Dyrektor nie rozwlekał się z tłumaczeniami swojej decyzji: – Krzyże mogą wisieć w klasach w myśl rozporządzenia MEN z 1992 r. To nie tylko symbol religijny, ale i najwyższego poświęcenia człowieka dla człowieka – stwierdził. Zdjęcia krzyża domagało się czterech uczniów zainspirowanych orzeczeniem Trybunału w Strasburgu.
– Krzyże w miejscach publicznych wzmacniają stereotyp, że Polak to katolik – mówił jeden z nich Tomasz Chabinka. – To przekłada się na decyzje polityczne podejmowane pod wpływem przywódców religijnych. To zagrożenie dla demokracji – powtarzał lewicowy slogan. Od pomysłu swoich kolegów odciął się szkolny samorząd.
Czterech maturzystów nie rezygnuje z walki o usunięcie krzyża. - To spór prawny, a nie światopoglądowy - tłumaczą swój upór. Na 16 grudnia zaplanowali w szkole debatę w tej sprawie.
mm/Polskalokalna/Interia.pl/Polskie Radio
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

