17.03.12, 12:45

Watykanista: lefebryści mają miesiąc do namysłu

Komentując wczorajsze spotkanie prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Williama Levady z przełożonym generalnym Bractwa bp. Bernardem Fellayem, Tornielli cytuje list wręczony zwierzchnikowi lefebrystów. Zaznacza, że problemem kluczowym jest odczytanie II Soboru Watykańskiego zgodnie z określeniem Benedykta XVI, umieszczając go w ciągłości tradycji Kościoła. Tornielli cytuje również wczorajszą wypowiedź przełożonego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, który nie ma problemów z przyjęciem zasad zawartych w preambule, natomiast twierdzi, że w dzisiejszym Kościele brakuje wierności Magisterium.



Zdaniem watykanisty lefebryści podzieleni są wewnętrznie. Połowa z nich gotowa jest przyjąć propozycje Benedykta XVI, a połowa oczekuje, że „Rzym się nawróci”, czyli przyjmie ich stanowisko. Po Wielkanocy dowiemy się jaka będzie ich decyzja. „W przypadku odpowiedzi negatywnej Stolica Apostolska przyjmie do wiadomości, że lefebryści nie mają zamiaru przyjąć punktów uważanych za fundamentalne i podstawowe, a więc umieszczą się poza wspólnotą katolicką, czego konsekwencje będą bolesne i trudne do obliczenia” – pisze włoski watykanista.

 

KAI

Komentarze

anonim2012.03.17 13:07
<p>Pitolety! Jak można się umieścić poza KK nie uznając nie nieomylnych niekt&oacute;rych zagmatwanych i protestantyzujących zapisk&oacute;w SVII. Tu trzeba się zastanowić w świetle III tajemnicy kto tu jest apostatą!</p>
anonim2012.03.17 13:09
<p>A pan Torbielli niech nie judzi!</p>
anonim2012.03.17 13:20
<p>Mają do namysłu czy olać to, dlaczego&nbsp;istnieją ... dobre&nbsp;:)))))))))</p>
anonim2012.03.17 13:32
<p>Poeto BPX powstało jako ostoja Tradycji KK w zalewie posoborowego modernizmu! Nad czym mają się zastanawiać? Czy koń zastanawia się czy być psem?</p>
anonim2012.03.17 13:44
<p>Lefebryści sami wychodzą z koscioła na własne życzenie&nbsp;</p> <p>gryzą rękę kt&oacute;ra ich przygarnia</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.17 13:47
<p>Polipid coś ci się pomyliło</p> <p>Koscioł ma sie dostosowywać do BPX?</p>
anonim2012.03.17 13:48
<p>@BliskoNieba nie pitol! Przyjmiesz wyciągniętą rękę&nbsp;protestant&oacute;w pod warunkiem że wyrzekniesz się wiary w dogmaty maryjne? Tu jest podobnie.</p>
anonim2012.03.17 13:49
<p>Nie! Watykan ma wyznawać Wiarę katolicką zgodnie z nauczaniem wszystkich św. Papieży, a nie tylko posoborowych!!!</p>
anonim2012.03.17 13:53
<p>BPX ma wyznawać cała wiarę razem z SV2 nie ma 2 Kosciołow katolickich jest Tylko jeden</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.17 13:57
<p>SVII jako pastoralny nie stworzył ani jednego nowego dogmatu. Zagmatwał natomias czystą Naukę Kościoła w kilku wątkach, co przyznał BXVI i nakazał interpretację w duchu Tradycji ... przyznając rację BPX. I cisza, w Wtykanie trwa WALKA moderny z quasitradycjonalistami ( bo tradycjonalist&oacute;w tam prawie nie ma). Tak więc rządania uznania pokrętnych zapis&oacute;w SVII jest bezczelnością!</p>
anonim2012.03.17 13:59
<p>@Poeto zauważ że inkwizycję zlikwidowano po SVII i teraz ... hulaj dusza w KK, brak elementarnej dyscypliny vide Sowa, Boniecki, kości&oacute;ł w Austrii, niemieccy hierarchowie ... tragedia!</p>
anonim2012.03.17 14:01
