Na początku października do prokuratury wpłynęło zawiadomienie prof. Kamila Zaradkiewicza o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pracowników Trybunału Konstytucyjnego Macieja G., Ireny C. oraz Marka D. Dotyczy ono „przywłaszczenia cudzych rzeczy ruchomych”.
Jak tłumaczy w uzasadnieniu Kamil Zaradkiewicz, w ostatnim dniu pracy nie został wpuszczony przez straż Trybunału do swojego gabinetu. Po kilku dniach miał uzyskać informację, że grupa osób wyniosła z niego książki z dziedziny nauk prawnych oraz pamiątki rodzinne.
„Naruszono moje prawo własności oraz posiadanie, bezprawnie uniemożliwiając zadysponowanie i odbiór rzeczy, wchodząc we władanie nimi (posiadanie) bezprawne i w złej wierze” – tłumaczy w zawiadomieniu.

