Aby zadać kłam historycznym fałszerstwom. Wyjątkowa opowieść o. św. Ojcu Kolbe   - zdjęcie
02.07.21, 13:49

Aby zadać kłam historycznym fałszerstwom. Wyjątkowa opowieść o. św. Ojcu Kolbe

11

W tym roku przypada 80. rocznica męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego. Z tej okazji nakładem wydawnictwa Biały Kruk ukazała się nowa opowieść o życiu tego niezwykłego świętego, którego wobec narastającego fałszu historycznego trzeba z całą siłą przypominać. Autorem książki „Wiara i ofiara. Życie, dzieło i epoka św. Maksymiliana M. Kolbego” jest Czesław Ryszka. Przypomina on naszego wielkiego świętego i zadaje kłam bezczelnym kłamstwom historycznym, których ostatnio jest coraz więcej.

 

Któż nie słyszał o męczenniku niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, Ojcu Maksymilianie Marii Kolbem, który dobrowolnie oddał życie za współwięźnia? Jest to wiedza niemal powszechna, ale gorzej z głębszą znajomością obfitującego w niezwykłe zdarzenia życia tego świętego. Był to człowiek o nadzwyczajnej sile wewnętrznej i niezwykle przenikliwym umyśle. Rajmund Kolbe, późniejszy Ojciec Maksymilian, pochodził ze starej mazowieckiej rodziny. Ubogiej, ale ufającej bezgranicznie Panu Bogu. Obdarzony wielkimi zdolnościami przyszły męczennik posiadł gruntowne wykształcenie; nauki pobierał w kraju i w Rzymie. Niewiele brakowało, a zostałby wynalazcą – opracował już nawet szkice rakiety kosmicznej! Ostatecznie Niepokalana skierowała go na drogę zakonną, gdzie jego pęd do nowoczesności technicznej oraz geniusz organizacyjny nie tylko bardzo się przydały, ale okazały się wprost opatrznościowe.

Już jako niespełna 12-letni chłopiec miał przed cudownym obrazem Maryi w Pabianicach prorocze widzenie, które po latach tak opisał: „Matka Boża pokazała mi się trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Spytała, czy chcę tych koron; biała miała oznaczać, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę…”. Tak też się stało. Korony miały symbolizować głęboką wiarę i ofiarę (aż po oddanie życia) O. Maksymiliana, ale także jego olbrzymi patriotyzm.

Niby nie żył długo, bo tylko 47 lat, ale zdziałał tyle, że jego dorosłe lata można liczyć podwójnie albo i potrójnie. Czesław Ryszka, znakomity, doświadczony pisarz, autor książki „Wiara i ofiara. Życie, dzieło i epoka św. Maksymiliana M. Kolbego” (wyd. Biały Kruk), nie koncentruje się tylko na męczeństwie O. Maksymiliana, choć oczywiście opisuje je w sposób dramatyczny i przejmujący, przy okazji nakreślając tło epoki i morderczą brutalność Niemców wobec Polaków. Ryszka przekonuje nas także, że ten skromny polski franciszkanin ogarniał swoją myślą i wizją całą ludzkość, której upadek moralny i intelektualny dostrzegał. Zakonnik widział ratunek dla człowieka w oddaniu się pod opiekę Niepokalanej, w zaufaniu bez zastrzeżeń Bogu. Dlatego potępiał masońskie ruchy oraz inne utopijne teorie i ideologie mające jakoby „zbawić” świat.

Już wówczas spostrzegł, że bezbożne siły od połowy XIX wieku usiłują przejąć w swoje ręce światowe media, bo to była – i jest! – droga do władzy. Przeciwstawił się temu; w Polsce bardzo skutecznie. Ojciec Maksymilian, choć słabego zdrowia, toczył bez przerwy walkę ze złem. Niektórzy myśleli, że pokonało go ono w niemieckim obozie Auschwitz. Zastrzyk z fenolu uśmiercił jednak tylko ciało; myśli i dzieło O. Kolbego żyją nadal i nic nie straciły na swej aktualności!

