Niemiecki duchowny w informacji podanej w Polsce przez KAI ocenia, że na razie polityka medialna Watykanu nie istnieje. - Potrzeba centrali, która wzięłaby na siebie całkowitą odpowiedzialność za organizację i komunikację – stwierdził w tekście opublikowanym na łamach miesięcznika "Herder Korrespondenz".
Kto w takim razie teraz zajmuje się polityką medialną i komunikacją w Watykanie? - W dużej mierze kształtuje je Sekretariat Stanu – wskazuje w rozmowie z portalem Fronda.pl dzisiejszy redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" ks. Adam Boniecki. W latach 1979-1991 przygotowywał polską edycję "L'Osservatore Romano".
Zaznacza też, że tzw. media watykańskie mają specyficzny charakter. - Radio Watykańskie i "L'Osservatore Romano" określane są we Włoszech jako "półoficjalne". To jest o tyle, wygodne, że Stolica Apostolska może się zawsze odciąć o tego, co one podadzą. Jednak w świadomości opinii publicznej zawsze są one traktowane jako oficjalny głos Watykanu – tłumaczy wieloletni ksiądz - redaktor.
Głównym zarzutem niemieckiego jezuity wobec watykańskich mediów jest "informowanie o sprawach trzeciorzędnych". - Najważniejszymi sprawy, którymi zajmuje się papież, nie dotyczą Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, Mszy łacińskiej, czy AIDS i kondomów – tłumaczy o. von Gemmingen.
- Wiele bardziej papież zajmuje się problemem Boga i współczesności, stosunkami religia - państwo, dialogiem międzyreligijnym oraz sprawiedliwością i ochroną stworzenia – wylicza. Potwierdza to ks. Boniecki, który jak mówi "nie zawsze znajduje w tych mediach to, czego szuka". - Brakuje mi na przykład głosu dziennikarzy tzw. watykanistów - mówi.
W listopadzie ub.r. ks. Eberhard von Gemmingen przestał kierować niemiecką sekcją Radia Watykańskiego. Robił to przez 27 lat. Obecnie mieszka w Monachium.
Mariusz Majewski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

