Trzy przerażające taktyki, których używa szatan, by oddzielić nas od Boga  - zdjęcie
23.07.15, 19:53

Trzy przerażające taktyki, których używa szatan, by oddzielić nas od Boga

12

Szatan nie chce nic więcej, jak tylko tego, by ludzie przestali uwielbiać Boga, który jest Panem nieba i ziemi. Nie możemy dać się ogłupić, diabeł jest inteligentny i wymyśla przeróżne sztuczki, które często mogą być przez nas niezauważone. 

Tim Challies z Crosswalk.com podzielił się wiedzą na temat szatańskiej strategii, której celem jest trzymanie nas z dala od Boga, z dala od woli Bożej.

Oto tylko trzy sposoby, poprzez które szatan stara się oderwać nas od Boga.

1. Szatan czyni świat bardziej atrakcyjnym niż świat Boga.

Wiele osób ma tendencję do odchodzenia od Boga po tym jak dostrzeżą, że świat jest bardziej atrakcyjny po drugiej stronie, bez Boga. Szatan kusi bogactwem świata.

Możemy zobaczyć piękno i majestat świata jako stworzone przez Boga, który kocha nas najbardziej, lecz ziemskie bogactwa nigdy nie będą bardziej atrakcyjne niż Sam Bóg i Jego miłość.

2. Szatan będzie próbował pokazać, że uwielbienie jest ciężarem

Diabeł będzie robił wszystko, by pokonać Boga i jedną z jego taktyk jest próba przestraszenia nas trudnościami związanymi z oddawaniem Bogu czci. Szatan zawsze będzie próbował mówić, że wszystko co robimy ku Chwale Boga, poświęcanie naszego życia dla Niego, że to wszystko jest bezwartościowe. Będzie nawet starać się pokazać nam, żebyśmy poczuli, że poświęcenie Bogu powoduje cierpienie.

3. Szatan będzie próbował trzymać nas z daleka od Boga.

Diabeł będzie się starał, aby nas powstrzymać od jeszcze więszego uwielbienia Boga. Będzie próbował dać nam przekonanie, że już zrobiliśmy wystarczająco dużo dla Niego. ALE tak nie jest i nie powinniśmy nigdy przestawać wielbić Boga.

KZ/Catholic.org

Komentarze (12):

