Dwanaście lat temu siedemnastoletnia wówczas Holum, zmagająca się z astmą, zaskoczyła wszystkich podejmując decyzję o porzuceniu kariery sportowej. Tym bardziej, że pochodziła z rodziny o bogatych tradycjach w tej dyscyplinie sportu.

Po odbyciu pielgrzymki do Fatimy Holum zdecydowała się wstąpić do klasztoru franciszkanek. – To zabawne, kiedy teraz myślę o tym, jak bardzo zmieniło się moje życie – wyznaje. – Miałam wspaniały przywilej konkurowania w igrzyskach olimpijskich, a teraz otrzymałam błogosławieństwo w postaci możliwości służenia Bogu i pomagania ludziom, dla których los jest mniej łaskawy.

Po ukończeniu studiów magisterskich w Art Institute w Chicago Holum przyłączyła się do zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Odnowy Wiary i przyjęła imię Katarzyna. Ich charyzmatem jest ewangelizacja i niesienie pomocy biednym oraz bezdomnym. Początkowo pracowała w Nowym Jorku, głównie w dzielnicy Bronx, zajmując się zaniedbanymi dziećmi z miejscowych gangów. Jak sama przyznaje, ta praca przyniosła jej tyle satysfakcji i zadowolenia, więcej niż był w stanie dostarczyć jej sport.

W ubiegłym roku Holum została przeniesiona do zakonu w Leeds w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuje z trudną młodzieżą. – Jakże zabawna jest reakcja dzieci, kiedy dzielę się z nimi swoim świadectwem religijnym i opowiadam, że byłam kiedyś na olimpiadzie – śmieje się siostra Katarzyna. – Ich oczy robią się takie wielkie. Zaczynają zaraz z większą uwagą słuchać tego, co mam im do powiedzenia. Z wielką przyjemnością wspominam tamte czasy mówiąc o nich – dodaje.

Holum podkreśliła, że to ważne, by móc pokazać innym, że różne są powody i ścieżki prowadzące do zakonu. Mimo upływu czasu jej koleżanki Shani Davis i Tucker Fredricks, które obecnie są faworytkami do złota na zimowych igrzyskach olimpijskich w Vancouver, doskonale pamiętają rywalizacją z nią. Siostra Katarzyna życzy im powodzenia. – Nawet nie spodziewałam się, że moje sprawy tak dziwnie się poukładają. Mogłam być znowu na olimpiadzie, ale nie taką drogę obrał dla mnie Pan i wcale tego nie żałuję – zapewnia.

AJ/Piotrskarga.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »