Abp Głódź ostrzega przed skrajną ideologizacją programów nauczania  - zdjęcie
16.08.14, 08:21Abp Leszek Głódź (fot. Diecezja.gdansk.pl)

Abp Głódź ostrzega przed skrajną ideologizacją programów nauczania

22

Ekscelencjo Księże Biskupie Wiesławie!
Księże Infułacie Stanisławie, Proboszczu Bazyliki Mariackiej!
Bracia Kapłani, który dziś wraz z całym Kościołem, głosicie chwałę Maryi Wniebowziętej!
Siostry zakonne i wspólnoty życia konsekrowanego!
Przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, instytucji, urzędów, uczelni!
Członkowie żołnierskiej wspólnoty, pozostający w służbie czynnej i w stanie spoczynku!
Szacowni kombatanci dróg ku Niepodległej i uczestnicy powojennych zmagań o wolność Ojczyzny!
Czcigodne poczty sztandarowe!
Związkowcy z „Solidarności”, depozytariusze tego wielkiego poruszenia serc w sierpniu 1980 roku, które pragnęło, aby Polska, była Polską!
Harcerze i harcerki, otwierający swe młode serca na słowa harcerskiego hymnu: Wszystko, co nasze Polsce oddamy!
Umiłowani Bracia i Siostry!

Dziś dzień chwały Matki Zbawiciela. Uroczystość Jej Wniebowzięcia.

Wniebowzięcie ukazuje wielkość miłości Syna do Matki, Chrystusa do Maryi. To Chrystusowa miłość i wdzięczność stała u podstaw tego, co się dokonało. Jezus Chrystus, odwieczny Syn Boży, nie czekając na zapowiadane zmartwychwstanie ciał, zabrał swą Matkę do nieba. Uczynił to, aby tam osiągnęło pełnię jej zjednoczenie z Bogiem, aby, „upodobniła się do swego Syna, Pana panujących” (Katechizm Kościoła Katolickiego 966).

Ku Maryi Wniebowziętej prowadzą nas czytania dzisiejszego dnia. Patrzmy na Nią, ukazaną w symbolu Niewiasty Apokaliptycznej, zwycięskiej, jaśniejącej blaskiem chwały, obleczonej w słoneczną jasność, z wieńcem nad głową z gwiazd dwunastu.

Wychodzi nam na spotkanie w pięknych, poetyckich słowach psalmu responsorialnego. Towarzyszymy Maryi w wędrówce do domu Jej krewnej Elżbiety. Wsłuchujemy się w wypowiedziany przez Nią radosny hymn dziękczynienia – w Maryjne Magnificat – sławiący Boga, który właśnie Ją, pokorną służebnicę Pańską, wybrał, aby stała się ziemską Matką Jego Syna.

Maryjo Wniebowzięta, miałaś rację, mówiąc że odtąd błogosławić Cię będą wszystkie pokolenia. Zabrana z duszą i ciałem do niebieskiej chwały stanowisz dla nas, ludzi, wspaniały symbol i obraz przebóstwionego człowieczeństwa, jego piękna, jego godności. Uczestnicząc w chwale Zmartwychwstania swego Syna, dalej kontynuujesz swą macierzyńska posługę wobec nas, ludzi, w których sercach żyje Chrystus Zmartwychwstały.

Jesteś dla nas także znakiem nadziei, ukazującym nam perspektywę życia z Bogiem, zjednoczenia z Jego Miłością.

I.  Matko, z nami bądź

Dziś tu, nad Bałtykiem, w Gdańsku, włączamy się w ten wielki krąg ludzkich serc, który w Uroczystość Wniebowzięcia pragnie wyśpiewać chwałę Maryi, wyrazić Jej wdzięczność i ufność.

Mimo naszych ułomności, słabości, duchowych zapaści, zewnętrznych przeszkód, pragniemy iść z Tobą i za Tobą drogą Twego Syna.