<p>Jeśli Benedykt XVI zgadza się z BPX to dlaczego&nbsp; nie chce <span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">przyjąć propozycji Benedykta XVI</span></p>
anonim2012.03.17 14:02
<p>Owocki SVII ekumenizm, wolność religijna i kolegializm ... zgnitki!</p>
anonim2012.03.17 14:03
<p>Podejrzewam że to nie jest propozycja BXVI tylko urzędas&oacute;w watrykańskich ... mam nadzieję.</p>
anonim2012.03.17 14:07
<p>Nie bez znaczenia są spekulacje arcybiskup&oacute;w nad zamachem na BXVI ... walki buldog&oacute;w pod watykańskim dywanem ... moderna widząc&nbsp;możliwość na uzyskanie przez BPX statusu w KK judzi i mąci ile może.</p>
anonim2012.03.17 14:20
<p>@Poeto ikwizycja zajęła by się SVII i machlojkami ze mszą NOM po SVII ... i paroma innymi rzeczami posoborowia!</p>
anonim2012.03.17 14:33
<p>Niech mi ktoś powie, czy SV II ogłosił jakieś NOWE prawdy wiary w kt&oacute;re należy wierzyć?&nbsp;</p>
anonim2012.03.17 16:18
<p>Polipid3 - swoimi bredniami zapaskudziłeś cały portal. kto Cię zmusza być w Kosciele katolickim. Pan Jezus nie potrzebuje przymusowych ochotnik&oacute;w - \"jeśli chcesz...\" m&oacute;wi do każdego z nas. Tw&oacute;j wyb&oacute;r - Twoja wieczność.</p>
anonim2012.03.17 17:30
<p> <p class=\"MsoNormal\">Polipid3 jak zwykle zatruwa atmosferę na stronie.</p> <p class=\"MsoNormal\">Można się do tego przyzwyczaić.</p> <p class=\"MsoNormal\">Wszystkim &bdquo;tradycjonalistą&rdquo; kochającym bractwo(specjalnie i dobitnie z małej litery) polecam dzienniczek świętej siostry Faustyny. Ona doskonale ukazuje czym w Kościele Katolickim jest posłuszeństwo przełożonym,&nbsp; przełożonym każdego &bdquo;biskupa&rdquo; z bractwa jest PAPIEŻ. Jezus wielokrotnie żądał od Faustyny jakich rzeczy po czym ta musiała SPRZECIWIAĆ się bezpośrednim słowom Jezusa z powodu zakazu spowiednika lub przełożonej. Za KAŻDYM razem Chrystus tłumaczył jej, że p&oacute;ki jest na świecie musi się ich słuchać nawet jeśli oni popełniają błąd. Za każdym razem Chrystus nie był n a nią zły a wręcz z niej DUMNY, że jest aż tak posłuszna. Więc proszę mi pierdol nie gadać o &bdquo;zachowywaniu tradycji&rdquo;.&nbsp;</p> </p>
anonim2012.03.17 18:16
<p>@Gabriel&nbsp; Dobrze prawisz...&nbsp; We wspoczesnym swiecie istnieja cale tabuny \"teologow\",ktorzy chcieli by Bogu powiedziec jak interpretowac BOZE SLOWO.&nbsp; Oni napewno zbudowaliby lepszy Kosciol Katolicki.</p>
anonim2012.03.17 18:25
<p>A&nbsp;kto powiedział, że sa podzieleni? i kto podał taka datę 15 kwietnia? W oficjalnym komunikacie na DICI nic takiego nie napisano: &nbsp;<a href=\"http://www.dici.org/actualites/communique-de-presse-rencontre-entre-le-prefet-de-la-congregation-pour-la-doctrine-de-la-foi-et-le-superieur-general-de-la-fraternite-sacerdotale-saint-pie-x-16-mars-2012/\">http://www.dici.org/actualites/communique-de-presse-rencontre-entre-le-prefet-de-la-congregation-pour-la-doctrine-de-la-foi-et-le-superieur-general-de-la-fraternite-sacerdotale-saint-pie-x-16-mars-2012/</a> na RorateCaeli tez o tym piszą, że to jakies spekulacje dziennikarskie: <a href=\"http://rorate-caeli.blogspot.com.br/2012/03/sspx-rome-holy-see-press-office.html\">http://rorate-caeli.blogspot.com.br/2012/03/sspx-rome-holy-see-press-office.html</a> </p>
anonim2012.03.17 19:47
<p>Spokojnie ludzie, po każdym soborze w historii Kościoła bywały \"wojny\" między katolikami, apostaci prędzej czy p&oacute;źniej się nawr&oacute;cą, albo zatracą duszę, bo przypominam lefebrystom: extra Ecclesiam nulla salus!</p>
anonim2012.03.17 19:50
<p>@Gabriel: św. Faustyna dobry przykład, podam wcześniejszy, średniowieczny, z napomnień św. Franciszka:</p> <p><strong>Posłuszeństwo doskonałe</strong></p> <p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Pan m&oacute;wi w Ewangelii: Kto nie wyrzekłby się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem (por. Łk 14,33); i: Kto chciałby zachować swoje życie, straci je (Łk 9,24). Ten człowiek opuszcza wszystko, co ma, i traci swoje ciało, kt&oacute;ry siebie samego oddaje całkowicie pod posłuszeństwo w ręce swego przełożonego. I cokolwiek czyni i m&oacute;wi, jeśli wie, że nie sprzeciwia się to jego woli, jest to prawdziwe posłuszeństwo, byleby to, co czyni, było dobre. I choćby podwładny widział coś lepszego i pożyteczniejszego dla swej duszy niż to, co nakazuje przełożony, niech dobrowolnie złoży Bogu z tego ofiarę i niech stara się spełnić życzenie przełożonego. To jest bowiem posłuszeństwo z miłości 1P 1,22), ponieważ miłe jest Bogu i bliźniemu.</p> <p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Jeśli przełożony wyda jakieś polecenie niezgodne z jego [podwładnego] sumieniem, wolno mu nie posłuchać, niech go jednak nie opuszcza. A jeśli z tego powodu będzie przez kogoś prześladowany, niech go dla Boga miłuje. Kto bowiem woli znosić prześladowanie niż odłączyć się od braci, ten trwa rzeczywiście w doskonałym posłuszeństwie, bo życie swoje oddaje za braci swoich (por. J 15,13).</p> <p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Jest bowiem wielu zakonnik&oacute;w, kt&oacute;rym się wydaje, że widzą lepsze rzeczy do zrobienia niż te, kt&oacute;re nakazują przełożeni; ci oglądają się wstecz (por. Łk 9,62) i powracają do wymiot&oacute;w własnej woli (por. Prz 26,11; 2 P 2,22). Ci są mordercami i swoim złym przykładem gubią wiele dusz.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.17 20:52
<p>SV II wprowadził drobne zmiany? Czy Wy czytaliście dokumenty wydane przez sob&oacute;r? Zakładają one m.in.: koniec z wyprowadzaniem z błędu niewiernych (dokumenty o wolności religijnej), bo każdy powinien sam szukać spełnienia religijnego, wszystkie wsp&oacute;lnoty (bo tego słowa się używa) religijne uznaje się za r&oacute;wne, zbawienie istnieje poza Kościołem, za cel Kościoła przyjmuje jedność ludzi, już nie zbawienie, gloryfikuje człowieka, nakaz usunięcie r&oacute;żnic istniejących między protestantami, a katolikami (czego efektem jest np. zaniedbanie Fatimy- w końcu protestanci nie uznają Matki Boskiej, czy sprotestyzowanie mszy, skutkująca m.in. komunią św.na ręke czy na stojąco- w końcu protestanci nie uznają ofiary ciała Bożego w komunii) . To tylko niekt&oacute;re z postanowień. W internecie można znaleźć dokumenty SV II. Poczytajcie!</p>
anonim2012.03.17 21:14
<p>No i trudno rozpatrywać kryzys w Kościele i przegraną walkę z modernizmem inaczej, aniżeli w kontekście objawienia, jakiego doświadczył papież Leon XIII.</p>
anonim2012.03.17 21:22
<p>I jeszcze jedno- wystarczy poddać się lekturze syllabusu bł. Piusa IX i Pascendi Dominici Gregis św. Piusa X i por&oacute;wnać ich treści z tezami zakceptowanymi na SV II oraz Kościele posoboworowym, by zrozumieć, w czym leży problem.</p>
