Jednym z najważniejszych tematów trwającego w Davos 56. Światowego Forum Ekonomicznego okazała się sprawa Grenlandii. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump od pewnego czasu mówi o konieczności przejęcia wyspy. Temat ten ma podjąć również w czasie swojego dzisiejszego przemówienia w Davos. W ocenie Zbigniewa Szczęsnego, „jest już pozamiatane”.
- „Czytam komentarze z obu stron Atlantyku na temat tego, co politycy mówią w Davos i widzę tak potężną ilość pogardy w Europie pod adresem Amerykanów i pod adresem Europy w USA, że po prostu nie wierzę, że to się jeszcze sklei”
- pisze publicysta na Facebooku.
- „W USA zwolennicy Trumpa mówią to samo, co w Davos Scott Bessent czy Howard Lutnick a zarazem wytykają Europejczykom, czy przy pierwszym większym sporze zdradzili USA i na własną zgubę bratają się z Chinami. Amerykanie są przekonani, że z Unii Europejskiej nie mają i nie będą mieli żadnego pożytku. Że należy wziąć Grenlandię i zostawić te kwiczące cioty samemu sobie”
- dodaje.
U wielu Europejczyków natomiast, jak zauważa, „chęć odgryzienia się Amerykanom przeważa nad własną, długofalową racją stanu”.
- „Europa pogrąża się w trwałej niekonkurencyjności a zarazem jeszcze bardziej otwiera się na rynki konkurujące z nią tanią siłą roboczą i brakiem obostrzeń ekologicznych”
- wskazuje.
- „Rosjanie i Chińczycy muszą mieć niezły ubaw patrząc i czekając gdzie to pęknie najpierw”
- podsumowuje.
