Zabawa "w doktora" dziecięcą zabawą w seks - zdjęcie
07.10.11, 15:33

Zabawa "w doktora" dziecięcą zabawą w seks

7

Pani Paulina oparła swój tekst na wypowiedziach psychologów i seksuologów wychowanych na nauce Freuda i rewolucji seksualnej. Dobrym przykładem jest akapit z artykułu: "Między drugim a trzecim rokiem życia dziecko po raz pierwszy zauważa różnice płciowe. Jego zmysł obserwacji jest coraz lepszy, szybko więc dostrzega choćby odmienne pozycje podczas toalety rodzica lub rodzeństwa odmiennej płci. Obserwuje, wypytuje i… wyciąga wnioski. Przez najbliższe lata zapał do odkrywania świata płciowego nie ostyga. Ciekawość budowy i funkcjonowania ciała – a szczególnie miejsc na co dzień niewidocznych i niedostępnych – najlepiej zaspokaja się w towarzystwie; to coś na kształt przyjacielskich sekretów i odkrywania tajemnic wszechświata. Stąd właśnie zabawy w doktora czy noc – pod pozorem rozrywki dziecko poznaje i uczy się. Choć zainteresowanie płciowością z wiekiem będzie się już tylko zwiększać, rosnąć będzie także poczucie wstydu, a co za tym idzie skłonność do obnażania zmniejszy się".


Powyższe stwierdzenia są po prostu z naukowego punku widzenia czymś abstrakcyjnym. Żaden, szanowany psycholog i seksuolog nie będzie wypowiadał sądów typu: "Między drugim a trzecim rokiem życia dziecko po raz pierwszy zauważa różnice płciowe" bo grozi za to wykluczenie i ośmieszenie. Niestety autorka artykułu na głównej stronie portalu onet, nie przygotowała sie odpowiednio do tematu. Za to posłużyła się pseudo - psychologicznymi dociekaniami fanatyków seksualności ludzkiej.


Zwieńczeniem tekstu pani redaktor jest zdanie: "Rozmowy i zabawy dzieci, oscylujące wokół tematyki seksualnej, wcale nie muszą oznaczać najgorszego. Wystarczy obserwacja, zapewnienie wsparcia, a w razie potrzeby gotowość do przyjaznej i mądrej rozmowy".

 

Artykuł ma chyba pokazać, że w każdej zabawie naszych najmłodszych czai się seksualność i z tego powodu, trzeba głośno domagać się jak najszybszej edukacji seksualnej najmłodszych. Jeśli rodzice nie zrozumieją czym grozi brak rozmowy z dwulatkiem o seksie, będą odpowiedzialni za to, że ich dziecko zacznie kopulować z koleżanką/kolegą w piaskownicy, podczas budowania wspólnego zamku z piasku.

 

philo

Komentarze (7):

anonim2011.10.7 20:07
<p>To jest przygotowywanie gruntu dla pedofili.&nbsp;</p>
anonim2011.10.7 20:16
<p>Od czytania Onetu robią się dziury w m&oacute;zgu.</p>
anonim2011.10.7 21:32
<p><span \" : verdana, geneva; font-size: small;\">\"Artykuł ma chyba pokazać, że w każdej zabawie naszych najmłodszych czai się seksualność i&nbsp;</span><span \" : verdana, geneva; font-size: small;\">że (...) dziecko zacznie kopulować z koleżanką/kolegą w piaskownicy</span><span \" : verdana, geneva; font-size: small;\">.\" - raczej wręcz przeciwnie. Artykuł ma pokazać, że za zainteresowaniem cielesnością nie musi się zaraz czaić dziecięca kopulacja. Ale kazdy widzi to co chce...</span></p>
anonim2011.10.7 21:35
<p>Przeraża mnie to co wtłacza się i&nbsp;jak kształci się obecnie psycholog&oacute;w że mają tak zaśmieconą wiedzę. Sama ostatnio doswiadczyłam \"solidarnosci \"dw&oacute;jki młodych ludzi po psychologii&nbsp;w pewnym temacie&nbsp;,ludzi mieniących się katolikami. Przeintelektualizowane srodowisko, napompowane metodami ...&nbsp;ufff</p>
anonim2011.10.7 22:06
<p>A to pisał artykuł tenże???</p> <p>Bardzo proszę o odpowiedź.</p>
anonim2011.10.7 23:09
<p><span \"font-size: x-small;\">\"Żaden, szanowany psycholog i seksuolog nie będzie wypowiadał sąd&oacute;w typu: \"Między drugim a trzecim rokiem życia dziecko po raz pierwszy zauważa r&oacute;żnice płciowe\" bo grozi za to wykluczenie i ośmieszenie.\" ----------------------------- A co jest śmiesznego w takiej obserwacji (NB to nie jest sąd, tylko opis faktu)? Dla mnie, jako niefachowca,&nbsp;wyglada to na&nbsp;opis adekwatny do rzeczywistości. &nbsp;</span></p>
anonim2011.10.8 12:11
<p>Właśnie dlatego pytam kim jest autor tekstu. Bo jeśli miałby wiedzę z psychologii rozwojowej, chociaż podstawową i znał fazy rozwoju seksualnego dziecka to by wiedział, że powyższe jest prawdą... :/</p>