anonim2012.03.17 22:29
<p>@Częstochowski Poeta. \"wprowadził kilka drobnych w sumie zmian (jak choćby właśnie spos&oacute;b odprawiania mszy)\" Istotnie, gdyby zreformowano Mszał wg. wskazań dokument&oacute;w Soborowych, zmiany byłyby pewnie w sumie drobne - ale jak było naprawdę, wszyscy wiemy. \"kt&oacute;re jednak dla niewielkiej ale głośnej i wpływowej grupki ortodoks&oacute;w były nie do przełknięcia\". Tu nie chodzi o to, że jakaś mała grupka zm&oacute;wiła się, że \"my nie uznajemy Soboru bo nie i tyle\", tylko że po Soborze nastąpiło zachłyśnięcie się tzw. duchem Soboru, z Soborem mającym mało wsp&oacute;lnego i słusznie wielu kapłan&oacute;w i świeckich zauważyło, że dużo zmian (zar&oacute;wno w nauczaniu jak i liturgii) jest łagodnie m&oacute;wiąc kontrowersyjnych. Dlatego też Papież proponuje dziś tzw. hermeneutykę ciągłości. Oznacza to że pewne nieścisłości i dwuznaczności zawarte w dokumentach Soboru (bo, że takie są jest faktem) należy odczytywać zgodnie z odwieczną Tradycją, w odniesieniu do tradycyjnego nauczania Kościoła. Nierozsądnym byłoby teraz ogłosić że w dokumentach soborowych są zdania sprzeczne z nauką katolicką, czymś naturalnym jest raczej pr&oacute;ba wyjaśniania spornych kwestii na płaszczyźnie ciągłości z poprzednim nauczaniem. Niestety hermeneutyka ta jest atakowana zar&oacute;wno przez jedną jak i drugą stronę sporu. Jedni chcieli by zerwania z przeszłością i wykładanie \'nowej\' doktryny, a drudzy obstają przy stanowisku, że nie do wyjaśnienia są niekt&oacute;re zdania w dokumentach soborowych w świetle tradycyjnej doktryny. Nie można oczywiście odrywać samego Soboru od zamętu powstałego bezpośrednio po nim, ale nie można też jednoznacznie go przekreślać, rezygnując z pr&oacute;b jego odpowiedniej interpretacji. Tak jak wspomniane w newsie, w Bractwie nie ma jednego zgodnego nurtu i sądzę że są na ten temat podziały. Dlatego też zamiast skakać sobie do gardeł, proponuję zm&oacute;wić modlitwę w intencji pojednania Bractwa z Rzymem.</p>
anonim2012.03.17 23:05
<p>BPX jest w KK stara się jedynie o umieszczenie FORMALNE. Kto inaczej m&oacute;wi GRZESZY fałszywym świadectwem ... a paru takich tu się wypowiadało ... czy wy jesteście katolikami łobuzy? Wiecie co powiedział Chrystus o takich krzyczących \"raka\"!!!</p>
anonim2012.03.17 23:27
<p>Wiem co powiedział, daltego nie m&oacute;wie, że jesteś kimś ale, że zatruwasz czyli robisz coś. A to m&oacute;j drogi dwie zupełnie inne rzeczy. Mam nadzieję, że bractwo przjmię wolę Papieża i stanie się prawdziwym katolickim Bractwem&nbsp;</p>
anonim2012.03.18 0:02
<p>Gabrielu m&oacute;wisz że jesteś katolikiem a rzucasz potwarz! Bractwo jest KATOLICKIE i to bardzej niż posoborowie, kt&oacute;re skłania się do protestantyzmu! Wolą papieża są rozmowy, niechże bądą więc poważne. Papież wie jakie dzielą Bractwo i Watykan spory, więc niepoważnym jest zapraszać do rozm&oacute;w nie rozwiązujących te spory.</p>
anonim2012.03.18 0:05
<p>Roamowy są zatruwane przez właśnie takie doniesienia i szczucie jak w powyższej wiadomości kogoś tam siedzącego w Watykanie, to trucizna podawana przez zwycięzki po SVII modernizm, tak potępiany przez św. papieży przedsoborowych. C&oacute;ż moderna czuje się zagrożona powrotem Bractwa i Tradycji.</p>
anonim2012.03.18 3:22
<p>\"natomiast twierdzi, że w dzisiejszym Kościele brakuje wierności Magisterium.\" - najlepszy cytat z tego tekstu, dowodzący jak bardzo lefebryści się pogubili... czyli co, Magisterium Kościoła nie jest wierne wobec... Magisterium Kościoła?</p>
anonim2012.03.18 5:04
<p>@Polipid3: \"BPX jest w KK stara się jedynie o umieszczenie FORMALNE.\" Jest, ale z punktu widzenia Watykanu jest to bycie w sensie konstytucji Lumen Gentium. Por&oacute;wnaj to bycie z prawosławnymi, czy to heretycy, czy schizmatycy? Schizmatycy, bo nasze wiary się nie r&oacute;żnią, powie katolik, heretycy - powie prawosławny o katolikach, bo dodali sobie nowe dogmaty. Podobieństwo jest uderzające, przecież Watykan zdjął ekskomunikę z patriarchy konstantynopolitańskiego (a była mniej zasadna, niż w przypadku arcybiskupa Lefebvra), ale ponieważ nie ma formalnej jedności, to nie ma jedności i już. I na tym polega dylemat Summorum Pontificum i hermeneutyki ciągłości. Bo istnieje droga taka, że tradycjonalista może się stać \"unitą\", czyli takim katolikiem nadzwyczajnego rytu, czyli drugiej kategorii (niech sobie mają te swoje dziwaczne ryty, byle byli posłuszni papieżowi - poznajesz zapewne tę przedsoborową pogardę do unit&oacute;w), albo może stać się \"prawosławnym\", ale wtedy won z kościoła i zapraszamy tylko na Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. A jak tradycjonalista nie będzie chciał i tego, to Watykan przetrwa to z godnością, jakoś za Świadkami Jehowy na ekumenicznych modłach się nie tęskni. W gruncie rzeczy wsp&oacute;łczuję Ci i wszystkim lefebrystom, bo ten walec Was rozjedzie. Aha i nie pisz mi tu żadnej teologii, bo ja o niej nie piszę. Być może macie rację i to, że zostaniecie rozjechani do poziomu marginesu, takiego jak sedewakantyści, będzie wtedy po prostu preludium końca świata. Ale rozjechani będziecie, bo przecież żaden nowonawr&oacute;cony lefebrysta nie został nim z prawdziwego ateizmu, to zawsze jest posoborowy katolik. Więc jak się lefebryst&oacute;w odetnie od źr&oacute;dła narybku, przez cotygodniowe kazanie o \"tej łacińskiej destrukcyjnej sekcie\", to problem się rozwiąże w przeciągu kilkudziesięciu lat. Tak jak dogorywają mariawici, kt&oacute;rzy na początku głosili tylko to, co św. Faustyna, ale nie byli w stanie się zmieścić w Kościele. Byłem kiedyś w płockiej katedrze mariawit&oacute;w, chciałem pozwiedzać po prostu i akurat było nabożeństwo majowe - był odprawiający biskup (chyba) i dw&oacute;jka stuletnich wiernych, z kt&oacute;rych jeden w dodatku wyglądał mi na kościelnego. I taki będzie koniec lefebryzmu. Być może taki będzie koniec całego Kościoła w Europie. Ale lefebryzm wykorkuje przed mainstreamem.</p>
anonim2012.03.18 10:12
<p>Dwa posty powyżej świadczą o nieznajomości sytuacji Kościoła i bractwa. Proponuję prześledzić, jak rozwija się liczba wiernych związanych z nimi i ile z tego środowiska wychodzi powołań kapłańskich, czy ile powstaje zakładanych przez tradycjonalist&oacute;w szk&oacute;ł. Co do nawr&oacute;ceń- tu oczywiście r&oacute;wnież jesteście w błędzie. Zresztą trydencka Mszy św. to r&oacute;wnież wielki skarb w walce z ateistami. Gdy ci stykają się z&nbsp; Mszą w rycie posoborowym, to nie dostrzegą tam żadnej tajemnicy, a ta jest głęboko zakorzeniona w rycie trydenckim. Porozmawiajcie z ateistami, kt&oacute;rzy mieli kontakt z bractwem, to się dowiecie.</p>
