Minister Jerzy Miller poinformował, że prace nad polskim raportem dot. katastrofy smoleńskiej opóźnią się. Początkowo mieliśmy go poznać jeszcze w lutym. Teraz wiadomo, że termin się przesunie o około 6 tygodni.
Jak ustaliło RMF FM w rządowej maszynie zepsuł się jeden z wyświetlaczy umieszczonych w kokpicie. To wystarczyło, by zablokować wykonanie eksperymentu, który chcą przeprowadzić członkowie komisji badającej masakrę w Smoleńsku. - Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego w obecnej chwili nie może przeprowadzić lotu próbnego na samolocie Tu-154M o numerze 102 z powodu usterki jednego z urządzeń, którego sprawność jest niezbędna do przeprowadzenia tego eksperymentu - poinformował Miller. Radio RMF podaje, że części zamienne zostały zamówione u producenta samolotu. Ile trzeba będzie czekać na powrót maszyny do pełnej sprawności, nie wiadomo. Dopiero po jej sprowadzeni i zamontowaniu zostanie wykonany techniczny oblot, po którym zapadnie decyzja czy maszyna może zostać dopuszczona do lotów o statusie HEAD.
Gdy już uda się naprawić Tu-154M o nr. bocznym 102 komisja przeprowadzi lot próbny, który miałby wykazać m.in., czy załoga Tu-154M 101 miała wystarczająco dużo czasu na przerwanie procedury zniżania i bezpieczne poderwanie samolotu (odejście na drugi krąg bądź na lotnisko zapasowe). Jak już wcześniej mówił wiceszef polskiej komisji płk Mirosław Grochowski, w jego ocenie, biorąc pod uwagę moment, w którym padła komenda dowódcy załogi "odchodzimy", było to możliwe.
- Jest to bardzo istotne, ponieważ po wykonaniu tego lotu oraz po przeprowadzeniu analizy z materiałów, które w ten sposób uzyskamy i w oparciu o to, co już mamy, będziemy mogli w bardzo dużym przybliżeniu określić, co mogło wpłynąć na to, że po komendzie +odchodzimy+ lot skończył się tragicznie – mówił w styczniu Grochowski.
Na wyniki eksperymentu czekają również specjaliści z Instytutu Ekspertyz Sądowych. Pracują oni na analizą zapisu dźwiękowego z rozmów z kabiny pilotów Tu-154M. Próbny lot ma pomóc biegłym zidentyfikować i rozpoznać niektóre z dźwięków nagranych na czarnej skrzynce.
żar/Dziennik.pl/Rmf24.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

