„O możliwej niestabilnej sytuacji w regionie Zatoki Perskiej mówiło się od tygodni. Rząd miał wiedzę” – pisze na x.com Marcin Przydacz.
Polityk dodaje przy tym, że była to z całą pewnością wiedza bardziej szczegółowa niż ta, którą posiadają zwykli obywatele. Przydacz zaznaczył, że aby przewidzieć wzrost cen nie trzeba było być jasnowidzem.
„Jak Rząd przygotował siebie i Polaków na te sytuację?” - pyta we wpisie.
Warto zaznaczyć, że to nie pierwszy kryzys, z którym obecny rząd sobie nie radzi. Oby Polacy pamiętali o tym przy urnach wyborczych.