anonim2012.03.18 10:20
<p> <p class=\"MsoNormal\">Jednak Polipid3 nie odni&oacute;sł się do mojego argumentu o posłuszeństwie tylko zaczął atak na to jakim jestem katolikiem. A sam wzywa Watykan do poważnej rozmowy.</p> <p class=\"MsoNormal\">No c&oacute;ż trzeba się przyzwyczaić.</p> <p class=\"MsoNormal\">Bardzo bym chciał aby bractwo wr&oacute;ciło do jedności z stolica święta bo będzie to dobre dla Kościoła. Ale jeśli są, aż tak zatwardziali, że nie słuchają Papieża, kt&oacute;ry dał im olbrzymią laskę i zdjął słusznie nałożoną ekskomunikę to źle im wr&oacute;że.</p> <p class=\"MsoNormal\">Mikołaj proszę o liczby, Ile rocznie mają powołań n całym świecie? &nbsp;</p> </p>
anonim2012.03.18 11:16
<p>W roku akademickim 2011/12 formację rozpoczęło 58 mężczyzn. Biorąc pod uwagę statystyki z ostatnich kilku lat i por&oacute;wnując je z powołaniami do innych seminari&oacute;w katolickich, liczba powołań w bractwie stale rośnie, a w pozostałych drastycznie maleje. Do tego należy doliczyć masowe występowanie z seminari&oacute;w i odejścia księży, co widać na Zachodzie. Do bractwa przystępuje r&oacute;wnież sporo księży związanych do tej pory w posoborowymi stanowiskami. Odejścia z bractwa są nieznane. To świadczy o tym, że bractwo potrafi silniej związać z Kościołem niż moderniści. Oczywiście liczba kilkudziesięciu święceń rocznie wydaje się niewielka, ale należy patrzeć na rozw&oacute;j bractwa. Szczeg&oacute;ły na stronie bractwa, tam też znajduje się zakładka \'news\', gdzie można śledzić to na bieżąco. Więcej w piśmie \'Zawsze wierni\'. Do tego dochodzi rozw&oacute;j działalności zakon&oacute;w żeńskich (w przeciwieństwie do posoborowego Kościoła).&nbsp; Należy wziąć r&oacute;wnież pod uwagę, że średnia wieku duchownych na Zachodzie wynosi ok.60l., a w bractwie bodaj poniżej 40 (piszę te liczby z pamięci, mogę się mylić). Przykładem nawr&oacute;ceń może być działalność wśr&oacute;d protestanckich heretyk&oacute;w w krajach bałtyckich. Oczywiście powod&oacute;w kryzysu w Kościele jest więcej, ale gdy nadchodzi burza, to dobry gospodarz zamyka ona, a nie otwiera je, jak to zrobił SVII. Proszę r&oacute;wnież o odniesienie się do spraw, kt&oacute;re opisałem w poprzednich postach!&nbsp;</p>
anonim2012.03.18 11:46
<p>Po pierwsze nie byłem nawet na mszy w kaplicy BPX, chodzę do Piotrowc&oacute;w, gdy mam możliwość i na zwykły NOM do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie komunię podaje się na klęcząco i do ust. BPX bronię bo widzę ogromną niesprawiedliwość i wręcz dziką nagonkę modernist&oacute;w posoborowych, widać boją się tego \"marginalnego\" ruchu! Brak logiki, chamstwo i spustoszenie w głowach posoborowych katolik&oacute;w jest straszne, to widać w wielu wypowiedziach nazywających BPX schizmą i herezją. R&oacute;wnie dobrze herezją i schizmą możecie nazwać 1960 lat historii KK przd SVII. Co śmieszniejsze tenże sob&oacute;r nie rościł sobie żadnych zmian dogmatycznych, miał być otwarciem KK na świat (co już samo w sobie jest niekatolickie, jak m&oacute;wił Chrystus jesteśmy sprzeciwem wobec świata) niestety wygrała przez to moderna potępiana przez wszystkich papieży przedsoborowych. Teraz uznanie tejże moderny ma być warunkiem pełnej jedności w KK ... to żart?</p>
anonim2012.03.18 11:53
<p>Polipid3,</p> <p>nie żart, to realia. Bractwo ma moc wr&oacute;cić do jedności z Kościołem albo się z niego samodzielnie wykluczyć. Decyzja będzie wolna i podjęta przez każdego wiernego osobiście, konsekwencje wiadome. Tu nie ma wielkiej filozofii.</p>
anonim2012.03.18 13:27
<p> <p class=\"MsoNormal\">Mikołaj, widać czynnik wzrostu, to fajnie. Ale naprawdę życzę im pełnej komunii z Piotrem.</p> <p class=\"MsoNormal\">Dla por&oacute;wnania tylko podam, że rocznie do seminari&oacute;w Redemtoris Mater związanych z Droga Neokatechumenalną wstępuje około 250 chłopak&oacute;w. Średnia wieku księży po tych seminariach 40 lat. Znany jest jeden przykład księdza, kt&oacute;ry zostawił kapłaństwo po tej formacji (pisze o tym by być totalnie fer w stosunku do przedm&oacute;wcy). Liczba powołań stale rośnie. Czy to Cię przekonuje do uznania Drogi Neokatechumenalnej za prawdziwie Katolicką formację? Jak znam życie pewnie nie:D&nbsp;</p> </p>
anonim2012.03.18 13:48
<p>M&oacute;j Drogi, gubisz po drodze jeden, najważniejszy, czynnik. Jest nim Prawda, a z tą neokatechumeną niestety nie po drodze. Tradycja Kościoła jest niezmienna, taka sama od 2000 lat. To, że SV II pr&oacute;buje ją zmieniać (w dokumentach mowa o tym otwarcie!), świadczy o owocach. C&oacute;ż, w KKK jest zapisane, że każdy będzie sądzony wg swojego statusu, czyli osoby, kt&oacute;re dostrzegają, że <strong>istnieją w Kościele jednostki uznające za prawdę błędy, przed kt&oacute;rymi bronił się Kości&oacute;ł przez ponad 100 lat przed SV II</strong>, a nie pr&oacute;bują się im przeciwstawić, będą za to surowo ukarani. B&oacute;g osądzi każdego z nas, wg naszego sumienia. Nadal nie ustosunkowano się do moich zarzut&oacute;w względem SV II opisanymi wczoraj. Czy regulamin pozwala na wklejanie linku do art.z innych stron? </p>
anonim2012.03.18 14:36
<p> <p>@Polipid3. Dobrze, że przeciwstawiasz się często niesprawiedliwym osądom i jak to sam napisałeś \"wręcz dzikiej nagonce\", ale r&oacute;b to z wyczuciem i opanowaniem. Zastanowiłeś się jakie zdanie wyrobi sobie przeciętny wierny o tradycjonalistach, gdy przeczyta komentarze naładowane takimi emocjami? Dużo lepsze owoce przyniesie pozbawiona agresji i słownych przepychanek polemika (naładowana raczej argumentami, nie emocjami) aniżeli miotanie anatemami.</p> <p>@Mikolaj1990. Wczoraj napisałem komentarz odnośnie dokument&oacute;w soborowych, będący niejako komentarzem do twoich zarzut&oacute;w. Faktem jest, że jest możliwa ich interpretacja całkowicie sprzeczna z katolicyzmem, ale właśnie dlatego zamiast rzucać gromy i oskarżenia, lepiej jest wyjaśniać sporne kwestie w świetle odwiecznego nauczania Kościoła. Dobrym na to przykładem jest np. sprawa wyrażenia \"subsistit in\", kt&oacute;re to zostało oficjalnie objaśnione przez Watykan.</p> </p>
anonim2012.03.18 14:44
<p>To nie dyskusja o soborze. Pan się nieustosunkował do moich argument&oacute;w o Posłuszeństwie. Wciąż czekam Ciekawe, żę Droga ma nie po drodze z prawą. jakoś Papież tego nie widzi. Ja będę sądzonu z posłuszeństwa&nbsp;</p>
anonim2012.03.20 0:40
<p>Mikołaj i Polipid kłamią. Wystarczy spojrzeć nawet do oficjalnych statystyk, by przekonać się, iż KK przeżywa na świecie prawdziwy BOOM i jeszcze nigdy w historii nie przybywało r&oacute;wnie szybko Katolik&oacute;w.</p>