W krótkim nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Doda przypomniała, że przez dwie dekady aktywnie wspierała WOŚP, zaczynając już jako nastolatka. Zaznaczyła jednak, że nawet wieloletnia tradycja nie może usprawiedliwiać wszystkiego. Jej sprzeciw dotyczy przede wszystkim organizacji „Światełka do nieba”, które – jak podkreśliła – w jej ocenie niesie ze sobą realne zagrożenia.
– „Nie możesz dawać jednym życia, by odbierać je innym” – mówiła artystka, apelując o rezygnację z pokazów pirotechnicznych. Jej wypowiedź wpisuje się w coraz szerszą debatę publiczną, w której podnoszone są argumenty dotyczące bezpieczeństwa ludzi, stresu zwierząt oraz negatywnego wpływu fajerwerków na środowisko.
Nagranie szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych, wywołując falę komentarzy. Część internautów poparła stanowisko Dody, wskazując, że nowoczesne formy celebracji – jak pokazy świetlne czy drony – mogłyby zastąpić tradycyjne fajerwerki. Inni bronili „Światełka do nieba” jako jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli WOŚP.
Owsiak na razie nie odniósł się bezpośrednio do apelu artystki.
