To wydarzyło się krótko po śmierci Jana Pawła II w 2005 roku. U 32-letniej nauczycielki w ciąży zdiagnozowano złośliwego raka z przerzutami, tzw. chłoniaka Burkitta. Mąż kobiety zaczął modlić się o wstawiennictwo papieża Polaka.

Według relacji mężczyzny pewnej nocy ukazał mu się we śnie Jan Paweł II i powiedział: " Ja nie mogę nic zrobić. Proszę się modlić do tego kapłana". I papież pokazał mu zdjęcie młodego, szczupłego kapłana.

Dopiero po kilku dniach w jednym z kolorowych pism mężczyzna natknął się na zdjęcie, które widział we śnie. Była to fotografia z wizerunkiem Eugenia Pacellego, późniejszego papieża Piusa XII.

Gdy kobieta wyzdrowiała i urodziła zdrowe dziecko, wraz z mężem poinformowali o wszystkim Stolicę Apostolską. Ta zleciła władzom diecezji, z której pochodzi małżeństwo, zbadanie całej sprawy. Dotychczas analiza drugiej biopsji potwierdziła pierwotną diagnozę złośliwego nowotworu. Jeżeli trybunał diecezjalny uzna, że uzdrowienie nie da się wytłumaczyć w naukowy sposób to sprawą zajmie się watykańska Kongregacja ds. Kanonizacji.

Według publicysty włoskiego dziennika "Il Giornale" Andrea Tornielli, wiadomość o zdarzeniu dotarła do papieża Benedykta XVI w grudniu, tuż przed tym, jak podpisał on dekrety o heroiczności cnót Piusa XII i Jana Pawła II. Według portalu Petrus, jeżeli sprawa domniemanego cudu za wstawiennictwem Piusa XII potwierdzi się, to możliwa będzie jego beatyfikacja w 2011 roku.

 

MiWi/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »