W ub. sobotę, szóstą sesją Zgromadzenia Synodalnego w Stuttgarcie formalnie zakończyła się trwająca od 2019 roku Droga Synodalna w Kościele w Niemczech. O rewolucyjnych i katastrofalnych dla katolickiej wiary postanowieniach tego procesu pisze na łamach portalu Fronda.pl Paweł Chmielewski, a w rozmowie z naszym portalem opowiada o nich ks. prof. Andrzej Kobyliński. Nie wszyscy niemieccy biskupi się na te zmiany zgadzają. Jeszcze przed ostatnią sesją Zgromadzenia z udziału w Drodze Synodalnej zrezygnował metropolita Kolonii, kard. Rainer Maria Woelki. Biskup Pasawy Stefan Oster SDB poinformował natomiast, że nie zamierza wprowadzać uchwał Drogi Synodalnej w swojej diecezji.

Hierarcha opublikował na swoim blogu obszerny artykuł, w którym wyczerpująco opisuje zagrożenia związane z założeniami Drogi Synodalnej. Wskazuje m.in. na podważanie sakramentalnego charakteru kapłaństwa.

- „Władza ma teraz należeć do zgromadzenia, w którym większość mają osoby niebędące biskupami”

- zauważa.

Wskazując na skład konferencji synodalnej, zwraca uwagę na marginalizację wiernych przywiązanych do tradycji. Dalej bp Oster pisze o zakwestionowaniu katolickiej wizji człowieka.

Hierarcha podkreśla, że nie wdroży założeń Drogi Synodalnej „również dlatego, że jako diakon, kapłan i biskup wielokrotnie uroczyście obiecałem zachowywać i głosić nauczanie Kościoła”. Ocenia też, że dalsze ich wdrażanie „raczej przyspieszyłoby proces rozpadu Kościoła u nas, a nie doprowadziłoby do jego odnowy”.