Uwaga: Kartofel - największe odkrycie Kolumba - czyni cuda!!! - zdjęcie
04.08.17, 09:15fot. McKay Savage , lic. CC BY-SA 2.0 via Wikipedia

Uwaga: Kartofel - największe odkrycie Kolumba - czyni cuda!!!

W medycynie ludowej bulwy, zwłaszcza od jesieni aż do późnej wiosny, wykorzystywano do kurowania różnych schorzeń zewnętrznych. Na Kujawach, na Pomorzu i w Wielkopolsce tarte, świeże ziemniaki przykładano na miejsca oparzone. Ten prosty środek błyskawicznie łagodzi ból i zapobiega zniszczeniu skóry, powstawaniu tzw. „bąbli”. Wystarczy nałożyć – zawsze jednak jak najszybciej po oparzeniu, wtedy efekty są znacznie lepsze – nawet bardzo cienką warstwę ziemniaków. Co pewien czas, gdy „opatrunek” podeschnie, można dołożyć świeżą warstwę.

Okład można co pewien czas schładzać wodą. Krochmal zawarty w ziemniakach dodatkowo chroni skórę przed podrażnieniami. 

Tarte ziemniaki wraz z mączką ziemniaczaną medycyna ludowa radziła przykładać na odmrożenia. Ziemniaki miały za zadanie zmniejszyć podrażnienia, zaś warstwa krochmalu ochraniać kończyny przed wychłodzeniem.
Na odmrożenia, odparzenia i zewnętrzne owrzodzenia skutkują okłady z surowych utartych ziemniaków zmieszanych z oliwą z oliwek. Zamiast oliwy można dodać trochę oleju słonecznikowego. Taka papka pomocna bywa również przy pęknięciach skóry. 

Medycyna ludowa podaje taki sposób na złagodzenie bólów uszu: nad garnkiem z gotującymi się ziemniakami albo brukwią pochylano głowę w ten sposób, by para dochodziła do uszu. Oczywiście takie kuracje trzeba wykonywać bardzo ostrożnie, aby się nie oparzyć. Równie skuteczne, a chyba bezpieczniejsze, okazywały się kuracje okładami z kartofli ugotowanych w mundurkach. 

Surowe tarte bulwy przykładano na miejsca wzbierające ropą.

Okłady z plastrów surowych ziemniaków miały także usuwać odciski i opuchliznę. Miejsca po ukąszeniach owadów natomiast okładano świeżymi liśćmi ziemniaka.
Okłady z gorących, rozgniecionych kartofli były środkiem stosowanym przy bólach gardła i bólach krzyża.
Okłady ze 100 g mączki kartoflanej (suchej) z dodatkiem 1 litra wody łagodzą liszaje.

Zastrzał usuwano, trzymając palec w gorącej wodzie, w której gotowały się kartofle. Kąpiele w wywarze z ziemniaków zalecano przy egzemach. Przy tej dolegliwości korzystne jest również przykładanie na chore miejsca plasterków surowych ziemniaków.

Zielarze radzą przy zapaleniu powiek przykładać kompresy z tartych surowych ziemniaków. Można też przykładać surowe ziemniaki pokrojone w plastry. Taka kuracja pomaga także przy oparzeniach powiek (powstałych np. podczas spawania).

10-, 15-minutowe inhalacje nad gotowanymi w niewielkiej ilości wody ziemniakami w łupinach pomagają w nieżytach górnych dróg oddechowych, infekcjach i suchych kaszlach.

Bardzo tanim kosmetykiem upiększającym ręce są kartofle, najlepiej odmian mączystych, ugotowane w łupinach, a po obraniu utarte i zmieszane ze słodkim lub kwaśnym mlekiem albo śmietaną czy serwatką. Papkę nałożyć na dłonie i pozostawić na pewien czas.

W domowym lecznictwie zastosowanie znajduje również mączka kartoflana. Uważa się, że jest ona najlepszą zasypką łagodzącą skutki zbyt intensywnego opalania się. Miejsca poparzone promieniami słońca należy zwilżyć wodą i grubo posypać kartoflanką.

Przy różnych dolegliwościach skórnych, wysypkach, świądach, egzemach kurować się warto kąpielami w krochmalu. Od ćwierć do pół kilograma mąki kartoflanej rozprowadzić zimną wodą i dolewać do wody o temperaturze ciała ludzkiego. Kąpiel winna trwać pół godziny. W przypadku łuszczycy dodać można napar z kwiatu bzu czarnego, mięty. Jeżeli nie mamy akurat mączki kartoflanej, to można dodawać sok ze świeżych kartofli lub wywar z ziemniaków.

W medycynie ludowej w przypadkach nadkwasoty, wrzodów żołądka i dwunastnicy, przy zgadze, cuchnącym oddechu, dolegliwościach wątroby ceniono sok z surowych ziemniaków (najlepiej tych o skórce czerwonej i oczywiście uprawianych w sposób naturalny). Jedna z kuracji zaleca zażywanie przed jedzeniem trzy razy dziennie po jednej lub półtora łyżki stołowej takiego soku.

Szybko działającym domowym lekiem przy kamicy moczowej bywa również odwar ze zwykłych ziemniaczanych obierek. I znowu trzeba przypomnieć, że w kuracji warto stosować najlepiej rośliny z upraw naturalnych, gdzie nie używa się wcale środków chemicznych. Należy również wybierać bulwy o ładnej skórce, bez uszkodzeń, a przede wszystkim bez kiełków i zazielenienia.
Najpierw ziemniaki należy starannie umyć i obrać. Obierki ugotować do miękkości. Odwar zlać i wypić w 3–4 porcjach w ciągu dnia przed jedzeniem. Jednorazową porcją może być np. szklanka. Tego rodzaju kuracja ma również właściwości tuczące, można ją więc z powodzeniem polecić wszystkim, którym „brakuje ciała”. Kurację prowadzić 2–3 tygodnie, potem zrobić przerwę i powtórzyć. W trakcie kuracji ograniczyć jadanie mięsa, dieta winna być lekka, jarsko-mleczna. (autor:Zbigniew Przybylak, źródło: poradnia.pl/)