Znalezione... nie kradzione - zdjęcie
02.08.19, 10:53Zdj. Pixabay, domena publiczna, CC0

Znalezione... nie kradzione

2

No właśnie- czy znane powiedzenie przytoczone w tytule jest prawdziwe? W świetle prawa- niekoniecznie. Nie stajemy się przecież automatycznie właścicielami znalezionej rzeczy. 

Prawo nakłada na nas obowiązek zwrotu znalezionego przedmiotu jego właścicielowi lub poinformowania właściwego organu. Możemy jednak liczyć na tzw. znaleźne, czyli nagrodę pieniężną.

"Podczas szkoleń organizowanych przez fundację, często spotykamy się ze zdziwieniem uczestników, że powszechnie znane porzekadło 'znalezione, nie kradzione', niestety nie ma pokrycia w przepisach, a stosowanie takich niesprawdzonych złotych myśli w praktyce może skończyć się nieprzyjemnymi konsekwencjami"-mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" prezes Fundacji Smart Law, Adam Walas. Obowiązki i prawa znalazcy reguluje ustawa z dnia 20 lutego 2015 r. 

Podstawową kwestią jest powinność zwrotu znalezionej rzeczy jej właścicielowi. Jeżeli zarówno właściciel, jak i aktualne miejsce jego pobytu są znane znalazcy, ma on obowiązek niezwłocznie powiadomić o znalezieniu jego własności i wezwać do odbioru. Najprostszym przykładem będzie chyba sytuacja, gdy znajdujemy czyjś portfel z dokumentami. 

Częściej zdarzają się jednak sytuacje, gdy znalazca nie zna danych osoby uprawnionej do odbioru znalezionej rzeczy. Prawo reguluje tę kwestię pod kątem rodzaju przedmiotu oraz miejsca znalezienia. Wówczas znalazca powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu rzeczy starostę właściwego dla naszego miejsca zamieszkania lub znalezienia rzeczy.

Jeżeli znaleźliśmy rzecz w budynku publicznym (np. urzędzie), innym budynku lub pomieszczeniu otwartym dla publiczności albo środku transportu publicznego (np. autobusie) powinniśmy oddać ja zarządcy tego obiektu. Ten po upływie 3 dni od dnia otrzymania rzeczy przekazuje on ją właściwemu staroście, chyba że w tym terminie zgłosi się osoba uprawniona do odbioru rzeczy. Jeszcze inaczej przedstawia się sytuacja, gdy znalezionym przedmiotem są pieniądze, kosztowności, pamiątki o wartości historycznej, naukowej lub artystycznej oraz papiery wartościowe. Jeżeli nie znamy właściciela oraz miejsca jego pobytu, zmuszeni jesteśmy niezwłocznie przekazać je właściwemu staroście, chyba że kwota znalezionych pieniędzy nie przekracza 100 zł. Jeżeli znajdziemy banknot 50-złotowy lub o niższym nominale, możemy go zatrzymać. 

yenn/DGP, Fronda.pl

Komentarze (2):

gosciu2019.08.2 12:56
A co będzie z 3 mld pln, które wyparowały ze Skoku Wołomin?
BOLEK ZABRAL KAZDEMU POLAKOWI 100 MIL2019.08.2 11:54
TO CO BEDZIE Z 350 MILIARDAMI ZL ,KTORE ZYDKI JUDASZE ZNALEZLI W POLSCE I SCHOWALI DO SWOICH KIESZENI CZY ZWROCA.