25.02.20, 09:59

Włochy: jeden ze szpitali miał nie przestrzegać zasad bezpieczeństwa.

Koronawirus z Chin zaczyna zbierać coraz większe „żniwo” w Europie. Coraz trudniejsza staje się sytuacja Włoch, gdzie wirus ten rozwija się z ogromną prędkością. Wskutek zakażenia koronawirusem zmarło tam już 7 osób, a 200 jest zakażonych. Władze podejmują więc nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. W miejscach ognisk wirusa zamyka się instytucje życia publicznego oraz kościoły, 11 gmin zostało otoczonych kordonem sanitarnym.

Tak nagłe rozprzestrzenianie się wirusa stawia wobec pytania o przyczynę kryzysu. Wedle premiera Włoch winny może być jeden ze szpitali, który nie przestrzegał zalecanych w takich sytuacjach protokołów.

Giuseppe Conte nie wskazał o jaki szpital konkretnie chodzi, ale wedle włoskich dziennikarzy to placówka w Codogno, gdzie stwierdzono pierwszy przypadek zakażenia u 38. latka.

 

kak/gazeta.pl

Komentarze

mirko2020.02.25 20:23
z pierwszej reki: w Holandi i w Hiszpani nie kupisz dzis masek -nie ma- to tak dla zartownisiow
Marian2020.02.25 13:23
Nie wiem plotki to czy prawda, ale mowia co niektorzy ze ten wirus moga przenosic pedaly.Moze walka z nim powinna byc rownoznaczna ze zwalczaniem zboczen.Ten incydent we Wroclawiu, moze byl tylko walka z koronawirusem?
W2020.02.25 18:21
To inny wirus początkowo był nazywany chorobą homoseksualistów. I nie przenosił się przez powietrze ;)