Wojny o "materiały religijne" na stadionach ciąg dalszy - zdjęcie
19.03.12, 11:16

Wojny o "materiały religijne" na stadionach ciąg dalszy

6

- Oczywiście, że jest sens. Chodzi przede wszystkim o pewne mechanizmy, które do tej pory się nie pojawiały. Ale ostatnio zaczyna się dziać coś niepokojącego – mówi poseł Jan Dziedziczak i wskazuje na sprawę z regulaminem, który chciał wprowadzić LOT. - Bulwersujące jest także to, że w regulaminie PZPN „materiały religijne” są wymieniane w jednym szeregu z antywartościami wręcz obrzydliwymi, jak rasizm czy ksenofobia. Nie rozumiem, dlaczego PZPN jednym tchem wymienia takie ideologie z religią – to przecież nie ma ze sobą nic wspólnego, bo stawia to wiarę chrześcijańską w negatywnym świetle. Skoro PZPN stawia to wszystko w jednym szeregu, to znaczy, że nie widzi w tym nic niestosownego, ale my się na to nie zgadzamy – dodaje stanowczo Dziedziczak. 


Na piątkowych posiedzeniach Parlamentarnego Zespołu na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej i Parlamentarnego Zespołu na rzecz Ochrony Życia i Rodziny, w których skład wchodzą posłowie i senatorowie nie tylko PiS oraz Solidarnej Polski, ale także PO i PSL, została poruszona kwestia Regulaminu PZNP. Posłowie zdecydowali się na złożenie interpelacji do Joanny Muchy, minister sportu i turystyki, aby ta "podjęła wszelkie działania", które skłonią Grzegorza Latę, prezesa PZPN, i zarząd tej organizacji "do natychmiastowego zaprzestania łamania Konstytucji RP".

 

Poseł Dziedziczak nie widzi nic złego w tym, żeby w Polsce, jak mówi, kraju o pięknej chrześcijańskiej, a zarazem tolerancyjnej tradycji, ktoś zabraniał rozdawania materiałów religijnych. - Co złego jest w tym, że w trakcie Mistrzostw Europy, kontynentu, który stoi na chrześcijańskim fundamencie, jakaś katolicka wspólnota miałaby rozdawać swoje ulotki? Co złego jest w materiałach skłaniających kibiców do refleksji albo zawierających na przykład wypowiedzi Jana Pawła II na temat sportu? Nie widzę w tym nic niestosownego i absolutnie nie zgadzam się z pomysłodawcami regulaminu PZNP, w myśl którego transparent nawiązujący do wartości chrześcijańskich miałby być równoznaczny z transparentem wulgarnie rasistowskim – mówi Dziedziczak i podkreśla, że na takie regulacje nigdy nie będzie zgody.

 

Poseł ostrzega także, że jeśli jako chrześcijanie będziemy milczeć, to ta granica stopniowo będzie się przesuwać. - Dopóki nie powiemy wyraźnie „stop” różne środowiska będą próbowały metodą małych kroków ją przesuwać Tak samo było na Zachodzie – przypomina.

 

Posłowie złożyli interpelację nie tylko do minister Muchy, ale także prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz prezesa PZPN Grzegorza Lato. - Liczymy, że cała sprawa jest nieporozumieniem i prezes sam się wycofa – ma nadzieję Dziedziczak.

 

Co jeszcze można zrobić, gdyby interpelacja nie przyniosła oczekiwanych skutków? Euro 2012 zbliża się wielkimi krokami... - Wysłaliśmy także list do Rzecznika Praw Obywatelskich i prokuratura generalnego, bo liczymy na to, że zostaną tu uwzględnione także kwestie konstytucyjne. Art. 53 wyraźnie mówi o tym, że ludzie mają prawo do wyrażania swoich uczuć religijnych. Jedynie rozwiązania ustawowe mają możliwość ograniczenia bądź zablokowania tego prawa. Regulamin PZPN nie jest żadnym rozwiązaniem ustawowym, więc być może mamy do czynienia z próbą złamania prawa – zastanawia się Jan Dziedziczak.

