02.27 16:29
To nie argumenty, to zwykła homerycka personifikacja, Juleczko.
Oskar2020.02.27 10:37
Ten Czuchnowski wyraźnie cuchnie a i wygląd jakiś taki odrzucający.