"Zakon Sióstr Nieustającej Pobłażliwości" został utworzony w San Francisco w Wielką Sobotę 1979 roku przez grupę działaczy homoseksualnych. Czterech kolegów ubranych w autentyczne habity zakonnic, które dostali trzy lata wcześniej w ramach ich muzycznych aktywności podczas tournée "The Sound Of Music" po Stanach Zjednoczonych, "wkroczyło "uzbrojonych" w plastikowe różowe pistolety do Cartro, mekki gejów i lesbijek w San Francisco.
Rok później w 1980 roku powstała nazwa "The Sisters of Perpetual Indulgenge Inc." "Zakon" zajmował się chorymi na raka oraz uczestniczył w manifestacjach przeciwko energii atomowej. "The Sisters of Perpetual Indulgence" jest międzynarodową organizacją, określającą się jako zgromadzenie zakonne i zajmującą się prewencją, zbieraniem środków do realizacji projektów profilaktyki AIDS oraz HIV. Jego działalności patronuje nawet Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). "Zakon" zrzesza homoseksualistów, lesbijki, bi- i transseksualistów.
Od momentu powstania pierwszego zakonu, wszędzie na świecie rodzą się jego filie: w Stanach Zjednoczonych, Australii, Ameryce Południowej i w Europie. "Siostry" składają śluby pomocy swoim wspólnotom i całemu społeczeństwu, walce przeciwko wykluczeniom, głoszeniu tolerancji i pokoju, walce przeciwko AIDS, niosąc swoją dobroczynną pomoc. Wszem i wobec promują seksu bez ryzyka.
Kobiety robią wszystko, by odrzucić obwinianie się, które jest skutkiem społecznym powstałym w wyniku patriarchalnej dominacji w świecie podzielonym na dwie kategorie: dominującego heteroseksualnego samca i resztę ludzkości, czyli: kobiety, homoseksualiści i wszyscy upokarzani, za względu na swoją różnorodność. "Siostry" mają za zadanie słuchać, bez jednoczesnej oceny oraz dać okazję wypowiedzenia się, jedynie po to, by mówiacy mógł poprawić swoje samopoczucie.
W 1982 roku "siostry" jako pierwsze na świecie wydały pamflet "Play Fair, Play Safe" (Graj w porządku, Graj bezpiecznie), w którym relacje miłosne między osobami za obopólną zgodą nie są grzechem, chroni ich święty Lateks i święty Żel, które prowadzą do ekstazy.
W 1989 roku kilka Francuzek nawiązało kontakt z Domem-Matką w San Francisco. Rok później powstała paryska filia "Sióstr Nieustającej Pobłażliwości". "Zakon" we Francji do dziś funkcjonuje w ramach stowarzyszenia, dlatego też "siostry" pracują tam w ramach wolontariatu. Spotykają się raz w miesiącu na kapitule, raz lub dwa razy w roku na soborze, a także na szczeblu międzynarodowym-konklawe-raz na dwa lata.

"Siostry Nieustającej Pobłażliwości" chcą być widoczne, obelżywe a nawet prowokacyjne. Poprzez szok pragną spowodować refleksję i zmianę obyczajów. Według ich katechizmu, mają to wszystko robić zawsze radośnie i w duchu zabawy.
"Siostry zakonu paryskiego" są autorkami następujących ślubów: Informacja i prewencja wobec AIDS, Widoczność i odrzucenie wstydu, Promocja uniwersalnej radości, Tolerancja i komunikacja między wspólnotami, Dobroczynność, Prawo i obowiązek pamięci. By realizować swoje śluby, odwołują się do heppeningów, animacji teatralnych i kostiumowych w miejscach publicznych i prywatnych. Proponują swoje wsparcie innych stowarzyszeniom czy organizacjom w różnych manifestacjach i kampaniach zbierających datki.
Od 10 lat we Francji "siostry" - zwariowane radykałki, trzy razy do roku organizują spotkania osób w wieku od kilku miesięcy do 77. roku życia, które są bezpośrednio lub pośrednio dotknięte wirusem HIV.
W "zakonie" habit noszony jest według uznania. Niektóre "siostry" noszą go dwa razy w roku, inne dwa razy w tygodniu. Nowicjuszki noszą biały welon, a gdy złożą śluby i przysięgę zostają "siostrami" i dostają wówczas welon czarny. Te z kobiet, które chcą trochę odpocząć idą na urlop. Postulantki, mimo iż pozostają w cywilu i nie są pełnoprawnymi "siostrami", wliczają się do rzeczywistego stanu zakonu.
Każda postulantka wprowadzana jest do zakonu przez "zakonnicę"-matkę chrzestną. Kandydatka na "siostrę" nie może grymasić ani narzekać. Będąc jeszcze w cywilu ma za zadanie uważnie obserwować różne akcje, manifestacje czy inicjatywy, w których uczestniczą "siostry". Nowicjuszki zostają pełnoprawnymi "siostrami" podczas akcji organizowanej w pełni księżyca, wśród rozbawionego tłumu. Charakterystyczny jest dla nich biało-czarny makijaż.
"Siostry" deklarują, że szanują każdą religię a krzyż jest po prostu ich ulubioną biżuterią. Jako wizerunek "Siostry" zakon przedstawia zakonnicę, która w zbiorowej świadomości pozostaje figurą symbolizującą dobro, miłość i dar z siebie. Jednak jak mówią przedstawiciele "zakonu", nie chcą ośmieszać zwykłych zakonnic. Kobiety działają w tych obszarach, które są zgodne z ich charyzmatem i które im odpowiadają, niektóre z nich są odpowiedzialne za makijaże, inne zaś za kontakty z mediami.
Według paryskiego "zakonu", każdy ma swojego patrona: chłopcy kochający chłopców, dziewczyny kochające dziewczyny, bi- i transseksualiści. Święta Rita od spraw beznadziejnych patronuje ... heteroseksualistom, a święty Lateks jest opiekun dobrych pakunków.
W internetowym konfesjonale zakonnym można powierzyć swoje najintymniejsze sekrety, obawy, pytania. Wystarczy kliknąć na krzyż zamieszczony na stronie "konfesjonał" , wpisać treść i wysłać.
W Paryżu nad wszystkim czuwa Matka Przełożona, Siostra Innocenta Pełnych Rąk.
Dziś na całym świecie działa ok. 1.500 sióstr parających się głownie walką z AIDS oraz innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.
MaRo
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