anonim2015.07.23 20:16
Należy tylko dodać-ten pies nie odpoczywa, nigdy!
anonim2015.07.23 22:36
To źle bo człowiek niestety musi odpocząć.
anonim2015.07.23 23:41
"Ziemskie bogactwa nigdy nie będą bardziej atrakcyjne niż Sam Bóg i Jego miłość." Mogą jak najbardziej, a zalicza się do nich nie tylko złoto ale też miłość w rodzinie, przyjaźń i wspólna praca nad tym by świat był dla nas przyjemnym miejscem a nie miejscem katorgi w którym uciekamy się do fantazji o czymś lepszym jako jedynej nadziei jest jedyną szansą otuchy.
anonim2015.07.24 1:44
Jeżeli z Bogiem nie jest poukładanie to i w rodzinie, z przyjaciółmi, w pracy nie będzie poukładane, nie ma miłości, przyjaźni, w ogóle "czystego" dobra poza Bogiem. Wtedy wszystko się kręci wokól lęków, korzyści i wszystko się opiera na zaspokajaniu własnego ego. :)
anonim2015.07.24 3:08
Osmium bo ty tak twierdzisz? Zupełna bzdura i nauka udowodniła że nasza potrzeba przyjaźni nawet nasz altruizm, i przyjemność jaką nam sprawia, ma ewolucyjne korzenie. Altruizm istnieje też w świecie zwierząt. Czujesz się lepszy bo uważasz że inni od ciebie działają tylko pod wpływem lęku, korzyści i zaspokajaniu ego. Cóż to twoje ego w tym momencie ma rozmiar góry.
anonim2015.07.24 3:31
No tak - wolna wola, myślenie samodzielne, samodzielne podejmowanie decyzji, poleganie na sobie, wiara we własne siły, samodoskonalenie się, poznawanie świata, empiryzm i inne takie plugastwa - to wbrew Bogu czy wbrew kościołowi?
anonim2015.07.24 7:02
Nie wiem kim jest Tim Challies z Crosswalk.com i do kogo kieruje swoje „ogólniki”. << Szatan nie chce nic więcej, jak tylko tego, by ludzie przestali uwielbiać Boga, który jest Panem nieba i ziemi. To jest zdanie z kazania...dobrze, że wspomina o Przeciwniku Boga, bo w większości kościołów nawet się o nim nie wspomina. Na palcach jednej ręki można policzyć ludzi uwielbiających Boga i stawiających Go na pierwszym miejscu, myślących dzień i noc o celu naszego życia, a jest nim powrót do Boga czyli dążenie do świętości. Można powiedzieć, że prawie nie ma już kogo odrywać od Boga... << Nie możemy dać się ogłupić, diabeł jest inteligentny i wymyśla przeróżne sztuczki, które często mogą być przez nas niezauważone. Głównym zadaniem szatana jest wpajanie ludzkości, że jego nie ma. Przecież większość dyskutantów to ludzie niewierzący. Jeżeli negujesz Istnienie Boga to nie możesz wierzyć w „jakiegoś szatana”. To jest bardzo ważne, ponieważ rzutuje na traktowanie człowieka np. przez kolegów psychiatrów jako jedności psycho-fizycznej bez duchowej. Stąd leczenie opętanych tabletkami, a najgorsze jest opętanie intelektualne...taka osoba jest mądra, wykształcona i naprawia Kościół święty. Człowiek niewierzący nie jest atakowany i szatan nie musi nic robić...jeżeli chciałby drgnąć ku Bogu dopiero wówczas przeżyje horror. Szatan podszywa się pod nasze ja i telepatycznie przekazuje...zawsze w pierwszej osobie, że „pójdę na Mszę św. później” (czyli nigdy), do spowiedzi („przecież nikogo nie zabiłem, nie kradnę, itd.”), a w grzechu ciężkim odciąga od Sakramentu Pojednania („nie ma dla mnie już przebaczenia”). To jest tzw. fałsz intelektualny stosowany przez jego agendy („kołchoźniki”)...Polsat, TVN i Super Stację, a za nimi telewizji "publiczna" lubują się w naprawianiu Kościoła świętego („Otwarte studio”, „Krzywe zwierciadło”, „Nie ma żartów”)...pełno wszędzie lisów i dworaków. Ci ludzie uważają, że służą dobrej sprawie. Szatan dysponuje inteligencją upadłego Archanioła i rady typu „nie możemy dać się ogłupić”, bo to oderwie nas od woli Bożej są dla mnie naiwne! Kto kieruje się zaleceniem z modlitwy Pańskiej: „bądź wola Twoja”? Jako lekarz z charyzmatem odczytywani Woli Boga Ojca często pytałem ludzi o co się modlą, co jest dla nich najważniejsze? Większość zdrowych odpowiadała, że zdrowie. Jedna z takich pacjentek dała nawet na „gregoriankę” w tej intencji. Trzeba prosić o zdrowie, ale duszy (duchowe)...o pełne nawrócenie. Największą moc w tej walce ma Msza św. i zjednanie się z Jezusem w Eucharystii. Idę do kościoła z „młynem w głowie”, a tuż po Komunii św. szatana nie ma! Poczytaj o tym w moim dzienniku, bo rzucam tylko uwagi. Mój proboszcz powiedział, że „nie będzie mówił o szatanie, bo on byłby z tego zadowolony”! Faktycznie nigdy o nim nie mówi, ale z jego natchnień tak zajął się remontami kościoła, że całkiem zapomniał o duszpasterstwie... Sztuczek szatana nikt nie widzi, bo nawet nie pomyśli o nim. Stąd biorą się głupoty z uszczęśliwianiem ludzi (In vitro, aborcja, sprzyjanie gejom), a świat w tym czasie idzie ku zagładzie. Już jest rozpoczęta III wojna światowa (z krzyżem i chrześcijaństwem)! Dla obojętnego duchowo lub agnostyka - to nic takiego, bo religie "zawsze wywoływały podziały i wojny". Jak jesteś wrogiem wiary w Boga Objawionego to nawet masz satysfakcję. Jest tylko jedna prawdziwa wiara, a reprezentuje ją Kościół katolicki (Eucharystia). Skąd są „lepsze” kościoły...bez Cudu Ostatniego (Eucharystii)? A skąd św. Jehowy, którzy mówią o szatanie, ale nie uznają Trójcy Świętej? Pan Jezus nie jest Synem Boga, a Duch Święty to jakiś duch prowadzący. Dlaczego głoszą, że nie mamy duszy, nie potrzebne modlitwy za zmarłych, nie ma Matki Bożej i kultu świętych. A neokatechumenat? Pan Jezus jest obecny w Eucharystii lub nie...w zależności od poglądów przystępującego do Komunii Świętej! Zapytam dyskutujących: czy szatan może namawiać do pójścia na Mszę św. a nawet do przyjmowania Eucharystii?
