08.07.20, 08:15Fot. via Pixabay - arembowski

Warszawa: Wypadki autobusów, kierowcy pod wpływem narkotyków. Policja rusza na kontrole

Ruszają kontrole policji wśród kierowców miejskich autobusów. Powodem są oczywiście dwa wypadki, jakie miały miejsce w Warszawie. W obu przypadkach kierujący pojazdem byli pod wpływem narkotyków. Komenda Stołeczna Policji informuje, że policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego sprawdzać będą zarówno trzeźwość, jak i stan psychofizyczny kierowców komunikacji miejskiej zarówno w momencie rozpoczynania pracy, jak i podczas tych powracających do zajezdni.

Jak czytamy, kierowcy kontrolowani będą też w trakcie postojów na pętlach. KSP przekazała:

Kontrole kierowców obejmą wszystkich przewoźników świadczących usługi w ramach autobusowej komunikacji miejskiej”.

Pierwszy ze wspomnianych wypadków spowodowany 25 czerwca przez Tomasza U., który kierował pojazdem pod wpływem amfetaminy doprowadził do śmierci jednej z pasażerek. Czworo pasażerów zostało ciężko rannych.

Wczoraj natomiast około godziny 10:30 policjanci poinformowali, że do kolejnego wypadku autobusu komunikacji miejskiej doszło na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach. Kierowca, który jak się okazało był pod wpływem amfetaminy, uderzył w zaparkowane pojazdy oraz latarnię. Jedną pasażerkę autobusu z potłuczeniami przewieziono do szpitala, zaś kierowcę zatrzymali policjanci.

dam/PAP,Fronda.pl

Komentarze

klaus2020.07.8 9:17
mam pytanie co robiły służby do tej pory, (policja, inspekcja pracy), czy te służby działają tak jak za PRLu od czapy,tragedia dopiero kontrola a tak luzik,kontrola autobusów jak wyjazd na wakacje, a tak mogą smrodzić, mogą być sznurki zamiast zamków , większość prywatnych pojazdów nie nadaje się do przewozu pasażerów, ale śmigają i śmieją się z naszych służb w kułak.
Po 11 ...2020.07.8 9:17
A ilu księży jedzie na bielince? Nie, oni tak bardziej na białej damie. Stać ich.
Ninel2020.07.8 10:59
Po czym rozpoznajemy pijaka? Pijaka rozpoznajemy po tym, że często mówi "przecież wszyyyscy piją". Mechanizm obronny, stwórz wrażenie, że to co robisz jest powszechne, czyli "normalne".