A oto i lista dowodów na te kolosalne zmiany.
Jeszcze niedawno do Częstochowy można było dojechać w dwie godziny (don Katowic w trzy). Teraz wyprawa ta, dzięki wspaniałej inwestycji PO, trwa około czterech pięciu godzin (do Częstochowy), o ile deszcze nie zaleje jedynego pasa, do niedawna dwupasmowej drogi.
Do Gdańska, jeszcze dwa lata temu jechało się ok. czterech godzin, obecnie trasa wydłużyła się do sześciu siedmiu godzin. Szczególną atrakcją jest zaś szutrowa trasa szybkiego ruchu przed Olsztynkiem.
PKP przeżywa kolosalne zmiany. Do Krakowa pociągi spóźniają się planowo 40 minut, a przecież i tak czas podróży zdecydowanie się wydłużył. A jeśli do tego dodać standard pociągów żywcem przeniesiony z PRL-u, to obraz zmian na kolei staje się pełny.
Ogromny ułatwieniem dla rodzin (szczególnie wielodzietnych) jest podniesienie podatku VAT. Osobnym zaś wkładem PO w kulturę narodową jest wprowadzenie VAT-u na książki, który skutecznie ograniczył i tak marne czytelnictwo.
Istotną zmianą jest również odebranie prawa rodzicom do decydowania o wychowaniu własnych dzieci (zakaz kar cielesnych) czy przymuszanie ich, by w imię ideologicznego widzimisię minister Hall wysyłali dzieci do nieprzygotowanych do tego szkół. Ważne wydaje się także postawienie szkoły na nogi, którego najlepszym dowodem są wyniki matur, a także usuwanie historii z nauczania szkolnego.
Gigantycznym sukcesem jest także doprowadzenie już niemal do końca rozwiązania polskiej armii, zwanego dla niepoznaki procesem jego profesjonalizacji. Jeszcze chwila a polscy podatnicy nie będą już musieli wydawać pieniędzy na armię, bo zwyczajnie jej nie będzie.
Listę dowodów na to, jak wiele zmieniło się w Polsce można ciągnąć. I dlatego trudno nie przyznać racji sędziemu. A Prawo i Sprawiedliwość na przyszłość powinna zawsze przedstawiać długą listę osiągnięć PO. I zapewniać, że zmieniło się wiele. Szkoda, że nieodmiennie na gorsze.