Naszą deklarację wiary wypowiadamy w sercu Gdańska, w świątyni dedykowanej Maryi Wniebowziętej. W jej monumentalnych murach znalazła swoje mieszkanie Gdańska Piękna Madonna, z której emanuje dostojeństwo, a zarazem skromność, serdeczność, ujmująca, przyciągająca ku Niej, bliskość. To tu oczekuje na nas w kaplicy św. Baltazara w swej kopii Czarna Madonna z Jasnej Góry, ta, która nas zna, a w kaplicy św. Doroty ta, co w wileńskiej Ostrej świeci Bramie – Matka Miłosierdzia, która tu przyszła za wygnańcami z Kresów. To przed Jej obliczem postawiliśmy nasz znak pamięci o ofiarach tragedii smoleńskiej, którzy zginęli w służbie Ojczyzny w drodze do Katynia. Trwa tam modlitwa w ich intencji. Także o dogłębne, uczciwe, przekonujące, wyczerpujące wszystkie możliwości, rozpoznanie przyczyn tej tragedii, która tak mocno ugodziła nasz naród, zatrwożyła i zraniła wiele polskich serc.

Umiłowani!

Sierpień to czas, kiedy w szczególny sposób Polacy ukazują swoją duchową więź z Matką Jezusową, z Jej przesłaniem, z programem Jej życia, jakim jest całkowite zawierzenie Jezusowi.

„Matko, z nami bądź, do Syna swego nas prowadź” – często rozlega się ta pieśń na sierpniowych pielgrzymich szlakach. Dziesiątki tysięcy mężczyzn i kobiet daje świadectwo swej wiary w moc Chrystusowego Krzyża, pod którym do końca stała Matka.

Odwiedzałem naszych gdańskich pielgrzymów na szlaku ich wędrówki ku Jasnej Górze. Wysłuchałem ich relacji o pielgrzymowaniu przez upalną sierpniową Polskę, odprawiłem dla nich Mszę św., błogosławiłem na dalszą drogę. Stanęli przed Jasnogórskim Tronem Łaski, otworzyli przed Maryją swe serca, wypowiedzieli swoje prośby, także te w intencjach naszej diecezjalnej wspólnoty, Gdańska, Pomorza, ojczyzny. Dziękujemy im za to.

II. Armia narodowego zbawienia

Umiłowani!

To pamiątka wielkiego zwycięstwa oręża polskiego odniesionego na przedpolach Warszawy przed dziewięćdziesięciu czterema laty. Zatrzymamy został „pochód za Wisłę” Armii Czerwonej, która chciała zmienić bieg dziejów Europy, zniszczyć jej chrześcijańską kulturę i cywilizację. „Towarzysze runął Bóg, ten największy ciemiężca proletariatu” – głosiła odezwa agresorów spod znaku czerwonej gwiazdy. W odpowiedzi na to z Jasnej Góry Biskupi Polscy apelowali o utworzenie „przez zjednoczenie uświęcone nadprzyrodzoną wiarą armii narodowego zbawienia”.

Zebrała się taka armia w dniach zagrożenie na przedpolach Stolicy. Ramię przy ramieniu stanęli doświadczeni na frontach Wielkiej Wojny żołnierze, obok nich ochotnicy: harcerze, gimnazjaliści, studenci z zaciągu Armii Ochotniczej. Stanęli także ci z poboru, w dużej mierze synowie rodzin chłopskich i robotniczych. Nie dali posłuchu hasłom rewolucji socjalnej niesionym przez najeźdźców, murem żołnierskich serc osłonili Stolicę i Polskę, jej wiarę, historyczną tożsamość.

Przyszło historyczne zwycięstwo olśniewające, zaskaujacej. Upatrywano w nim także Jej wstawiennictwa i wspomożenia – Matki Bożej Zwycięskiej. Wzniesiono świątynie w Warszawie na Kamionku, w Białymstoku, kościół św. Rocha – vota narodu za zwycięstwo.

