Austriacki magazyn „Profil" wyraża niesmak, jaki w Wiedniu odczuwa się po tym, co zrobił Niemiecki Urząd Spraw Zagranicznych. Uroczystość „Pociąg wolności", upamiętniająca wyjazd uchodźców z komunistycznej Niemieckiej Republiki Demokratycznej, została przez Berlin odwołana.
Podobno minister spraw zagranicznych Frank Walter Steinmeier (SPD) podzielił się swoimi obawami. - Akcja mogłaby przypominać o transporcie Żydów do obozu zagłady - miał powiedzieć minister, pisze „Profil".
Na pytanie zadane przez prawicową gazetę „Junge Freicheit", rzeczniczka Urzędu Spraw Zagranicznych potwierdziła sprzeciw wobec koncepcji „Pociągu wolności". - Istniały pewne plany, ale w końcu zdecydowano się na inny model - powiedziała enigmatycznie.
Zamiast projektu „Pociąg wolności", od lipca będą podróżować po stolicach wschodniej Europy pawilony, w których przedstawiona będzie historia uchodźców z NRD.
Ksek/JF
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

