Msza św. w rycie nadzwyczajnym cieszy się coraz większym zainteresowaniem, szczególnie młodych wiernych – twierdzi prefekt Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, ks. Guido Pozzo. By jednak znów poczuła, że jest w Kościele u siebie, musi się jeszcze sporo zmienić.
Niemiecka redakcja Radia Watykańskiego przeprowadziła wywiad z prefektem Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, która czuwa nad realizacją Motu Proprio, zezwalającego na odprawianie Mszy św. w rycie nadzwyczajnym. Z wypowiedzi kapłana wynika, że cieszy się ona rosnącym zainteresowaniem wiernych.
- Obecnie największe zainteresowanie i największe zapotrzebowanie występuje w Europie, USA i Australii. W znacznie mniejszym stopniu w Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji – mówi duchowny. – Zauważamy także, że przede wszystkim młodsze pokolenie interesuje się i korzysta ze starej formy Mszy. To zaskakująca nowość.
Ks. Pozzo odniósł się także do krytyki Mszy św. w starym rycie. – Niektóry biskupi i księża widzą w zapotrzebowaniu na stary ryt przede wszystkim ryzyko tęsknoty do tego, co estetyczne, czysto ornamentalne, formalistyczne. Nie chcę wykluczać, że w niektórych przypadkach tak rzeczywiście jest, jednak ogólnie rzecz biorąc jest to swego rodzaju uprzedzenie. Stary ryt Mszy zawiera głębokie bogactwo, który należy nie tylko respektować, ale także na nowo odkryć. Na korzyść liturgii, jaką świętuje się także dzisiaj.
Jest jeszcze inny, prozaiczny powód tej niechęci: - Przyczyną, dla której biskupi często mają trudności z wyjściem naprzeciw prośbie o Mszę w starej formie, jest niedobór odpowiednich księży, którzy potrafią faktycznie odprawiać tę Mszę. W tym zakresie wierni powinni wykazać się zrozumieniem i dużą dozą cierpliwości. Jestem zdania, że seminarzystom powinno dać się możliwość nauki celebrowania formy nadzwyczajnej. Nie jako obowiązek, ale jako możliwość.
Przy braku odpowiednich kapłanów wierni nie powinni jednak udawać się do księży Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. – W swoim liście do biskupów, który rozesłał po zdjęciu ekskomuniki z czterech nielegalnie wyświęconych przez abp. Lefebvre’a biskupów, papież tłumaczy, że nie oznacza to, iż FSSPX jest uznane przez prawo kościelne i że w związku z tym także księża FSSPX prawnie pełnią posługę kapłańską. W świetle tego wywodu jest jasne, że katoliccy wierni powinni wstrzymać się od udziału w Mszy św. i przyjmowania sakramentów z rąk księdza należącego do Bractwa św. Piusa X – tłumaczy duchowny.
- Podstawowe pytanie, na jakie musi sobie odpowiedzieć Bractwo Kapłańskie św. Piusa X brzmi, czy forma zwyczajna rytu rzymskiego, jaką ustanowił Paweł VI, jest ważna i posiada legitymację. W tym zakresie nie może być wątpliwości i ociągania – mówi ks. Pozzo w odniesieniu do krytyki nowego rytu ze strony lefebrystów. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że nie zawsze odprawiana jest ona prawidłowo. – Papież celebruje wedle mszału Pawła VI, który stanowi absolutny normatywny punkt odniesienia. Wiemy jednak, że odbywa się wiele Mszy św., które nie odpowiadają prawdziwej nauce i duchowi reformy liturgicznej i mszałowi Pawła VI. Dlaczego tak się stało? Dlaczego zaistniały te nadużycia, te braki, to niezrozumienie? Na te pytanie musimy sobie odpowiedzieć – dodaje.
Ks. Pozzo nie wyklucza, że w przyszłości Benedykt XVI także odprawi Mszę św. w rycie nadzwyczajnym w Bazylice św. Piotra. Nie chce jednak powiedzieć tego wprost. Na pytanie, czy w Bazylice św. Piotra można odprawić taką Mszę, odpowiada sprytnie: - W bazylice św. Piotra, tak jak we wszystkich innych kościołach, stosuje się normy Motu proprio. Czy to znaczy, że w zakrystii wszystko jest przygotowane na odprawianie Mszy św. w starym rycie? – Tak, o ile jest mi to wiadome. Rzeczywiście wielu księży odprawia tam rano Mszę w starym rycie, także z ministrantami. Czy zatem także papież ją kiedyś odprawi? – Myślę, że nie jestem odpowiednim adresatem tego pytania! – ucina ks. Pozzo.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

