Córeczka Danieli Davis urodziła się z wrodzoną wadą polegającą na niewykształceniu się oczu, anoftalmią. Mama wiedziała, że jej córka może być poważnie chora – badania prenatalne wykazały istnienie torbielą na mózgu.

 Lekarze, oczywiście, sugerowali pozbawienie dziecka życia. Matka jednak nie chciała morderstwa, ale wybrała życie i córkę urodziła, która, jak się okazało, w ogóle nie ma oczu. Nigdy nie będzie już widzieć. Otrzyma jedynie implanty przypominające prawdziwe oczy, tak, by jej kalectwo nie było od razu widoczne.

Kobieta przekonuje jednak, że jej córka jest cudownym dzieckiem i bardzo się cieszy, że ją ma. Dodaje, że aborcja byłaby fatalnym rozwiązaniem, a dziecku, tak jak każdemu innemu, należy się miłość i szacunek.

„To wspaniałe dziecko i nie żałujemy odrzucania aborcji. Chcemy dać Daisy na tyle normalne życie, na ile to możliwe” – mówi jej mama.

Dziewczynka ma obecnie osiem tygodni i jest już ze swoimi rodzicami i rodzeństwem w domu. Dodatkowe badania wykazały, że jest częściowo głucha. 

bjad/lifenews