2. Wówczas podczas swojego wystąpienia w Sejmie, minister Bogucki w imieniu prezydenta Nawrockiego, złożył deklarację o chęci współpracy z rządem nad szybkim wspólnym przygotowaniem projektu ustawy o rynku kryptowalut, uwzględniającym przynajmniej główne zastrzeżenia prezydenta. Okazało się, że rząd Tuska takiej wspólnej pracy nad projektem nie chciał, nie czekał także na projekt prezydencki i jak okazało podczas obecnego 3-dniowego posiedzenia rządu koalicja 13 grudnia przyjęła projekt rządowy z jedną poprawką Senatu. Senatorowie wprowadzili poprawkę o obniżeniu wysokości opłat za rejestrację działalności w branży kryptoaktywów, co zresztą postulował Prezydent RP i ku zaskoczeniu koalicjantów, poprali ją posłowie Polski 2050.

3. Przypomnijmy, że to obszerne prezydenckie uzasadnienie weta, zawierało wiele zastrzeżeń, ale te najistotniejsze dotyczyły trzech obszarów: jest to projekt daleko wychodzący poza unijne rozporządzenie MiCA, a więc złamanie zasady UE+0, wprowadzone opłaty za nadzór mają charakter przychodowy i są na poziomie najwyższym w Europie, wszystkie decyzje administracyjnie ograniczające działania podmiotów na rynku kryptoakywów, powinny być pod kontrolą sądów, a tak niestety w przedłożeniu rządowym, tak nie jest. Niestety na te zastrzeżenia, reakcji rządu nie było ani wtedy , ani teraz, bo do Sejmu jak już wyżej zaznaczyłem, trafił projekt w niezmienionym kształcie i w krótkim czasie został uchwalony, wczoraj na posiedzeniu plenarnym z jedną wspomnianą wyżej poprawką Senatu. Nie wydaje się, żeby w tej sytuacji prezydent Nawrocki ,mimo tego obniżenia opłat, zdecydował się podpisać tę ustawę w sytuacji kiedy kilkanaście innych jego poważnych zastrzeżeń, koalicja 13 grudnia wręcz ostentacyjnie zignorowała.

4. Przypomnijmy, że jeszcze w grudniu premier Tusk na sali sejmowej, wręcz rozpętał histerię jak to ważny jest projekt ze względu na zagrożenie terrorystyczne ze strony Rosji i Białorusi, teraz jak się okazuje, te argumenty nie są już ważne. Przypomnijmy także, że wówczas premier Tusk twierdził, że jest ona konieczna ponieważ uniemożliwi Rosji wynagradzania jej sabotażystów działających w Polsce, przy pomocy kryptoaktywów. Tusk powiedział wtedy, że w związku z tym iż działający w Polsce i dokonujący ataków hybrydowych rosyjscy, czy białoruscy sabotażyści, są wynagradzani właśnie w kryptowalutach, to ta ustawa miałaby temu przeciwdziałać. Tyle tylko, że regulacje ustawowe rynku kryptowalut, jeżeli ten opisany wyżej proceder, jest rzeczywiście stosowany przez rosyjskie służby, nie mają na to żadnego wpływu, bowiem do tej pory, odbywa się to przez firmy zarejestrowane poza Polską , na rachunki, które także funkcjonują poza naszym krajem.

5. Przyjęta powtórnie w prawie identycznym kształcie, jak ta zawetowana ustawa o kryptoaktywach, zostanie zapewne powtórne zawetowana przez prezydenta Nawrockiego, ale koalicji 13 grudnia, jak widać, wcale nie chodzi o jej uchwalenie. Chodzi o prowadzenie wojny z prezydentem , z nadzieją, że atakując go na wręcz wszystkich frontach, będą go dzień po dniu osłabiali, a mając przewagę w mediach, przedstawiali jako jedynego winnego tej wojny. Nic bardziej błędnego, prezydenta w ten sposób nie złamią, a powtórne uchwalanie ustawy prawie w tym samym kształcie, jak wcześniej zawetowana, każdy rozsądny człowiek oceni jako kompletny brak odpowiedzialności za państwo ze strony koalicji 13 grudnia.

Zbigniew Kuźmiuk