Kiedy byłem biskupem diecezji warszawsko-praskiej mogłem zainicjować podjęcie projektu, którego realizację przerwał wybuch wojny. Przed katedrą praską stanął, ufundowany z kapłańskich składek, pomnik ks. Ignacego Skorupki, kapelana Legii Akademickiej, poległego pod Ossowem.

W dniu Święta Żołnierza wracamy do powstańczych i żołnierskich dróg w służbie ojczyny i jej wolności. Sierpniowe Maryjne drogi splatają się z drogami naszej historii. Z tym ich wątkiem, który na plan pierwszy wysuwa godność ludzkiej osoby. Ściśle wiąże się ona z prawem człowieka i narodu do życia w prawdzie, sprawiedliwości, wolności, niepodległości.

5 sierpnia 1864 – sto pięćdziesiąt lat temu – na stokach warszawskiej Cytadeli został stracony Romuald Traugutt, dyktator powstania styczniowego i czterech członków Rządu Narodowego. Kiedy odczytano wyrok, śpiew Suplikacji podjęty przez mieszkańców stolicy, świadków stracenia, zagłuszyły rosyjskie orkiestry wojskowe melodią walca „Na sopkach Mandżurii”.

O poranku 6 sierpnia 1914 roku, następnego dnia po 50 rocznicy stracenia Traugutta i towarzyszy, na swój marsz ku Niepodległej ruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa. Z wielkiego pragnienia polskich serc, aby Polska przestała być niewolnicą, aby odzyskała swoją godność i podmiotowość, z wysiłku zbrojnych formacji, zabiegów dyplomatycznych, modlitwy Kościoła w 1918 roku powróciła do Polski Wolność i Niepodległość. Wrogowie nazywali ją państwem sezonowym, pokrętnym bękartem traktatu wersalskiego. Pokolenie, które jej nadejścia doczekało, nazwało ją Najjaśniejszą Rzeczpospolitą. To w niej zaczęto obchodzić Święto Żołnierza, wiązać je z datę z 15 sierpnia – Cudem nad Wislą, dniem zwycięstwa nad najezdniczą Armią Czerwoną. To wtedy powstała Gdynia, polskie okno ma świat, chluba pokolenia II Rzeczpospolitej.

Powstanie Warszawskie. Kolejna stacja na sierpniowych szlakach historii ojczyzny. W tym roku jego 70 rocznica. Chwała bohaterom! To wołanie rozbrzmiewało głośno nie tylko w stolicy, także w wielu miastach ojczyny. To nie rocznicowy slogan. To wołanie wyraża coraz głębsze rozumienie istoty powstania, jego dramatu, ale także jego wielkości, znaczenia dla przyszłości.

Umiłowani!

Dziś rozumiemy, że ten powstańczy czyn przyniósł  Polsce– mimo straszliwych ofiar – duchowe ocalenie. Nie zgasł płomień wolności. Nie zgasło poczucie krzywdy, jakiej doznał nasz naród, od tych, którzy wykreślili nowy kształt Europy, pozwolili na włączenie Polski do sowieckiego systemu, na inwazję ideologii i systemu komunistycznego, wrogiego temu co polskie, co nasze, co święte.

To z niezagasłego ducha wolności zrodził się wicher Solidarności, tu, na Wybrzeżu, w środowisku polskiej pracy. Wsparł się na wartościach ojczystych, uchylił bramy strajkujących stoczni i zakładów dla kapłanów, dla Chrystusa Eucharystycznego. Za dwa tygodnie będziemy wracać naszą pamięcią i modlitwa naszej archidiecezji do tamtych dni!

III. Wyzwanie rzucone wolności

Umiłowani!

W Dniu Święta Żołnierza kierujemy nasze myśli ku żołnierskiej wspólnocie. Ku tym, którzy zakończyli już służbę, ku sędziwym kombatantom walk o Niepodległą. Możecie, drodzy bracia, tak jak wasi poprzednicy, legioniści Józefa Piłsudskiego, powiedzieć: Z naszego trudu i znoju Polska, powstała by żyć. Przez trudne powojenne lata nieśliście nie tylko pamięć o swej żołnierskiej drodze, ale przede wszystkie przekonanie, że wasza służba miała sens, że wolność wkroczy w ojczyste progi w Imię Pana, w Imię Jego Matki, Hetmanki Żołnierza Polskiego. Będziemy się modlić dziś w waszej intencji, dziękować Bogu za wasze życie, za waszą służbę Rzeczypospolitej.

