Fronda.pl: Sprawa Wandy Nowickiej to gwóźdź do politycznej trumny Janusza Palikota?
Rafał A. Ziemkiewicz (publicysta "Do Rzeczy"): Myślę, że jest to taki punkt graniczny w jego karierze. Moim zdaniem, od tego momentu będziemy obserowali stały spadek popularności Palikota. Po prostu, nie jest w stanie wymyślić czegoś nowego, a przecież próbował już wszystkich wcieleń. W dodatku stracił poparcie wpływowego lobby medialnego, potocznie zwanego „salonem”, które miało ogromny udział w tym, że Palikot został wylansowany na poważnego polityka. Bez tego poparcia ten człowiek nie istnieje – przestaje być faworytem i pupilkiem mediów, które dotąd go pieściły.
Palikot nie będzie potrzebny wpływowym środowiskom medialnym? Nawet w roli agresywnego błazna?
Myślę, że będziemy mieli do czynienia z próbą znalezienia kogoś nowego. Palikot jest skompromitowany wszystkimi woltami, których dokonał. Stracił świeżość, jest już nudny. Właśnie dlatego uważam, że dojdzie do próby wylansowania jakiegoś nowego lidera. Może liderki? Zobaczymy. Na pewno będzie chodziło o bardziej obliczalną osobę, która będzie przeznaczona nie tylko do atakowania Kościoła i prawicy, ale również szachowania Platformy Obywatelskiej. Palikot tę zdolność zatracił.
Wanda Nowicka już zapowiada własny projekt polityczny. Czy miałby szansę powodzenia?
Jeśli prawo wyborcze przysługiwałoby tylko redaktorom „Gazety Wyborczej” i TVN-u, to taka partia miałaby szansę na przekroczenie progu wyborczego (śmiech). A, że prawo jest znacznie szersze, nie sądzę, aby inicjatywa Wandy Nowickiej miałaby większe rozmiary, niż ugrupowania typu: Zieloni 2000 czy Partia Kobiet. Ruch Palikota połączył różne elektoraty, w tym osoby, które chciały zagłosować „tak dla jaj” albo na przekór komuś, podobnie jak swego czasu Polska Partia Przyjaciół Piwa. Wanda Nowicka nie ma już zdolności, aby przyciągnąć taki elektorat. Jej kariera może ograniczać się tylko do wstąpienia do SLD czy próby stworzenia jakiejś koalicji wyborczej z lewicą. Tyle, że dopóki SLD jest partią lewicy postkomunistycznej, starszej wiekiem i dość pruderyjnej, taki wariant również nie ma wielkich szans powodzenia. Sądzę jednak, że w najbliższym czasie będzie odbywał się casting na kogoś, kto mógłby przejąć rolę Palikota.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Aleksander Majewski
