Zakonnica zeznała, że przed dwoma tygodniami odebrała telefon z informacją, że jej matka jest chora. 5 lipca wyjechała z miejscowości Chennai, gdzie studiuje, do rodzinnej wsi Minapaka. W Bamunigam dołączyli do niej dwaj kuzyni i kilku znajomych. Jak się okazało, mężczyźni wywieźli ją w nieznane miejsce. Tam cała grupa gwałciła ją przez tydzień. 11 lipca bandyci zostawili kobietę na dworcu autobusowym, zabraniając informować kogokolwiek o tym, co się stało. Ofiara zdecydowała się jednak powiadomić policję.

Według brata zakonnicy, powodem napaści mogły być „motywy rodzinne”. W zeszłym roku ich wuj został zabity przez maoistyczną partyzantkę, a jego synowie (kuzyni zakonnicy) oskarżają ją o udział w zabójstwie.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Indii kard. Oswaldo Gracias nazwał przestępstwo „jedną z najgorszych możliwych zbrodni”. 

kja/Asianews.it