 

Na sugestię, że UEFA przyjmuje dość podobne regulacje do tych, zaproponowanych przez PZPN, Dziedziczak odpowiada: „To jest zderzenie różnych systemów wartości. Nie jest tak, że świat chrześcijański ma monopol na reprezentowanie pewnych wartości, a świat bez religii jest światem neutralnym”. - Ideologia na stadionach i tak w jakiś sposób istnieje. Kibice podnoszą różne hasła antyrasistowskie – uważam, że to dobra inicjatywa. Problem polega na tym, że nie chce się tu dopuścić do głosu chrześcijańskiego systemu wartości. Widzę tu dużą niekonsekwencję – konstatuje Dziedziczak.

 

Marta Brzezińska  

Komentarze (6):

anonim2012.03.19 12:16
<p>Cytat z artykułu: \"<span \"font-size: small; : verdana,geneva; color: #000000;\"><em>Poseł Dziedziczak nie widzi nic złego w tym, żeby w Polsce, jak m&oacute;wi, kraju o pięknej chrześcijańskiej, a zarazem tolerancyjnej tradycji, miałby obowiązywać zaproponowany przez PZPN zakaz</em>\"</span></p> <p><span \"font-size: small; : verdana,geneva; color: #000000;\">&nbsp;</span></p> <p><span \"font-size: small; : verdana,geneva; color: #000000;\">To poseł Dziedziczak jest w końcu za, czy przeciw? </span></p>
anonim2012.03.19 12:20
<p>Co do UEFA i jego praw. UEFA nie ma w Polsce żadnych praw. Powinno się cieszyć, że zechcieliśmy gościć ich mistrzostwa i nas po piętach całować.</p>
anonim2012.03.19 13:36
<p>Czy ktoś tu widzi jakiś problem? Tak jakby kibice do tej pory nie mogli się obyć bez r&oacute;żańc&oacute;w, krzyży i modlitw na stadionach. Do tego pierwszy kibi Rzeczypospolitej - posłanka Sobecka jako ich rzecznik. Ludzie, nie dajmy się zwariować.</p>
anonim2012.03.19 14:48
<p>Problem nie polega na tym czy na stadiony wolno wnosić materiały religijne. Problem polega na tym że władze PZPN \"ustawiają\" religię jako swoistą ideologię por&oacute;wnywalną z rasizmem czy &nbsp;ksenofobią. Tego rodzaju zapisy są efektem dawkinsowskiej a zatem ateistycznej propagandy mającej na celu zohydzenie religii w każdym możliwie przejawie życia publicznego. Były już pr&oacute;by prawnego zakazywania piłkarzom przeżegnania się w czasie meczu teraz stawia się przejawy zycia religijnego na r&oacute;wni z propagandą polityczną czy rasistowską. Nawet w takich sytuacjach w jakich z takimi przejawami zycia religijnego w og&oacute;le nie mamy do czynienia. Na stadionach w Polsce nie uprawia się żadnej \"propagandy religijnej\" i nie ma na tym tle żadnych problem&oacute;w. Zapis w przepisach PZPN jest więc ewidentną prowokacją.</p> <p>ten zapis ma na celu doprowadzenie do dalszej konfrontacji małych ale krzykliwych grupek ateist&oacute;w z dużymi ale spokojnymi wsp&oacute;lnotami ludzi religijnych. Czy jest sens wchodzić w taką konfrontację? Nie wiem. Wiem jednak że kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Ateiści wychodzą z postulatem pokazywania katolikom jakie jest ich \"miejsce w szeregu\". Oby za jakiś czas przy następnym rozdaniu politycznym nie okazało się, że katolicy wreszcie pokażą ateistom jakie jest <strong>ich</strong> \"miejsce w szeregu\". I oby to miejsce nie okazało się dla tych ludzi miejscem o wiele gorszym niż to kt&oacute;re zajmują dotychczas!</p>
anonim2012.03.19 14:50
<p>Czyli chcecie ulotki Jehowych na stadionach?</p>
anonim2012.03.19 15:29
<p>Ani ulotki Świadk&oacute;w Jehowy na stadionach ani krzyżyki na szyjach katolik&oacute;w nie sa żadnym problemem. Problemem są idiotyczne zapisy wprowadzone przez PZPN kt&oacute;re prowokują kolejne głupie wojenki między ludźmi religijnymi a nawiedzonymi ateistami. Problemem są idiotyczne prowokacje a nie \"materiały religijne\" na stadionach.</p>