Także za was żołnierze uzawodowionej dziś polskiej armii. Za waszą służbę, za poczucie jej sensu, potrzeby, konieczności. Był taki czas, nieodległy, że wojsko poczęło schodzić z pierwszej linii zainteresowań władzy. Bywało, że padały dyspozycja, aby w trybie alarmowym, w ciągu kilku dni, obciąć wcześniej uchwalony budżet, skąpiono publicznego grosza na niezbędne wydatki. Wydawać się mogło, że nasza przynależności do światowego sojuszu obronnego rozwiąże wszystkie problemu, zgasi wszelkie niepokoje. Przyszedł niespodziewanie ten dramatyczny czas, kiedy w pobliżu naszych granic, na Ukrainie, w kraju, gdzie nie umilkły echa wspólnej historii, cynicznie i brutalne zostało rzucone wyzwania przynależnej narodom wolności. Dzieje się krzywda, giną ludzie, także ci, którzy nie mieli z tamtym konfliktem nic wspólnego – pasażerowie malezyjskiego samolotu, zostają wprowadzane gospodarcze restrykcję, także te które uderzają w nasz kraj.

Także modlitwa o Wojsko Polskie. O siłę ducha. O pogłębioną świadomość więzi z ojczyzną i odpowiedzialności za jej los. O wierność żołnierskiemu powołaniu. O doświadczanie w codziennej służbie niezbędnego wsparcia na miarę wymogów nowej sytuacji.

IV. Dobro wszystkich obywateli

Umiłowani!

„Za wpojoną miłość ojczyzny płacę miłością serca”. Takie słowa napisał w swym dzienniku w przeddzień wyruszenia na front wojny polsko-bolszewickiej ks. Ignacy Skorupka. Powstańczym, żołnierskim, także strajkowym sierpniowym drogom towarzyszyli kapelani wojskowi; przyjaciele żołnierza, towarzysze jego służby, słudzy Kościoła, synowie polskiej ojczyny.

Dziś, w dniu Święta Żołnierza, któremu towarzyszy niepokój o bieg spraw za naszą wschodnią granica, trzeba z goryczą przypomnieć, że duszpasterstwo wojskowe znów staje się celem medialnych ataków, pomówień, oskarżeń, wmawiania opinii publicznej, że jest zbędnym ciężarem dla budżetu państwa, że powinno być z niego wyłączone, w imię rzekomej bezstronności światopoglądowej państwa. Ileż złej woli trzeba, by takie oskarżenia kreować.

Wystarczy przypomnieć zapisaną w pierwszym paragrafie Konstytucji zasadę, że Rzeczypospolita Polska jest dobrem wszystkich obywateli. Wobec tego także i tych, którzy są ludźmi wiary, dziedzicami tysiącletniej drogi chrześcijańskiej Polski. To z tej definicji, zwięzłej i przejrzystej, wynika obowiązek Państwa zabezpieczenia praw ludzi wierzących, także w wymiarze posługi kapelańskiej, w instytucjach, które temu państwu służą, a taką jest przecież wojsko.

To jeden przykład tego medialnego harcownictwa, które – takie można odnieść wrażenie – bada grunt, testuje społeczną reakcję na rozmaite projekty wymierzone w Kościół, prawa ludzi wierzących, zasady etyki chrześcijańskiej.

W ślad za tym idą restrykcyjne decyzje generowane przez instytucje państwa czy samorządu.

Umiłowani!

