Jak czytamy w tym dokumencie, „obok środków antykoncepcyjnych w ścisłym tego słowa znaczeniu, uniemożliwiających poczęcie w następstwie aktu seksualnego, istnieją inne techniki, działające po zapłodnieniu". Określa się je jako „przechwytujące", gdy usuwają embrion przed jego zagnieżdżeniem się w macicy. Należy do nich tzw. „pigułka dzień po". Natomiast, gdy powodują zniszczenie embrionu dopiero co zagnieżdżonego, mówi się o metodach „przeciwciążowych". Tu właśnie zalicza się RU 486. Instrukcja stwierdza, że stosowanie takich środków „wchodzi w zakres grzechu aborcji i jest poważnie niemoralne. Ponadto - przypomina Kongregacja Nauki Wiary - w przypadku pewności dokonania przerwania ciąży, prawo kanoniczne przewiduje poważne konsekwencje karne".
Kard. Lozano Barragán podkreślił, że cytowany dokument broni życia jako daru miłości. Zbliżające się Boże Narodzenie świętuje życie. Kościół potępia każde odebranie życia - zarówno aborcję, jak np. morderstwa mafijne. Watykański „minister zdrowia" zwrócił ponadto uwagę, że wspomniany środek wczesnoporonny nie tylko zabija poczęte dziecko, ale również szkodzi stosującej go kobiecie. Potwierdza to opinia wyrażona przez włoską minister ds. młodzieży. Wskazując na wiążące się z jego stosowaniem niebezpieczeństwa dla zdrowia kobiety, Giorgia Meloni zaapelowała, by nie uważać tabletki RU 486 za środek antykoncepcyjny, bo chodzi wyraźnie o aborcję. Alarmujące dane przytoczyła podsekretarz we włoskim ministerstwie pracy i spraw społecznych. Stosowanie tego środka spowodowało już 17 przypadków śmierci. Nie wykryły tego bynajmniej instytucje mające nadzorować farmaceutyki, ale dziennikarze i zainteresowane osoby prywatne - zaznaczyła Eugenia Roccella.
MaRo/RV
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »


