Jego tekst ukazał się w piątek, parę godzin przed spotkaniem Leona XIV z arcybiskupem Nikolą Eteroviciem, nuncjuszem apostolskim w Berlinie. Według doniesień przedmiotem spotkania miało być planowane przez niemieckich biskupów głosowanie nad ustanowieniem permanentnej Konferencji synodalnej, w ramach której świeccy mieliby otrzymać podobną władzę w podejmowaniu decyzji, jak sami biskupi.
Oznaczałoby to, że świeccy mogliby na równej stopie z biskupami rozstrzygać co do zmian doktrynalnych. Decydowałaby większość głosów. Mieliby oni też kontrolę nad finansami Kościoła w Niemczech. Projekt został zaaprobowany przez Centralny Komitet Katolików Niemieckich. Spuntoni uważa, że plany te mogą doprowadzić do schizmy i szerzenia się „zarazy” na cały Kościół powszechny.
Spuntoni przypomina, że Benedykt XVI ostrzegał prywatnie kard. Reinharda Marxa w 2021 r., że ta droga może zakończyć się fatalnie, jeśli cały proces nie zostanie powstrzymany. To ostrzeżenie zostało zignorowane, a teraz z tą krytyczną sytuacją musi zmierzyć się z kolei Leon XIV.
Niemiecka Droga synodalna już doprowadziła do publikacji dokumentów, które są sprzeczne z doktryną Kościoła, a które zostały zaaprobowane zdecydowaną większością głosów. Wyraża się w nich poparcie dla diakonatu kobiet, błogosławienia par jednopłciowych oraz kapłaństwa transpłciowego.
Portal „Life Site News” przypomina słowa kard. Gerharda Müllera, który zauważył, że Droga synodalna w Niemczech jest gorsza niż schizma jako kapitulacja wobec „materialistycznej i nihilistycznej kultury woke”. Jest to jego zdaniem porzucenie centralnej antropologii chrześcijańskiej, „słowa Bożego w Piśmie Świętym oraz Tradycji Kościoła” na rzecz ideologii świeckich, których wyrazem są idee takich „autorytetów” jak Michel Foucault, Judith Butler, Helmut Kentler czy Yuval Harari. To zamienianie Kościoła w dostarczyciela usług społecznych – swego rodzaju „cywilną religię świeckiego państwa”, a nie sakrament zbawienia w Chrystusie.
Tymczasem Spuntoni uważa, że jeśli Leon XIV nie doprowadzi do stanowczego powstrzymania czy zawieszenia projektu Konferencji synodalnej w Niemczech, to „niemiecka lawina” stanowi ryzyko wywołania większej schizmy. Komentator przypomina, że kard. Mario Grech w czasie niedawnego konsystorza stwierdził, że papież może zawsze „zawiesić proces synodalny, jeśli to konieczne”.