Przynosimy dziś Maryi Wniebowziętej trudne problemy naszego czasu, wyzwania, którym musimy podołać, aby uchronić naszą godność, naszą drogę, naszą polską tożsamość. Pomóż nam Matko znaleźć odpowiednie narzędzia, aby powstrzymać inwazję środowisk laickich, liberalnych, kosmopolitycznych, postawić tamę szkodom, jakie czynią w tkance życia społecznego, w umysłach młodego pokolenia, ustrzec polską szkołę przed wprowadzeniem do niej skrajnie zideologizowanych programów nauczania, obroń rodziny i małżeństwa, przed tym wszystkim, co uderza w ich świętość, w ich Boże źródła.

Pomóż nam Matko, przyspórz mam siły przekonań, odwagi w upominaniu się o swoje prawa.

W tym uroczystym dniu chwały Wniebowzięcia ukazujemy ci ludzi, którzy odnieśli zwycięstwo – w chwilach trudnych pozostali wierni swemu sumieniu, sile przekonań, Ewangelii, i Katechizmowi Kościoła. Przypomina on, że „Obywatel nie jest zobowiązany w sumieniu do przestrzegania zarządzeń władz cywilnych, jeżeli są one sprzeczne z wymogami porządku moralnego, z podstawowymi prawami osób lub wskazaniami Ewangelii” (Katechizm Kościoła Katolickiego 2245).

Ofiarujemy Ci, Maryjo Wniebowzięta, naszą miłość, naszą ufność.

Powtarzamy słowa dedykowanej Ci pieśni:

Maryjo, Matko Polskiej ziemi

I nadzieją wszystkich nas

Twa nadzieją dziś żyjemy

W złej godzinie obroń nas.

Amen.

MaR/Diecezja.gdansk.pl


Komentarze (22):

