,,Wyborczej'' przeszkadza znak krzyża Dawida Kubackiego - zdjęcie
12.01.18, 12:45

,,Wyborczej'' przeszkadza znak krzyża Dawida Kubackiego

,,Gazeta Wyborcza'' przyzwyczaiła Polaków do różnych szaleństw ideologicznych. To, co zaprezentowała tym razem - i to w sprawie skoków narciarskich - przekracza już jednak granice groteski. Organ Michnika raczył mianowicie wydrukować artykuł pisarza, swego czasu nawet nagradzanego, Wojciecha Kuczoka.

Kuczok, jakby dinozaur z minionej epoki, wyciąga na sztandary hasła ateistyczne i uderza w polskich sportowców... za wiarę katolicką. ,,Martwi mnie pobożność naszego pogromcy igielitu, co do którego wciąż żywimy uzasadnione nadzieje medalowe. Dawid Kubacki nie przestaje się żegnać przed skokiem. Żona uznaje to za jeszcze jeden dowód na przewagę narciarstwa alpejskiego. Mówi, że nie byłoby problemu, gdyby miał kijki'' - pisze Kuczok, starannie siląc się na sarkazm.

Następnie, jakby pierwszy raz spotkał się z fenomenem wiary religijnej, wyraża zdziwienie, że Dawid Kubacki powierza swoje życie Panu. ,,Dalibóg, w żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca…" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu. Wygląda na to, że w przypadku skoczka z Nowego Targu wiara w Boga jest silniejsza od wiary w siebie'' - czytamy w czerskim medium.

,,Sportowcy manifestujący wiarę podczas transmitowanych zawodów obrażają moje uczucia ateistyczne, choć mniej mnie drażnią tacy, którzy po odniesionym sukcesie dziękują Bogu, niż ci, którzy wzywają go na pomoc przed startem'' - dodaje wreszcie.

,,Skoczek, który pół roku temu miażdżył rywali jeszcze bezlitośniej, niż czyni to obecnie Kamil Stoch, nie powinien się zachowywać jak pan Zenek z aerofobią, który umiera ze strachu w kołującym aeroplanie. Mateczko Boska, jak się nie przeżegnam, to spadniemy. A przecież Bóg nie ogląda skoków narciarskich - od kiedy istnieje TV Trwam, nie przełącza na inne kanały'' - puentuje.

Cóż, pora wytrzeźwieć z racjonalistycznego rauszu, panie Kuczok. Ateizm się skończył, zanim się na dobre zaczął. Był zawsze i na zawsze pozostanie zjawiskiem marginalnym właściwym ludziom, którzy nie znają żadnych granic absurdu i uparcie biją głową w mur. Tylko łeb roztrzaskają.

mod