Co ciekawe, Sadowska planuje pokazać kobietę w nieco bardziej pozytywnym świetle.
- Bardzo ważny jest portret psychologiczny tej kobiety... Myślę, że gdy to się działo, nie była w pełni władz umysłowych. Ona w ogóle nie była gotowa na posiadanie dziecka... Dąży do samozniszczenia, zrozumie swoją tragedię za parę lat - mówi Sadowska.
Reżyserka z wyjątkową czułością pochyla się nad kobietą, która jest podejrzana o zamordowanie własnej córki. - Nie chciałabym jej zdeptać, bo już cała Polska ją zdeptała. Chciałabym ją bronić poprzez to, co dzieje się w jej głowie, jej uczuciach, w jej marzeniach - tłumaczy Sadowska.
Być może jedynym czarnym charakterem filmu będzie mąż Katarzyny W. - Barłomiej Waśniewski. - Zostawił ją, zamiast wspierać, być przy niej jak pies - mówi Sadowska
Reżyserka zapowiedziała, że Katarzyna W. dostanie honorarium za wykorzystanie w scenariuszu historii z jej życia.
Kompletne nieudolność sądu, prokuratury i policji otworzyły drogę do tego typu patologii. Zamiast rozwiązania sprawy, mamy do czynienia z promocją nowej celebrytki. Ciekawe, kiedy media ogłoszą kolejnego newsa z Katarzyną W. w roli głównej... Może podwyżka podatków albo kolejna kompromitacja rządu będzie dobrą okazją ku temu? Pomijając już cały aspekt polityczny, jesteśmy świadkami zacierania wyraźnej granicy między Dobrem a Złem. I chociaż zabrzmi to patetycznie i złowieszczo, promocja tej dziewczyny jest w swojej istocie czymś demonicznym.
AM/wNas.pl/Super Express
