- Żeby w ogóle można było mówić o wspieraniu praw człowieka, najpierw trzeba uznać prawa tych najmniejszych ludzi, jeszcze nienarodzonych – powiedział Casini w rozmowie z watykańską agencją Zenit. - To postęp w dziedzinie kultury prawnej – dodał oceniając projekt.

Eurodeputowany podkreślił, że inicjatywa nie jest próbą napisania włoskiego prawa od nowa. Jest bardziej porządkowaniem tego prawa. Casiniemu pomagają w tym przywódcy Senatu Maurizio Gasparri, Gaetano Quagliarello i Laura Bianconi. Wyjaśniają oni, że chcą, by przy mówieniu o aborcji, antykoncepcji mówiło się o godności człowieka jeszcze nienarodzonego. Żeby to się stało trzeba to zawrzeć we prawie.

Politycy próbując przekonać ludzi do swojego projektu zestawiają ze sobą Polskę i Hiszpanię. - Chociaż Hiszpania i Polska miały w 2007 roku takie same regulacje odnośnie prawa aborcyjnego, to różnica w wykonywanych aborcjach jest ogromna – wskazują.

Tłumaczą to właśnie tym, że w Polsce prawo odnosi się do poczętej istoty jako do osoby, podczas gdy kultura prawna w kraju Półwyspu Iberyjskiego zawiera się w tym co się istocie poczętej mówi - jako o "zbitce komórek pozbawionej prawa". Casini wezwał polityków wszystkich partii, by przyłączyli się do zmiany kultury prawnej we Włoszech.

 

mm/Zenit.org/Ilgiornale.it

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »