Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął proces odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. W tym celu, zgodnie z prawem, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zwróciło się o opinię do marszałka Sejmu. Ten jednak… nie zamierza otwierać przesyłki z Kancelarii Prezydenta.

- „Wyda pan tę opinię czy nie? Panie marszałku, męska odpowiedź”

- pytał dziś lidera Nowej Lewicy na antenie Radia ZET red. Bogdan Rymanowski.

Ten jednak stoi na stanowisku, że przesyłka przyszła z BBN, a nie bezpośrednio od prezydenta, więc… nie zamierza jej otwierać.

- „My nie wiemy skąd, bo pan prezydent mówi, że nam coś przysłał, ale to nie pan prezydent przysłał”

- tłumaczył w absurdalny sposób Czarzasty.

Później, w kontekście odtajnienia aneksu, oskarżał prezydent o „granie polskim bezpieczeństwem” i przekonywał, że głowa państwa powinna podać się do dymisji.

- „Czy pan myśli na przykład, że do tego aneksu nie zostało dopisane coś w trakcie? Nie został uzupełniony od 2007 roku? To są poważne pytania, proszę pana, to są poważne pytania. To jest gra Polską, to jest gra polskim bezpieczeństwem. To jest gra polskimi służbami, to jest gra polskim wywiadem. Grać polskim wywiadem mogą ludzie niedoświadczeni. Ja muszę powiedzieć, że polska racja mówi, żeby o służby polskie, wywiad, kontrwywiad, o wszystkie służby dbać, bo dobra jakość służb wywiadu, kontrwywiadu to jest pana, moje i wszystkich Polek i Polaków bezpieczeństwo. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to niech się poda do dymisji, panie prezydencie”

- mówił.