Ministerstwo Zdrowia podało liczbę nienarodzonych dzieci, które zostały "legalnie" zabite w 2009 roku. Wanda Nowicka nie zgadza się z tymi liczbami i prezentuje własne, wzięte z sufitu, dane.

Według Ministerstwa Zdrowia w 2009 roku w Polsce zabito 538 nienarodzonych dzieci: 510, ponieważ były upośledzone lub nieuleczalnie chore, 27, ponieważ zdaniem lekarza stanowiły zagrożenie dla życia i zdrowia matki, a 1, ponieważ rodzice poczęli je w wyniku czynu zabronionego. Zdaniem urzędników zgodnie z prawem zabija się co roku coraz więcej dzieci.

Liczby te nie pasują do ideologii głoszonej przez Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. - Gdyby każda kobieta, która ma prawo przerwać ciążę, była w stanie to wyegzekwować, te liczby na pewno byłyby większe – twierdzi przywódczyni tej grupy, Wanda Nowicka. Jej zdaniem dzieci zabija się w Polsce o wiele więcej (ok. 100 tysięcy), z tym, że nielegalnie. Wzrasta też proceder zabijania dzieci w krajach, w których jest to łatwiejsze.

W Polsce zgodnie z prawem zamordowanie nienarodzonego dziecka jest możliwe tylko w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety; jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia dziecka albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (np. gwałtu lub stosunku seksualnego z osobą poniżej 15. roku życia).

sks/Rzeczpospolita

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »