TYLKO U NAS: Witold Waszczykowski: W sprawie Białorusi eksperci też mają kłopot - zdjęcie
11.08.20, 16:45fot. flickr.com

TYLKO U NAS: Witold Waszczykowski: W sprawie Białorusi eksperci też mają kłopot

20

Tomasz Poller, portal Fronda.pl: Pojawił się właśnie apel Swietłany Cichanouskiej, kandydatki na urząd prezydenta Białorusi, o nie wychodzenie na protesty. Przeczytany został przez nią z kartki. Zmuszona? Szantażowana? A może mówi to z przekonania? Jak Pan Minister odniósłby się do tej sytuacji.

Witold Waszczykowski, były szef MSZ, obecnie europoseł: To tylko dodaje więcej kolejnych pytań do tej postaci, bo przecież mieliśmy takich pytań mnóstwo w czasie kampanii wyborczej. Osoba ta szybko zdobyła duże poparcie, nie mając przecież żadnego programu politycznego. Startowała z takim programem, że jak wygra, to zorganizuje nowe wybory, bardziej demokratyczne, uczciwsze niż te, które były organizowane. Zaraz po ogłoszeniu wyników występowała z apelami, aby nie eskalować konfliktów, potem okazało się, że nie uznała wyników, ogłaszając że to ona jest zwycięzcą, potem okazuje się, że nagle pojawiła się na Litwie. Są różne komentarze, że dostała ultimatum, że to władze ją wywiozły, itd... Ta postać, jak zaczęła zagadkowo, tak widać kończy zagadkowo. I w dalszym ciągu mamy więcej pytań, niż odpowiedzi.

Od jakiegoś czasu przewijała się taka narracja, która znów zaczęła być popularna, a która teraz brzmi mniej więcej tak: "Popierajmy Łukaszenkę, bo jest on jedynym gwarantem niezależnej Białorusi. A zamieszki eskaluje Moskwa." Jest kilka osób, które w ten sposób ostatnio się wypowiadały. Jak by Pan to skomentował?

Nikt z międzynarodowego obozu demokratycznego nie popiera Łukaszenki, nikt nie wspiera jego władzy, natomiast realia są twarde. Jeśli on rządzi od 26 lat i jeżeli chcemy mieć kontakt z tym krajem, to musimy mieć kontakt także z Łukaszenką. Tak jak utrzymujemy kontakty z krajami, takimi, jak jak Chiny, Korea Północna, itd. Jeśli chcemy dotrzeć do opozycji, bardzo rozbitej, rozczłonkowanej, to musimy również uwzględniać oficjalne struktury państwowe, na czele których stoi Łukaszenka. Problem polega na tym, że na razie w tamtym społeczeństwie nie widać alternatyw. Na chwilę uczepiliśmy się pewnej nadziei, że alternatywą będzie pani Swietłana, która szła tutaj bardzo dobrze, ale wgląda na to, że się wycofała. I w dalszym ciągu zostaliśmy z przywódcami, nie mającymi żadnego poparcia na Białorusi. Dodam, że ja również byłem tym, który podjął cztery lata temu kontakt z Łukaszenką. Powiem jeszcze raz, nie oznacza to poparcia, natomiast uważam, że trzeba próbować pokazywać Łukaszence, że on ma alternatywę, pokazywać, że on nie jest skazany na wchłonięcie przez Rosję. I rolą Polski jest, żeby te kontakty utrzymać. Większość państw Unii Europejskiej chętnie machnęłaby ręką na Białoruś. Bo co? Bo: mała gospodarka, 10 mln ludzi, żadnych wielkich bogactw, żaden wielki rynek, na którym można się wzbogacić. Dla nas natomiast jest to ważny partner.

Choćby ze względu na położenie.

Tak, ze względów geopolitycznych. Jest to kolejny bufor, separujący nas od Rosji, jako jeden z graczy, który może okazać się ważny także w kontekście relacji polsko-ukraińskich. Nie możemy sobie pozwolić na pomijanie czy marginalizowanie relacji z Białorusią.

Zapytam, choć może się to wydawać wróżeniem z fusów, jakie realne poparcie Cichanouska mogła otrzymać w wyborach? Próbowano to przecież badać, niektóre komisje rzetelnie liczyły głosy, działacze społeczni różnymi metodami starali się poziom tego poparcia określić.

Nie ma kryterium, ażeby to sprawdzić. Od lat na Białorusi nie funkcjonują żadne niezależne instytucje badania opinii publicznej. Jeden profesor, który chciał taki think tank wprowadzić, parę lat temu wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Nie ma obserwatorów zagranicznych, którzy przy ostatnich wyborach także nie zostali oni dopuszczeni. Z kampanii wyborczej, z wieców można wnioskować, że miała ona znaczne poparcie społeczne. Na te wiece, które były blokowane przez Łukaszenkę, a które były organizowane gdzieś na peryferiach miast, docierały olbrzymie tłumy. Gdyby to były wolne wybory, to jestem przekonany, że na pewno by je wygrała.

Komentarze (20):

Palindrom2020.08.13 10:46
Ludzie na prawdę myślą, że na nauczycielka, bez tzw. służb, wojska, administracji… mogłaby zrobić cokolwiek, gdyby nawet wygrała te wybory? Najwyraźniej gimbaza coraz bardziej się rozrasta, a dokładniej nie sama gimbaza, a gimbazowy mental, czyli narcystyczny infantylizm, obficie podlany ignorancją; bajkowy świat Piotrusiów Panów.
Katolicka deratyzacja Polski2020.08.12 15:21
Waszczykowski mowi z sensem. Brzesc jest strategiczny,i gdyby tam byli Rosjanie,to Warszawa jest nie do obrony.
fumfel2020.08.12 14:34
On w ogóle wie gdzie jest Białoruś ? Pytam bo gość, który leciał do i z San escobar w mojej ocenie raczej słabo się orientuje w geografii, o polityce już nie wspominając.
EKSPERCI TEŻ MAJĄ KŁOPOT2020.08.12 3:47
PODOBNO W SPRAWIE WYBORÓW BYŁY TELEFONY Z SAN ESCOBAR. DZWONIŁ SAM LEO BENHAŁER Z CZOŁGA LEOPOLD A W TLE LECIAŁO U DWA.
Przekaz dla kretynów:2020.08.12 0:04
1. powstańcy warszawscy strzelali z niemieckiej broni 2. Sowiecka armia została wyposażona w amerykańskie samochody. Więc ruskie trolle - na Sybirek!
ladychapel2020.08.11 19:47
O tym niech Fryndzel wspomni...- uzbrojeni OMON-owcy podczas protestów prze metrze na stacji Puszkinskaja strzelali polskimi pociskami. Jak to jest możliwe, że Polska sprzedaje dyktaturze Łukaszenki uzbrojenie?! https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1025256504544399&set=a.317803231956400&type=3
🆃🅴🆂🆃🅴🆁2020.08.11 19:53
Zdjęcia łusek z napisem Made in Poland pojawiły się też na twitterze.
lady-szpachlo2020.08.15 1:53
Lechu! "ladychaplu! Już dawno w twoim wieku powinineś spać! Pampersik i palulu! I przestać tam coś pisać w trakcie trzeźwienia!
stary frondziarz2020.08.11 19:31
Facet,który ochoczo odegrał główną rolę w zmanipulowanych wyborach wzywa do poszanowania standardów demokratycznych na Białorusi, a w tym czasie demonstranci, którzy protestują przeciwko wyborczemu oszustwu, znajdują na ulicach łuski z napisem Made in Poland. Co za kompromitacja PL!
rychu2020.08.11 19:42
ty kacapsa gnido wy ----aj stad na Izwiestia
nie przeginaj pały, mendo blogowa2020.08.11 19:45
już mi stąd wypad, sowiecki prowokatorze!
Panie Waszczykowski2020.08.11 18:59
Ta pani nazywa się Sviatłana Cichanoŭskaja.
czytelniczna lewicowa2020.08.11 23:04
a fu prawicowe Białorusy znające zapis łaciński którego nikt nie używa , ona się nazywa inaczej: スヴャトラーナ・ツィハノウスカヤ
precz z antysemityzmem2020.08.11 23:06
ta pani nazywa się:סבטלנה טיכאנובסקאיה
Karnovskienė2020.08.11 18:50
Białoruska milicja używa nabojów Made in Poland.
Szczególnie polscy2020.08.11 18:16
Po pierwsze tam wybory były fałszywa jak u nas po drugie Łukaszenka to idol kaczki po trzecie Pisie sprzedaja broń tej dyktaturze
ryszard2020.08.11 17:03
Białoruś to biznesowe przedpole Rosji. Najwięksi z zachodu (a głównie Niemcy) robią tam swoje interesy i żadna Swietłana nie będzie im przeszkadzać w wyborach zaprzyjaźnionego prezydenta.
* Sviatłana2020.08.11 18:51
°
BieS2020.08.12 9:17
Nie poprawiaj, nie poprawiaj. Czy na tej Białorusi nadal jest używany głównie język rosyjski?
Darek2020.08.13 11:25
Jak byłem w muzeum w Mińsku i były na ekspozycji dokumenty w języku białoruskim to nie znaleźli w całym muzeum ani jednej osoby która by znała białoruski i potrafiła mi powiedzieć co tam jest napisane, wszyscy starsi niż w wieku studenckim, znają tylko rosyjski.