Galę poprowadził Andrzej Konopka, który wystąpił w szaliku mającym imitować kapłańską stułę z napisem „VHS”, co nawiązywało do symbolu „IHS”. W swoim wystąpieniu próbował naśladować katolickiego duchownego, drwiąc w ten sposób z Kościoła i ludzi wierzących.
- „Ukochani filmowcy, droga filmowa rodzino, pewnie zastanawiacie się gdzie jest główny prowadzący. Stracił przytomność, cucą go w kulisach. Dlatego go zastąpiłem. Byłem przez przypadek tutaj na widowni i mój parafianin Bolesław, reżyser tej gali, poprosił o zastępstwo takie szybkie i oto jestem. Ale widzę, że wy dalej, zwłaszcza tam pan Smarzol znowu się denerwuje, prawda?”
- mówił aktor.
- „A co ksiądz robi na gali, prawda? Otóż moi drodzy, panie Smarzolu, ja też jestem filmowcem, ja też jestem filmowcem, kochani. Ostatnio coraz częściej pracuję na planach filmowych, jako koordynator scen intymnych. Zrobiłem sobie uprawnienia u Kaśki Szustow, dwa dni i szach mat, już jestem po prostu. Także z tej strony wszystko jest w porządku. Mam papiery, kochani, a poza tym jako kapłan mam doświadczenie w walce z pokusami”
- dodawał.
Głos w czasie gali zabrał też Olgierd Łukaszewicz, który uznał, że to dobra okazja, aby wyrazić swoją lojalność wobec Unii Europejskiej.
- „Dziękuję wszystkim koleżankom i kolegom filmowcom za to, że pomagają budować nam społeczeństwo liberalno- demokratyczne, otwarte, wrażliwe, empatyczne. Andrzej Wajda oczekiwał od nas poziomu debaty narodowej. Dzisiaj jesteśmy członkami Unii Europejskiej i wierzę, że dla wszystkich tutaj ważne są wartości europejskie sformułowane w traktatach, ale chyba przyznacie mi, że dzisiaj najważniejsza jest solidarność w imię pokoju. Nie ma polskiej niepodległości bez europejskiej jedności. Zapamiętajmy to, kiedy będziemy dokonywali wyborów politycznych”
- przekonywał.
Wydarzenie komentują internauci, zwracając uwagę, że gala od lat budzi kontrowersje. Marzena Paczuska z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przypomniała skandaliczne wystąpienie Macieja Stuhra z 2016 roku, kiedy mówił o „tu polewie”.
Od dnia, gdy „elity” miały na Gali Orłów „tupolew”gardzę tym towarzystwem.
— Marzena Paczuska (@MarzenaPaczuska) March 10, 2026
Zażenowanie budzą dziś groteskowe akty strzeliste wygłaszane napuszonym tonem.
Nie uciekną od piętna tamtego rechotu. https://t.co/8fHWezZmX6
Ależ to jest dno... Kpiny z Kościoła, z uczuć katolików. https://t.co/D46hnIxOAk
— Stanisław Żerko (@StZerko) March 9, 2026
Dlatego nie mówcie mi o "polskiej kinematografii", bo ani ona polska ani kinematografia, to tylko popłuczyny po polskiej kinematografii z lat poprzednich. Bez scenariuszy, reżyserów i aktorów, którzy potrafią grać cokolwiek oprócz seriali. Za to z pretensjami do "sumienia narodu" https://t.co/VJi1OcuBdC
— Pan Cezary Krysztopa #BabiesLivesMatter (@cezarykrysztopa) March 10, 2026
