Organizacja, która wspiera Kościół na całym świecie, pisze, że setki erytrejskich chrześcijan są ofiarami ataków w Egipcie. Kraj ten jest najczęstszym miejscem ucieczek wyznawców Chrystusa z Erytrei, kraju najostrzej walczącego z chrześcijaństwem.
W Erytrei chrześcijanie są uznawani za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego ze względu na swoje przywiązanie do Boga. Wyznawców Chrystusa w kraju tym spotykają tortury i więzienie za wiarę. Prześladowania nasiliły się w ostatnich latach, gdy władze nakazały wyrzucić z kraju chrześcijan.
Raport organizacji Barnaba Fund opisuje losy chrześcijan, którzy po ucieczce z Erytrei chcą się przedostać do Izraela. Ryzykując życie podróżują przez terytorium Egiptu. Wielu z nich kończy swoją podróż w egipskim więzieniu, jest zabijanych na granicy egipsko-izraelskiej lub deportowanych z powrotem do Erytrei. Po powrocie do kraju często są zabijani.
Jak wynika z raportu droga przez egipskie terytorium jest bardzo niebezpieczna. Chrześcijanie są tam narażeni na gwałty, tortury, bicie, porwania dla okupu. Ludzie są również zabijania dla organów, które są potem sprzedawane.
Warunki życia chrześcijan również w Egipcie są tak złe, że wielu z nich przechodzi na islam. - Cierpienia naszym braci i sióstr z Erytrei są nie do wyobrażenia. Oni są stale zagrożeni w swoim kraju, w którym dochodzi do najostrzejszych prześladowań. Jeśli zdecydują się oni na ucieczkę w poszukiwaniu wolności, czeka ich więzienie, porwania, tortury, gwałty a nawet śmierć – mówi Patrick Sookhdeo z Barnabas Fund.
żar/Christiantoday.com

