Tatiana Neumann, żona Sławomira Neumanna szefa klubu parlamentarnego PO, została odwołana ze stanowiska Dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Starogardzie Gdańskim. Chodzi o drastyczny wręcz skandal znęcania sięnad dziećmi w placówce opiekuńczej w Sucuminie. Dzieci bito, duszono i rażono paralizatorem. O poniżaniu nie trzeba nawet wspominać...

Śledztwo w sprawie domu dziecka w Sucuminie prowadzi prokuratura. Nad placówką formalne zwierzchnictwo miała właśnie Tatiana Neumann z tytułu piastowanej przez siebie funkcji. Niedawno złożyła wniosek o zawieszenie, ale zarząt powiatu zdecydował o jej odwołaniu.

W ramach prowadzonej przez państwo od lat polityki odbierania dzieci rodzicom i niszczenia rodzin, maluchy trafiały do domu dziecka. "Może miałam w domu źle, ale mama nigdy mnie nie uderzyła. A obcy ludzie mnie biją, byłam duszona" - mówiła jedna z dziewczynek przebywających w domu dziecka. Polskie sądy uważają, że jeżeli dziecko ma w domu ciężko, to należy je siłą zabrać. Będzie cierpieć jeszcze bardziej, ale skoro urzędnicy będą mieć pracę - to jest przecież jakaś wartość dodana, prawda?

Media informują, że w sucumińskiej placówce jeden z chłopców był na przykład rażony paralizatorem i kopany w żebra, bo nie chciał wykonać wskazanej liczby pompek. Jedną z chorych na bulimię dziewczynek wyjątkowo wulgarnie obrażano. Wyzywano ordynarnie nawet najmłodsze dzieci.

O maltretowaniu dzieci poinformował jeden z wychowawców, którego niedawno zatrudniono w placówce. Dom dziecka był prowadzony przez małżeństwo, które ma też drugi dom w Starogardzie Gdańskim. "Opiekowali się" łącznie 24 dziećmi.

bbb/radiogdansk.pl,fronda.pl