anonim2015.07.24 9:14
Strasznie płytki ten artykuł i nie mówiący prawie niczego. Warto słuchać świadectw, czy też nauk egzorcystów, których jest coraz więcej w necie. Daję tylko przykładowe 2 linki: https://www.youtube.com/watch?v=7ktcnDdTXFE https://www.youtube.com/watch?v=eyBhvL6XbTk Tego jest dużo więcej. Szatan ma o wiele więcej o wiele sprytniejszych strategii. Ale ostatnie zdanie będzie należeć do Boga. Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.
anonim2015.07.24 9:29
@Gajewski "Bo ty tak twierdzisz?" Nie - bo tak twierdzi Bóg. I wolę Jemu zawierzyć swoje życie, niż "nauce". "Nauce", która mnie nie kocha, nie umarła za mnie na krzyżu i szczęścia też mi nie da. A prawdziwy naukowiec - taki, którego nie rozpiera pycha i jest świadom swoich granic - właśnie w nauce dostrzeże liczne dowody obecności Boga. Na "naukę" zresztą bardzo często powoływano się w słusznie minionym systemie, który z nauką nie miał wiele wspólnego. Także dobrem "nauki" tłumaczyli naziści eksperymenty pseudomedyczne. Ale dla mnie najważniejszym dowodem na istnienie Boga i Jego miłość do mnie jest moje doświadczenie, moja relacja i historia mojego życia. I tego nikt mi nie odbierze.
anonim2015.07.24 12:45
@Solidarny2010 Brawo! Brawo!!
anonim2015.07.24 13:19
@APEL Dziękuję. Przyznam, że dopiero teraz przeczytałem Twój wcześniejszy komentarz. Bardzo dużo mądrych rzeczy napisałeś. Nie jestem tylko przekonany, co do tego, co napisałeś o neokatechumenacie. Nie znam wprawdzie tego ruchu zbyt dobrze, znam za to Oazę i Odnowę w Duchu Świętym. W ruchu oazowym poznałem kilka osób (starszych), którzy bardzo krytykują ODŚ. Tylko dlatego, że to podejrzane, że tam "wydziwiają" itp. Za to w Odnowie nie spotkałem się z osobą, która krytykowałaby oazę. Oni po prostu uwielbiają Boga tak, jak potrafią. Takie spory i przytyki ich nie interesują. Co do neokatechumenatu - nie wiem, na jakiej podstawie twierdzisz, że niektórzy w neokatechumenacie nie uznają obecności Chrystusa w Eucharystii, że jest to kwestia dowolna. Jak już pisałem, nie znam bliżej tego ruchu (coś tam słyszałem), ale o ile wiem, otrzymali oni w 2008 roku statut. Gdyby było tak, jak piszesz, raczej by go nie otrzymali, bo takie poglądy to czysta herezja. W Kościele jest wiele ruchów. Nie ze wszystkimi mi po drodze. Ale wszyscy, którzy pragną zbliżać się do Boga, nie powinni się zwalczać. Jak pisze św. Paweł: "Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; 5 różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; 6 różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich" (1 Kor 12, 4-6). Pozdrawiam w Panu!
anonim2015.07.25 2:11
@Solidarny2010 Kilka razy uczestniczyłem w spotkaniach tych ludzi. Jako mistyk świecki od razu zauważyłem dziwne "nauki" (ruch stworzył cywil). To V kolumna przygotowana na upadek Kościoła Świętego! Nabrano Benedykta XVI. Zważ, że dyskutujemy o tym pod tytułem o sztuczkach szatana, a. Prawda jest tam, gdzie dzwonią...w Kościele katolickim wszystko jest prawdziwe! Od kogo są "poprawki"? Eucharystia jest w soboty. Przeważa celebracja nad liturgią (tak jak w „lepszych” kościołach ewangelickich). Najdziwniejsze jest to, że do tego ruchu zapisują się katolicy...my wychodzimy z Mszy św. a katolicy zbierają się przy parafii i rozważają Pismo! To bałwochwalstwo Słowa podobne do św. Jehowy... Dla mnie testem Prawdy jest Eucharystia...Cud Ostatni i innego już nie będzie! Sokółka jest mi niepotrzebna, a zdziwienie zbudził fakt Mądrości Bożej, bo histopatolodzy stwierdzili, że mają do czynienia z mięśniem serca Człowieka Zamęczonego! Popłakałem się przy pisaniu tego... Przed Komunią św. każdy z każdym robi gest Breżniewa...musiałem jak podczas Wigilii jednać się, a był tam b. oficer polityczny z jednostki wojskowej. Każdy może się nawrócić, ale nie przez opowiadanie swoich grzechów innym. Sztuczka szatana jest prosta...chodzi o pojednanie się ze sobą, a nie z Bogiem. Coś ohydnego! U nich Obecność Pana Jezusa w Eucharystii zależy od wiary przyjmującego!! Nie jestem przekonany to nie ma Zbawiciela. Na dużych zgromadzeniach podaje się Zbawiciela siedzącym!!! Nie ma u nich też kultu Matki Bożej, modlitw za dusze, kultu świętych, itd. Proszę odpowiedzieć sobie - od kogo są? Wejdź: Świadectwa uczestników "Drogi Neokatechumenalnej" www.antyk.org.pl/wiara/neokatechumenat/swiadectwo To ma ładną oprawę, śpiew, gitary (celebracja)...normalny człowiek nabierze się i nawet spodobają mu się takie spotkania zamiast Mszy św. w której Pan Jezus oddaje swoje życie! Szatan i ja wiemy, że nasza moc jest z Boga, ale trzeba paść na dwa kolana, przeżegnać się, a nawet chwycić twarz w dłonie...widziałem zdjęcie bosego Hindusa w tej pozycji przed Janem Pawłem II podającym mu Eucharystię. Tak teraz postępuję... www.wola-boga-ojca.pl