anonim2014.08.16 8:30
Co to za bełkot. Czy kler nie potrafi już pisać w prostych słowach, używając zrozumiałej argumentacji do podparcia stawianych przez siebie tez lub wygłaszanych opinii.
anonim2014.08.16 9:11
To prawda.
anonim2014.08.16 9:28
Jest albo Kościół", albo "kościół".
anonim2014.08.16 9:32
Trzeba czytać ze zrozumieniem, ale widać niektórym brakuje półinteligencji. A ty adaśko nie przynudzaj już z tym alkoholem, bo płaskie to.
anonim2014.08.16 11:03
@Ikari - ulżyło Ci pajacu?
anonim2014.08.16 11:07
Prawda jest taka, że Głódź ma rację. A dlaczego? Ponieważ łatwo zauważyć rozrost głupoty w naszym państwie od jakichś 20 lat. Infiltracja szkół przez programy które mają "oświecić" ludzi młodych a w rzeczywistości są sprzeczne z Pismem Świętym i Boża Wolą, ponieważ degenerują umysły i przygotowują ludzi młodych do takiego postępowania w życiu, które prowadzi do zatwardzenia serca. Widać po efektach. Pod hasłami tolerancji toczy się walka o podeptanie prawa Bożego i prawa Kościoła do obrony swych wiernych w momencie kiedy na siłę wciska się im a szczególnie im dzieciom, to, co już dawno zostało określone przez Chrystusa za złe. To z czego nas oczyścił przez swą mękę na krzyżu ma być uznane za dobre, bo tak chce antychryst? Marnie się to skończy dla naszych władz które to lansują, prędzej czy później tak jak i dla wszystkich którzy to popierają. A lansują to wszystkie ugrupowania polityczne w naszym kraju. Prawica jest również w kieszeni finansjery. Według nich, grzech ma być niczym innym jak zabobonem, a zabobon i powszechny kretynizm normą. Inaczej nikt by z nimi nie gadał na zachodzie. Dotacje nie są darmowe. Jak widać zobowiązują. Oni służą tylko mamonie i własnym interesom. Dowód? Taśmy. Część ludzi daje się tak łatwo oszukiwać, że aż jest to śmieszne. I nie piszcie, że ktoś oszukuje wiernych. Jeżeli tak uważacie, to świadczy to tylko o waszym lenistwie duchowym. Tak jest najłatwiej. Żyć jak ateista i mieć wszystko w nosie. Ale to co myślicie na to co jest Prawdą, a co nie, nie ma wpływu, bo nie przed ludzkimi sądami stawać będziecie w ostatecznym czasie. I tak prywata przesłania to co uczciwe i prawe, a ludzie nie mądrzeją, bo ci co Boga nie szanują zawsze będą głupi. Tacy nie mogą dostrzec Prawdy, ponieważ porażeni są duchem bezbożności. Ale ci co kochają prawdziwie Chrystusa zawsze będą widzieć i nigdy zła dobrem nie nazwą, nawet gdyby z Bożej woli byli doświadczani.
anonim2014.08.16 12:57
@Calisto ... "Co to za bełkot." Dla każdego, kto edukację zakończył na podstawówce...
anonim2014.08.16 12:59
@Marek22 ... "Jakoś dziwnie nie widziałem w szkole żadnej innej ideologizacji niż tej, którą prowadezą ksieża." To załóż okulary, a wówczas dostrzeżesz tabuny seksedukatórów i edukatorów spod znaku "dżender", które dobijają się nie tylko do szkół, ale już również do przedszkoli.
anonim2014.08.16 13:17
@Ateizm_to_zlo … „Nie ma czegoś takiego jak prawo boskie, gdyż zostało spisane przez poganiaczy kóz - ludzi.” I co z tego, przez kogo zostało spisane? Gdyby zostało spisane przez ówczesnych uczonych, to byłoby dla ciebie wiarygodniejsze? Może spisanie Bożego Słowa przez ludzi prostych, nieskażonych manipulacjami ludzi „oświeconych” było właśnie celowe, aby pomimo niedoskonałości językowych, było ono przekazane w niezmienionej formie? „Nie ma tym bardziej czegoś takiego jak prawo kościelne.” Ależ jest. Kieruje się nim Kościół na przykład przy sprawowaniu Sakramentów. „Jest jedno prawo - świeckie i stanowione, uznawane przez wszystkie normalne państwa na tej planecie tylko w Polsce pewna grupka śmiesznych oszołomów ma z tym problem.” We wielu sprawach wszystkie państwa mają różnie ustanawiane prawa. Które z nich jest zatem „prawdziwe”? Które z nich jest zatem bardziej moralne, bardziej służy ludziom? Jeżeli nie ma odniesienia do naturalnego prawa moralnego, to jak je ocenisz? „Bardzo chcielibyście, aby