Winnicki, jeszcze przed sobotnim kongresem Ruchu Narodowego mówił, że właśnie dziś kończy się etap formowania się Ruchu Narodowego: "Rozpoczęliśmy ten proces 11 listopada 2012 r., kiedy mówiłem o obaleniu republiki okrągłego stołu. Dzisiaj mamy taką sytuację, że niemal 1/3 głosów oddanych w wyborach (prezydenckich - red), to głosy oddane na ludzi, którzy mówią o obaleniu +republiki okrągłego stołu+. Mam ogromną satysfakcję z tego powodu. 

Przygotowujemy się do wyborów, do wystawienia naszych kandydatów, do zbierania podpisów, do wystawiania list i prezentacji programu oraz do referendum, które odbędzie się 6 września br. Myślę, że Ruch Narodowy w ostatnich latach dał się już poznać Polakom jako najbardziej bezkompromisowa, antyestablishmentowa siła polskiej sceny politycznej".

Ciekawe jaką politykę zagraniczną - zwłaszcza wschodnią proponuje pan Winnicki? No tak, zapomniałem, prorosyjskość polskich klakierów ma się nadal dobrze.

mm/Polskie Radio