Wielkim walorem „Wiary i ofiary” są unikatowe ilustracje (w sumie 160) dostarczające dodatkowej wiedzy zwłaszcza o epoce, której dotyczy książka. Zaś sam autor Czesław Ryszka mówi tak: „To, że kapłan-zakonnik poniósł najwyższą ofiarę dla rodziny, czyni z tego męczeństwa potężne świadectwo – z jednej strony – wartości i ważności małżeństwa i rodziny, a z drugiej – harmonii powołań w Kościele. Dlatego nie sposób obok tej ofiary przejść bez głębszego zastanowienia: co ona mówi nam dzisiaj?” Odpowiedź znajduje się w książce „Wiara i ofiara. Życie, dzieło i epoka św. Maksymiliana M. Kolbego”.

 

Czesław Ryszka: „Wiara i ofiara. Życie, dzieło i epoka św. Maksymiliana M. Kolbego”, wyd. Biały Kruk, 376 stron, 16,5 cm x 23,5 cm. Więcej na https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/wiara-i-ofiara-zycie-dzielo-i-epoka-sw-maksymiliana-m-kolbego

Partnerem publikacji jest Alior Bank.

 

Zapraszamy również na spotkanie online z Autorem: https://www.youtube.com/watch?v=Co4zhqgEJKo

Komentarze (11):

obserwator2021.07.6 8:34
Czesław Ryszka hagiograf dla ubogich!, napisał już Żywoty Wszystkich Świętych, teraz czekam na jego autobiografię, zwłaszcza tę polityczną
Czy to mozliwe?2021.07.2 18:24
Zastanawiam sie nad tym, jak to Ojciec Kolbe oddal zycie za innego wieznia? Ci niemieccy zbrodniarze mogli zamordowac i jednego i drugiego. Co im tam zabic jednego wiecej.
Ed2021.07.2 19:40
Co właściwie chcesz powiedzieć? To jest nie prawda? Może bez sensu ta ofiara? Może zapytaj rodzinę ocalonego.
XYZ2021.07.2 15:48
Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy przedwojenna prasa Kolbego była antysemicka, to przecież nic prostszego, wszystkie numery są dostępne w Bibliotece Narodowej.
Ed2021.07.2 19:42
Czyli był antysemitą i należało mu się?
Darek2021.07.4 12:45
Nawrócił się dopiero tuż przed śmiercią - życie wiódł podłe, umarł męczeńsko. Pytanie czy jeśli Hitler by umarł męczeńsko to też byśmy zrobili z niego bohatera i wychwalali, bo jeden czyn dobry przekreśla podłe życie? Trochę tej logiki nie kumam, bo wynikałoby z tego że katolicka moralność wymusza bycie podłym zbrodniarzem i dokonanie jakiegoś jednego heroicznego czynu tuż przed śmiercią - ja tam wolę żeby ludzi nie byli zbrodniarzami i tej katolickiej "moralności" nie kupuję.
obserwator2021.07.6 8:38
nie rozróżniasz antysemityzmu rasistowskiego z antysemityzmem politycznym, gospodarczym, kulturalnym. To bardzo ważne rozróżnienie.
XYZ2021.07.5 19:06
Nie rozumiem twojej logiki, Edwardzie. Owszem, był antysemitą i są na to niepodważalne dowody. Nie odróżniało go to zresztą od praktycznie wszystkich wówczas księży i większości Polaków. Ale niby co mu się należało? I gdzie wyczytałeś w moim wpisie, że uważam, że mu się coś należało? Popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem, to poprawia jakość wiedzy o świecie, rozszerza horyzonty itd. Pozdrawiam
Polak2021.07.2 14:22
Czy ta partyjna propaganda pamiętała chociaż żeby wspomnieć jak pozytywnie p. Kolbe był nastawiony do III Rzeszy i jak chętnie wypełniał wydawane przez siebie periodyki przedrukami z Der Sturmera?
Ed2021.07.2 19:46
Ty polak, ty mi paskudnie śmierdzisz. Cuchnie od ciebie tym smrodlawym ruskim odorem
"darmo wzięliście, darmo dawajcie" (Mt. 10:8)2021.07.2 14:07
Skoro to takie ważne i kluczowe to dlaczego trzeba zapłacić za książkę, by "poznać prawdę" ? Nie potrzebuję twardej szytej oprawy, wystarczy mi że ściągnę PDF-a i przeczytam.