kler realnie rządził w kraju, miał decydujący wpływ na ustawy, szkolnictwo, urzędy oraz decydował o każdym aspekcie życia społeczeństwa.” Wówczas nie byłoby między innymi złodziejstwa, kłamstw, korupcji i zabijania bezbronnych, a szacunek pomiędzy ludźmi by wzrastał. Rozumiem, że oponując jesteś za wzgardą dla rodziców, za zabijaniem, kłamaniem, zdradą, złodziejstwem i innych tego typu sprawach? „Straszycie niebem, piekłem, grzechami, sądem ostatecznym.” To nie straszenie. To realia, które należy uwzględnić, gdy dokonuje się wyboru swojej drogi życiowej. „Człowieku jest XXI wiek, Twój umysł zatrzymał się kilka wieków temu, kiedy faktycznie biedne i niewykształcone pospólstwo uznawało za jedyny autorytet faceta w kiecce.” Twój dla odmiany należy do czasów Rewolucji Francuskiej, w której idee, takie jak twoje były bardzo nośne do tego stopnia, że wyrżnięto w pień wieleset mieszkańców Wandei, a ulice spływały krwią z uciętych gilotyną głów. „Dzisiaj takie bzdury nie mają już racji bytu.” Dla ciebie bzdury, a dla nas TO JEST racja bytu człowieka, który może o sobie powiedzieć JESTEM CZŁOWIEKIEM, a nie bydlęciem. „Ludzie z was się śmieją i nie traktują poważnie.” Poznać głupiego po śmiechu jego. „Nic nie możecie i nic nie zrobicie.” My nie. Bóg może. Potop albo zniszczenie Sodomy i Gomory może się powtórzyć. „Pozostaje wam tylko przyglądać się, apelować, jęczeć i walić pustą głową w ścianę, a świat i tak pójdzie do przodu wraz ze społeczeństwem, olewając wszelkiej maści religiantów i dewoty.” My nawołujemy do dobrego. Ale jak ktoś jest ślepcem i idzie na zatracenie, to jego wybór. Jak pod koniec życia nie będzie mógł sobie spojrzeć w lustru, to niech potem nie jęczy, że nikt go nie przestrzegał i gdyby się jeszcze raz narodził, to by wybrał inna drogę. Życie jest jedno i podczas jego trwania należy dokonywać właściwych wyborów. Dopóki nie jest za późno. „A to jest dopiero początek, bo na miejsce dzisiejszych emerytów i pokolenia 50+ młodzi do kościołów nie pójdą.” Ja pójdę. I wielu moich znajomych również pójdzie. Na ateistach i bezbożnikach, którzy są głusi na wezwanie Boże nam nie zależy.
anonim2014.08.16 14:09
Szkoła świecka a nie katolicka, takiej chcemy
anonim2014.08.16 14:24
Szkoła chrześcijańska a nie świecka, takiej chcemy
anonim2014.08.16 14:26
@Kropelka Bełkot pozostaje bełkotem niezależnie czy tworzy go biskup flaszka Głódź czy bloger co ma tylko "kropelkę" oleju w głowie i dlatego nie potrafi samodzielnie myśleć oraz żyć bez wytycznych kleru. Z tego też powodu bardziej cenię wyśmiewanych przez Panią ludzi z wykształceniem podstawowym lecz otwartym umysłem niż takich jak Pani wykształconych w parafialnej szkółce i otwartych wyłącznie na prawdy objawione.
anonim2014.08.16 15:43
@Calisto... Muszę Pana zmartwić. Pana ocena mojej skromnej osoby, naprawdę nie robi na mnie wrażenia. Ale ta ocena daj e świadectwo o Panu. Negatywne.
anonim2014.08.16 15:45
@adam.tam ... A ja w zamian proponuję ci wyjazd do Korei Północnej. Tam jest realizowana idea państwa idealnie świeckiego. Zapewne się tam się doskonale odnajdziesz i nie będziesz musiał cierpieć ze względu na "indoktrynację" jakiejkolwiek religii.
anonim2014.08.16 16:01
@Ateizm_to_zlo … "Twoim zdaniem gdyby kler realnie rządził w Polsce nie byłoby złodziejstwa, kłamstwa, korupcji i zabijania?" Tak. Niestety nigdy w historii tak nie było, aby katolicy mieli całkowitą władzę na jakimś terytorium i nie wpieprzali im się do rządów jacyś innowiercy, poganie, ateusze oraz różnego typu mniejsze lub większe łajzy. "Jeśli piekło, niebo i inne pierdoły to realia, to znaczy, że istnieją." Widzisz powietrze? Nie widzisz. Ale przecież istnieje. Czasami namacalnie. Tak samo jest z tymi "pierdołami", jak je nazywasz. Nie widzisz ich. Ale istnieją. I doświadczysz ich namacalnie. "Branie biblii jota w jotę na serio świadczy o chorobie umysłowej." Powiedz to