Platforma Obywatelska na kilka dni przed wyborami wypuszcza kolejny żałosny spot. Jedyny jego przekaz to strach przed PiS. Dokładnie - jedyny! W spocie nie ma mowy o niczym więcej: tylko Kaczyński, Kaczyński, Kaczyński...

O skali degeneracji PO świadczy to, że w spocie nie mówi się o prezesie PiS nawet z nazwiska. Damski głos grozi po prostu "Jarosławem", którego partia chce przejąć - uwaga - "władzę totalną". Tak - dokładnie takie słowa padają w nagraniu. Niby to nie to samo co "totalitaryzm", ale w praktyce "władza totalna" kojarzy się wyłącznie z dyktaturą.

W spocie Platforma namawia też, by nie głosować na mniejsze ugrupowania, bo to - oczywiście - da większą władzę PiS. A jak już wiemy od Ewy Kopacz i marszałek Kidawy-Błońskiej, będzie to "piekło". 

Witamy w świecie absurdu...

bjad