Prof. Sławomir Cenckiewicz poinformował wczoraj, że zdecydował się zrezygnować z kierowania prezydenckim Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Na decyzję tę wpłynęła postawa rządzących, którzy ignorując ostateczną decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego, dalej uparcie twierdzili, że prof. Cenckiewicz został skutecznie pozbawiony dostępu do informacji niejawnych.
Na konferencji prasowej przed szczytem Rady Europejskiej o sprawę dziennikarze zapytali dziś premiera Donalda Tuska. Ten zaczął mówić o… „krwawej rozgrywce w otoczeniu prezydenta”.
- „Tam konkurencja o wpływy jest bezlitosna, a pan Cenckiewicz, cokolwiek by o nim nie mówić, jest człowiekiem dość szczerym i wykłada z reguły kawa na ławę to, co myśli. To jest niewątpliwie jego zaleta, ale też to zawsze wiąże się z ryzykiem, no więc go wykończyli. Ja nawet domyślam się kto, ale nie powiem”
- przekonywał szef rządu.
O torpedowaniu prac BBN przez swoje środowisko nie wspomniał.
Za pośrednictwem mediów społecznościowych do absurdalnych tez przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej odniósł się ironicznie sam prof. Cenckiewicz.
- „Człowiek Szczery mówi Szczerze, że ja szczery - nie poradzę sobie z tym”
- zażartował.
Człowiek "Szczery" mów "Szczerze" że ja szczery - nie poradzę sobie z tym... :) https://t.co/g3fYt96E20
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) April 24, 2026