protestantom oraz Świadkom Jehowy. "byłaś naocznym świadkiem rzekomego biblijnego "potopu" " Mnie wystarczą naukowe dowody na to, że taki potop istniał, a przynajmniej w skali terenu, opisywanego przez Biblię. "przyczyny tych zdarzeń nie są naturalne" Nie chodzi o naturalność zjawiska, gdyż każde z opisywanych wydarzeń w Biblii można wytłumaczyć racjonalnie. Chodzi o to, dlaczego to naturalne zjawisko zaistniało w akurat takim a nie innym czasie, w takim a nie innym miejscu. To jest mniej więcej tak, gdy unikniesz wypadku, że zaczynasz się wtedy zastanawiać nad tym, że gdybyś o sekundę wcześniej wyszedł z garażu, to byłbyś już trupem, a gdybyś nie zmarnował czasu na dyskusję z Kropelką, to byś się nie spóźnił na samolot, który spadł do Atlantyku i śladu po nim nie ma. "Kiedy lud pisał biblię, nie miał pojęcia o współczesnym świecie, prawach natury i fizyki, tłumacząc wiele zjawisk ingerencją boską. Dziś to są powszechne bzdury." Masz zatem problem. Te "bzdury" wiele razy udowodniły, że nie dość iż opisywały fakty historyczne to i w sferze moralnej są bardzo prawdziwe. Dane ludziom dla ich dobra.
anonim2014.08.16 16:04
@Marek22 ... "To zapraszam do mojej szkoły." Powinieneś się cieszyć, że twoja szkoła ma mądrego dyrektora, który nie wpuszcza tych degeneratów do szkoły i nie wprowadza "dżenderowych" nowinek. Do czasu...
anonim2014.08.16 16:31
@adam.tam ... "to ja wole np. do hiszpanii lub francji" To są kraje jedynie deklaratywnie świeckie, czyli takie, że religia jest w nich obecna. W zależności od stojącego przy władzy ugrupowania - mniej lub bardziej również w przestrzeni publicznej. Niestety, ... tylko Korea Północna ci pozostaje.
anonim2014.08.16 17:00
@vipersky ----------------------------------------------------------------- "Umiłowani!" Spierdalaj pijaku!" ---------------------------------------------------------------------------- Eeeee.... No Kolego... Tak to się bawić nie będziemy... http://www.youtube.com/watch?v=6mURB0qxUBg
anonim2014.08.16 17:09
@Marek22 ... "Jakoś dziwnie w moim mieście w żadnej szkole takowych nie było." No to jest jakieś dziwne miasto... Wyizolowane od współczesnego świata... To jakaś stacja na Księżycu? "że nie muszą, że mogą poczekać, że najważniejsza u dziewczyny jest głowa, a najlepszym środkiem anty- jest nadal szklanka wody zamiast" Świetne rady! Popieram!
anonim2014.08.16 17:37
@Marek22 --------------------------------------------------------------- "że nie muszą, że mogą poczekać, że najważniejsza u dziewczyny jest głowa, a najlepszym środkiem anty- jest nadal szklanka wody zamiast." ------------------------------------------------------------------------- A co radzi Marek?? Za przeproszeniem: Najlepiej to niech się walą jak domy w Afganistanie!! :DD Zacne, Panie Psorze!!! ;))) Wedle ideologów współczesności, wszyscy mają otrzymać to, na co mają ochotę, a ochotę powinni mieć głównie na seks w dowolnej konfiguracji, najlepiej od becika. I powinni być jeszcze wolni od cierpień, a to bez eutanazji trudno osiągnąć, więc sami widzimy, że eutanazja jest konieczna. Inaczej nie będzie Nieba na ziemi. Bo o to każdemu człowiekowi podświadomie chodzi: o Niebo. Mamy instynkt zbawienia, potrzebę dojścia do szczęścia, które się nie kończy. Kto jednak zagłuszył w sobie ten instynkt dąży do jakiegoś doczesnego "zbawienia", sądząc, że można je osiągnąć przez stworzenie idealnego systemu. Ziemskie niebo próbowali już zmajstrować rewolucjoniści francuscy, próbowali komuniści i naziści - i wyszło im ziemskie piekło. Na to samo zanosi się w degenerującej się demokracji...
anonim2014.08.16 21:19
Ale belkot :( Moze kropelka sie spodoba ale prosze nie mieszac w to katolikow ech ....
anonim2014.08.17 16:05
@follador... "Zatem chyba o dwóch różnych Hiszpaniach mówimy. " Pewnie tak. Ty z perspektywy pubu, ja z perspektywy ludzi, którzy są hiszpańskimi katolikami. Też byłam w Hiszpanii.