Propozycję włoskich przeprosin dla Żydów wysunął szef fundacji prowadzącej Muzeum Żydów Włoskich w Ferrarze Riccardo Calimani. Przypomniał on, że 15 lat temu prezydent Francji Jacques Chirac w rocznicę wielkiej deportacji francuskich Żydów uznał odpowiedzialność swego kraju za udział w prześladowaniach i przeprosił, a Włochy nie zrobiły tego do dziś – pisze "Rzeczpospolita".

Pomysł popiera także przewodniczący rzymskiej gminy żydowskiej Riccardo Pacifici. Ten z kolei przypomina, że we Francji ukarano kolaborantów, którzy prześladowali Żydów, a we Włoszech za prześladowania Żydów nie skazano nikogo. Jego zdaniem, "pod tym względem Włosi byli dla siebie zbyt wyrozumiali".

Przewodniczący związku rabinów włoskich Giuseppe Laras uważa, że formalna prośba o przebaczenie ze strony państwa włoskiego miałaby znaczenie symboliczne, ale jego zdaniem ważniejsza jest walka z przejawami nietolerancji, antysemityzmu i rasizmu. Na razie władze Włoch nie zareagowały na te roszczenia.

AJ/Rp.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »